Szukaj
Konto

"Kulisy wojny w PO. SE nieoficjalnie: Niektórzy woleliby Kosiniaka-Kamysza"

16.05.2020 14:49
Adrian Grycuk
Źródło: Wikimedia Commons
Komentarzy: 0
Według nieoficjalnych doniesień "Super Expressu", część działaczy Koalicji Obywatelskiej opowiadała się za pomysłem poparcia Władysława Kosiniaka-Kamysza w wyborach prezydenckich.

Mamy bardzo mało czasu, Trzaskowski nie pociągnie PO, a Kosiniak-Kamysz miałby największe szanse w drugiej turze z Dudą!


- "SE" cytuje słowa "ważnego polityka PO".

Według doniesień serwisu, w czasie posiedzenia klubu Platformy atmosfera była napięta, a pod adresem przewodniczącego partii Borysa Budki padały oskarżenia o nieudolność i brak wizji. Zdaniem informatorów "SE", w czasie spotkania panował defetyzm i brak wiary w możliwość zwycięstwa w kandydata PO w wyborach prezydenckich.

Padały słowa o rozpadzie partii, złym przywództwie, braku strategii politycznej. Schetyna zaciera ręce, bo czeka aż Budce powinie się noga w wyborach prezydenckich, co de facto będzie oznaczało jego porażkę. Stąd zamiana Kidawy-Błońskiej na Trzaskowskiego, ale sądzę, że nam żaden kandydat już nie pomoże


- mówił w rozmowie z "SE" informator serwisu.

Ta sytuacja miała poskutkować pomysłem rezygnacji z wystawiania przez PO w wyborach prezydenckich własnego kandydata.

Wśród części posłów KO padł pomysł, aby nie wystawiać nikogo w wyborach i poprzeć prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza jako wspólnego kandydata na prezydenta


- informuje nieoficjalnie "SE".

cwp/se.pl
Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.05.2020 14:49