Szukaj
Konto

Szef MON: Zbrodnią i zdradą byłoby niewykorzystanie pieniędzy z SAFE

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz
Źródło: PAP | Autor: PAP/Albert Zawada | Licencja: PAP | Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz
Szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że niewykorzystanie pieniędzy na obronność z programu SAFE byłoby „zdradą” i „zbrodnią”. – Dzięki tym inwestycjom kolejne pokolenia będą bezpieczne – zaznaczył.
Co musisz wiedzieć:
  • Szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że niewykorzystanie pieniędzy na obronność z programu SAFE byłoby „zdradą” i „zbrodnią”.
  • Minister obrony narodowej nie ma problemu z tym, że zaciągnął tę pożyczkę z pogwałceniem prawa.
  • Na tak ogromne zadłużenie państwa polskiego na nieznanych warunkach zgody nie wyraził prezydent Karol Nawrocki.

Podczas poniedziałkowej konferencji podsumowującej udział Polski w pierwszym etapie programu SAFE Kosiniak-Kamysz podkreślił, że budowa potencjału militarnego państwa dzięki funduszom z SAFE jest inwestycją w bezpieczeństwo kolejnych pokoleń Polaków.

 

My to robimy po to, żeby nasze dzieci i wnuki nie musiały płacić swoją krwią za bezpieczeństwo Polski, bo jak dzisiaj zainwestujemy w to bezpieczeństwo, to nasze dzieci, wnuki i kolejne pokolenia będą po prostu bezpieczne, bo nikt Polski nie zaatakuje

 

– powiedział szef MON. Problem w tym, że „dzieci i wnuki” będą spłacać lichwiarską pożyczkę, której warunków rząd nawet nie znał, kiedy podpisywał zobowiązanie.

 

Histeria „Tygryska”

 

Jego zdaniem „zbrodnią” i „zdradą Polski, zdradą kolejnych pokoleń” byłoby niewykorzystanie pieniędzy z mechanizmu.

 

Nigdy sobie nie dajcie wmówić, że to działanie było niepotrzebne, że było na wyrost, że są inne potrzeby

 

– mówił minister obrony. Dodał, że SAFE to program „ambitnej Polski, program tak naprawdę aspiracyjny”.

 

Przyznał, że nigdy nie będzie już wolny od emocji w związku z uczestnictwem Polski w SAFE, bo jest to – jak stwierdził – „część jego życia”, która wiąże się z budowaniem bezpieczeństwa Polski. Zapomniał jednak dodać, że zamiast skorzystać z propozycji prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego i wykorzystać zyski z posiadanego przez Polskę złota, wolał zadłużyć kraj powyżej jego możliwości na stopę procentową, której nawet nie zna.

 

Kontrakty dla wojska

 

W ciągu trzech dni zawarliśmy 62 umowy na 120 miliardów złotych z polskim przemysłem zbrojeniowym. W ciągu ośmiu lat rządów PiS-u udało im się zawrzeć umowy na 97 miliardów (...) w polskim przemyśle zbrojeniowym. To jest nie do porównania

 

– zaznaczył szef MON.

 

Jesteśmy gotowi. Polski przemysł zbrojeniowy, zarówno państwowy, jak i prywatny, zadeklarował w podpisywanych umowach – wszystko zostanie wykonane do roku 2030. Dlaczego to musi być rok 2030? Ponieważ nie mamy czasu do stracenia

 

– podkreślił Kosiniak-Kamysz.

 

Problem w tym, że ilość zakontraktowanych sztuk sprzętu i amunicji jest zbyt mała w stosunku do potrzeb obrony kraju.

 

Kosiniak-Kamysz rozkazuje Glapińskiemu

 

Minister Kosiniak-Kamysz zapewnił także, że jako szef MON gwarantuje spożytkowanie ewentualnych pieniędzy przekazanych przez Narodowy Bank Polski państwu na bezpieczeństwo Polski. Dodał, że zgodnie z deklaracjami szefa NBP Adama Glapińskiego jego obowiązkiem jest natychmiastowe przekazanie wykazanego zysku Banku do budżetu państwa.

 

SAFE

 

Program SAFE nie jest zwykłą pożyczką, ale kredytem, którego oprocentowanie nie zostało wyszczególnione w umowie, co oznacza, że będzie można je w sposób dowolny podbijać. Sam mechanizm jest obliczony na finansowe związanie państwa polskiego, aby wydawał pieniądze na te zbrojenia, które wskaże Komisja Europejska. Jest to ewidentne naruszenie traktatów, które państwom członkowskim gwarantują wyłączne kompetencje w obszarze bezpieczeństwa. KE przy pomocy SAFE właśnie wyszarpała sobie kolejne prerogatywy, a rząd Donalda Tuska nie tylko że jej na to pozwolił, ale ogłosił to sukcesem.

 

Kosiniak-Kamysz podpisał umowę o SAFE z pogwałceniem prawa, ponieważ na tę unijną pożyczkę zgody nie wyraził prezydent Karol Nawrocki, co było warunkiem sine qua non zawarcia umowy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.06.2026 15:27
Źródło: PAP