Szukaj
Konto

Kompromitacja wiceprzewodniczącej Lewicy: „Anita, co Ty p…?”

Szok. Ilustracja poglądowa
Źródło: Pixabay.com
Kilka dni temu posłanki Lewicy przedstawiły w holu sejmowym układ choreograficzny, który miał być formą protestu przeciwko przemocy seksualnej i formą poparcia dla projektu ustawy „zmieniającej definicję gwałtu”. Można jednak odnieść wrażenie, że większość opinii publicznej uznała go za nielicujący z powagą Sejmu.

Kobiety tańczą w sejmie i manifestują, że ich ciała należą tylko do nich…

Kobiety śmieją się głośno z nadętej i nabzdyczonej głupoty przekonanej o własnej omnipotencji…

Kobiety przestały siedzieć w kącie cichutko i w przerażeniu, że im ktoś napisze w internecie, że są brzydkie, stare, grube, głupie szmaty i marzą o gwałcie…

Jorge, odpuść sobie, stosy już nie zapłoną, Bernard już nie przybędzie

- skomentowała na platformie X (dawniej Twitter) wiceprzewodnicząca Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic. Jej wpis spotkał się z dość powszechną krytyką, na co zaczęła odpowiadać w sposób niezwykle emocjonalny.

Eliza Michalik brnie dalej w sprawie Zbigniewa Ziobry

Burza w Pałacu Buckingham. Król Karol III poruszony

Internauci w szoku

Proszę przeczytać własny wpis jeszcze raz, to jest manifest kobiety zakompleksionej. Dla mnie, osoby o prawicowym światopoglądzie kwestia równouprawnienia jest tak oczywista, że dyskusja na ten temat jest obecnie bezprzedmiotowa

- napisał jej jeden z internautów.

Nie tylko brzydka, stara, gruba, głupia lewacka szmata, ale jeszcze zakompleksiona. Dziękuję za diagnozę anonimowy Krzysztofie bez twarzy i nazwiska, ale za to z wielkim poczuciem wyjątkowości własnej. Wy nawet nie widzicie, jak zabawni jesteście

- odpowiedziała Kucharska-Dziedzic.

Ciała mężczyzn natomiast należą do państwa, które może je wysłać na konflikt zbrojny narażając na uszkodzenie lub zniszczenie. Równouprawnienie, czego nie rozumiesz?

- zapytał inny.

Drogi żołnierzu, wysyłają Cię na wojnę. straszne? Ale w nagrodę możesz sobie pogwałcić. Społeczny rzeczniku praw mężczyzn - aż sobie zeskrinowałam Twoje uzasadnienie gwałtów wojennych

- odpowiedziała Kucharska-Dziedzic.

Nie, nie może.

I naprawdę nie spłycajmy problemu przemocy seksualnej podczas wojen i konfliktów zbrojnych. To, że do takich czynów dopuszczają się np. rosyjscy żołnierze to tylko przejaw ich bestialstwa i agresji. W dodatku przemyślanej i ukierunkowanej w stronę narodu ukraińskiego. Gwałt jest torturą wpisaną niestety w każdy konflikt zbrojny.

Słowa o tym, że każdy żołnierz może tak się zachowywać obraża polską armię i polskich żołnierzy. I oczywiście nie tylko naszą armię - każdego żołnierza, który broni swojej ojczyzny i dla niej pracuje także w czasie pokoju

- wyjaśniła jej Paulina Matysiak z Partii Razem.

Co pani się stało? Potrzebuje pani pomocy?

- zapytał red. Marcin Dobski.

Anita, co Ty p…????

- skwitowała koleżanka z partii Anna Maria Żukowska.

"Zmiana definicji gwałtu"

Zmianę definicji i kategorii prawnej gwałtu z występku na zbrodnię zakłada poselski projekt nowelizacji Kodeksu karnego, który 14 lutego wpłynął do Sejmu. W projekcie proponuje się też wyższe kary m.in. za doprowadzenie do tzw. innej czynności seksualnej.

Zgodnie z projektowaną i popieraną przez Lewicę regulacją zmianie ulegnie m.in. brzmienie art. 197 k.k., który dotyczy definicji gwałtu. Po zmianie za gwałt uznawane będzie doprowadzenie do obcowania płciowego bez wcześniejszego wyrażenia świadomej i dobrowolnej zgody.

Niestety nie wiadomo, jak ktoś ma udowodnić, że taką zgodę otrzymał. Istnieje podejrzenie, że jedyną formą może być forma pisemna.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.02.2024 23:03
Źródło: "X" (TT)