Szukaj
Konto

Kompromitacja na Placu Czerwonym. Na defiladzie pojawił się jeden czołg

09.05.2023 12:34
Władimir Putin podczas uroczystości
Źródło: PAP/EPA/STRINGER
Komentarzy: 0
Z okazji Dnia Zwycięstwa, który Rosja obchodzi 9 maja, na Placu Czerwonym w Moskwie odbyły się „uroczyste obchody”. Nie da się ukryć, że w tym roku były one dużo skromniejsze, a przede wszystkim krótsze.

Dotychczas Rosjanie dzięki tej okazji pokazywali swoją militarną potęgę. Na Placu Czerwonym przed Rosjanami i zaproszonymi zagranicznymi gośćmi defilował najlepszy rosyjski sprzęt, w tym najnowocześniejsze czołgi, wozy opancerzone i broń rakietowa. W tym roku było inaczej. Nie zorganizowano nawet tradycyjnego przelotu samolotów bojowych.

To kolejny Dzień Zwycięstwa w Rosji, podczas którego reżim Putina nie ma się czym pochwalić, w związku z blamażem blitzkriegu na Ukrainie.

Kompromitacja na Placu Czerwonym

Po tym, jak zakończyło się przemówienie Władimira Putina, przez Plac Czerwony przeszły wojska. Uwagę mediów przykuł fakt, że na czele kolumny jechał zaledwie jeden czołg - T-34. W poprzednim roku na uroczystości nie zabrakło innych modeli, m.in. T-90 oraz T-14.

Sprawę skomentował ukraiński Kanał24, który przypomniał o ciekawym fakcie.

"Na paradzie zwycięstwa w Moskwie pojawił się tylko czołg T-34, który został nazwany «dumą». Ale jest pewien niuans, ta «duma» została stworzona i wyprodukowana nie w Rosji, ale w Charkowie na Ukrainie. A gdzie są działa i inne czołgi? Co się stało?" - czytamy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.05.2023 12:34
Źródło: onet / wp.pl / rp.pl