Burza w Wielkiej Brytanii. Minister obrony podał się do dymisji przez brak pieniędzy na obronność

- Minister obrony Wielkiej Brytanii John Healey zrezygnował ze stanowiska, zarzucając premierowi Keirowi Starmerowi i Ministerstwu Skarbu brak odpowiedniego finansowania dla sił zbrojnych.
- W liście rezygnacyjnym Healey podkreślił, że od miesięcy zabiegał o większe nakłady na obronność.
- Były minister ostrzegł, że bez dodatkowego finansowania konieczne będą decyzje obniżające gotowość bojową brytyjskich sił zbrojnych oraz zwiększające ryzyko dla żołnierzy uczestniczących w operacjach.
- Dymisja następuje w trudnym momencie dla premiera Keira Starmera, który zmaga się ze spadającym poparciem społecznym, krytyką dotyczącą migracji oraz rosnącą presją w kwestiach bezpieczeństwa i gospodarki.
Minister Obrony Wielkiej Brytanii podał się do dymisji
W opublikowanym liście otwartym Healey wskazał, że od miesięcy apelował o zwiększenie nakładów na obronność w ramach przygotowywanego Planu Inwestycji Obronnych [DIP – red.]. Jego zdaniem skala zagrożeń wymaga znacznie większych inwestycji niż te, które ostatecznie zaproponowano.
Nie byliście w stanie, a Ministerstwo Skarbu nie było chętne, przeznaczyć środków, których kraj potrzebuje do obrony kraju w czasach narastających zagrożeń
– napisał w liście do premiera. Dodał, że „istnieją wiarygodne sposoby sprostania wyzwaniom związanym z finansowaniem w średnim okresie, poprzez współpracę międzynarodową i działania podejmowane przez inne kraje europejskie, abyśmy mogli chronić naszą zdolność do realizacji misji naszego rządu Partii Pracy”.
Wiesz, czego potrzebuje obronność. W swoim przemówieniu na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa w lutym przedstawił Pan przekonujące argumenty na ten temat. Bez DIP, który w ten sposób odpowiada na obecną sytuację, jestem zmuszony podejmować decyzje, które obniżą gotowość naszych Sił Zbrojnych i zwiększą ryzyko dla personelu biorącego udział w operacjach, a także mogą zmniejszyć bezpieczeństwo kraju
– podkreślił John Healey.
Po wyjaśnieniu Panu, że nie będę w stanie zaakceptować porozumienia DIP, które nie zapewni naszym Siłom Zbrojnym niezbędnych zasobów, nie mam teraz innego wyjścia, jak złożyć rezygnację ze stanowiska Pana Sekretarza Obrony
– podsumował były minister obrony.
Trudna sytuacja Starmera
Dymisja ministra obrony pojawia się w momencie, gdy premier Keir Starmer mierzy się z coraz większymi problemami politycznymi. Notowania rządu Partii Pracy od miesięcy spadają, a część wyborców zarzuca gabinetowi zbyt wolne tempo realizacji obietnic wyborczych. Jednym z najtrudniejszych tematów pozostają problemy związane z migracją. Mimo zapowiedzi uporządkowania sytuacji na granicach i ograniczenia nielegalnych przepraw przez Kanał La Manche, problem wciąż budzi ogromne emocje w brytyjskiej debacie publicznej i jest regularnie wykorzystywany przez opozycję do krytyki rządu. Dodatkowo Starmer musi mierzyć się z rosnącymi oczekiwaniami dotyczącymi bezpieczeństwa państwa, sytuacji gospodarczej i kosztów życia. W tej sytuacji odejście ministra obrony z powodu sporu o finansowanie armii może zostać odebrane jako kolejny sygnał problemów wewnątrz rządu i dodatkowo zwiększyć presję na premiera, który walczy o utrzymanie na stanowisku.
Komentarze
Imigranckie gangi pedofilskie szaleją w Austrii. „Zupełnie nowy wymiar przestępczości”

Kryzys w rządzie Starmera. Kluczowy minister rezygnuje

Kryzys na Łotwie. Upadł rząd premier Siliny

Destrukcja rządu Keira Starmera. Już prawie 80 parlamentarzystów domaga się jego ustąpienia

Nieoficjalnie: Roman Giertych może zastąpić Waldemara Żurka







