Nowe sankcje na Rosję coraz bliżej? Lider Republikanów ujawnia szczegóły

- Lider republikańskiej większości w Izbie Reprezentantów Steve Scalise poinformował, że Republikanie prowadzą rozmowy z Białym Domem na temat nowych sankcji wobec Rosji.
- Scalise skrytykował próbę przeforsowania ustawy sankcyjnej z pominięciem kierownictwa Partii Republikańskiej, argumentując, że może ona utrudnić trwające negocjacje z administracją Donald Trump.
- Część amerykańskich polityków uważa, że obowiązkowe sankcje ograniczyłyby swobodę działania prezydenta w rozmowach z Rosją i mogłyby utrudnić prowadzenie negocjacji.
- Według części Demokratów główną przeszkodą dla nowych sankcji pozostaje stanowisko Donalda Trumpa, który dotąd nie poparł działań zwiększających presję gospodarczą na Rosję.
Izba Reprezentantów przyjęła ustawę o dodatkowych środkach dla Ukrainy i sankcjach na Rosję
Scalise, osoba numer 2 w hierarchii partii rządzącej w Izbie, skomentował przegłosowanie przez Izbę w ubiegłym tygodniu ustawy o dodatkowych środkach na wsparcie dla Ukrainy oraz nowych obowiązkowych sankcji, m.in. na rosyjskie spółki energetyczne, instytucje finansowe i Rosatom. Do przegłosowania doszło w drodze specjalnej petycji, która umożliwiła wymuszenie głosowania nad ustawą z pominięciem kierownictwa partii w Izbie. Projekt wciąż musi uzyskać poparcie Senatu.
Lider republikańskiej większości krytykuje
Scalise skrytykował ten ruch, twierdząc, że „obchodził on negocjacje, które trwają w tej chwili”.
Trwają poważne negocjacje między Kongresem a Białym Domem w sprawie nałożenia silniejszych sankcji na Rosję. Wszyscy popieramy ten konflikt po stronie ukraińskiej, aby mogła ona wygrać
– powiedział Scalise podczas wtorkowej konferencji prasowej.
Chcemy, aby na Rosję wywierano większą presję, ale istnieje lepsze podejście (...) szczerze mówiąc, projekt ustawy, nad którym głosowaliśmy w zeszłym tygodniu, podważa niektóre z tych wysiłków mających na celu wywieranie większej presji na Rosję
– dodał.
Scalise nie zdradził, o jakim podejściu jest mowa. Większość Republikanów sprzeciwiała się przegłosowanemu w ubiegłym tygodniu projektowi, twierdząc, że nakładając na prezydenta obowiązek nałożenia nowych sankcji „wiąże mu ręce” w negocjacjach z Rosją.
Los inicjatywy w Senacie wciąż jest niepewny
Mimo przegłosowania ustawy sankcyjnej w Izbie znaczącą większością głosów, los inicjatywy w Senacie jest niepewny. W zgodę na poddanie jej pod głosowania nie wierzy część Demokratów popierających sankcje. Jak powiedział PAP senator Chris Coons, kluczowy jest bowiem dotychczasowy sprzeciw prezydenta Trumpa, który w praktyce od ponad roku blokuje wszelkie projekty ustaw zawierających sankcje na Rosję.
Prawda jest taka, że prezydent Trump po prostu nie chce zwiększyć presji na Władimira Putina, co jest błędem. To jest w interesie i Polski i Stanów Zjednoczonych, i Ukrainy. Ale on (prezydent) jak dotąd się temu opiera
– powiedział senator.
Marco Rubio zabiera głos
Sekretarz stanu USA Marco Rubio przyznał w ubiegłym tygodniu, że prowadzone przy mediacji USA negocjacje w sprawie zakończenia wojny Rosji przeciwko Ukrainie utknęły w impasie i „nie były owocne”, sygnalizując wycofanie się z roli pośrednika, choć jednocześnie zapowiadając, że jest gotowy wznowić zaangażowanie USA w przypadku zmiany sytuacji.
Pytany o projekt ustawy dający prezydentowi możliwość (a nie obowiązek) nałożenia dodatkowych ceł na towary z państw kupujących rosyjską ropę naftową, Rubio powiedział, że popiera przyznanie Białemu Domowi „wszelkich narzędzi”. Podobne deklaracje składał jednak już wcześniej zarówno on, jak i prezydent Trump, lecz nie przełożyło się to dotąd na praktyczne działania.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
Komentarze
Problemy Ukrainy przed Ligą Narodów. Kraków nie przyjmie meczów

Putin komentuje list Zełenskiego. „Napisał go z elementami chamstwa”

Incydent z ukraińskim dronem w Rumunii. Jest stanowisko MSZ w Kijowie

Wiceminister Tuska zrównał bandy UPA z Żołnierzami Wyklętymi

Pilne rozmowy Warszawy z Kijowem. Budanow spotka się z Przydaczem

