Polska, Niemcy, Rosja, Ukraina: wojna wywiadów 2022–2026

- Polskie i niemieckie służby współpracują przy zwalczaniu zagrożeń przypisywanych Rosji, w tym sabotażu oraz rozpoznawania infrastruktury wykorzystywanej do wspierania Ukrainy.
- Artykuł wskazuje, że współpraca operacyjna nie musi oznaczać pełnego zaufania między Warszawą, Berlinem i Kijowem, jednak część przedstawionych wniosków opiera się na doniesieniach medialnych i interpretacjach autora, a nie na oficjalnie potwierdzonych informacjach.
- Najpoważniejsze tezy dotyczące działalności niemieckich i ukraińskich służb w Polsce wymagają wyraźnego przypisania do źródeł oraz przedstawienia stanowiska zainteresowanych instytucji, aby czytelnik mógł odróżnić ustalone fakty od hipotez.
Najważniejsze fakty
Od 2024 roku rosyjski GRU realizuje w Polsce i Niemczech model działań — zlecanie dywersji anonimowym pośrednikom (proxy), czego przykładem są pożary paczek DHL oraz inwigilacja infrastruktury logistycznej w Jasionce i Grafenwöhr. Jednocześnie relacje polsko-niemieckie obciąża spór o Nord Stream i historyczna asymetria nieufności sięgająca lat 90., a minister Siemoniak potwierdził w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” aktywność ukraińskich służb wywiadowczych na terenie Polski.
Wymuszona współpraca ABW i BND przeciwko GRU
Rosyjska inwazja na Ukrainę i masowe wydalenia oficerów wywiadu rosyjskiego z europejskich stolic po 2022 roku zmusiły Moskwę do zmiany modelu operacyjnego z klasycznego szpiegostwa na sabotaż proxy — zlecanie aktów dywersji anonimowym, często nieświadomym pośrednikom rekrutowanym przez Telegram i platformy do gier.
Raport RUSI „Responding to Russian Sabotage Financing” opisuje to zjawisko jako przejście do rosyjskiego sabotażu, gdzie zadania zlecane są jednorazowym agentom motywowanym pieniędzmi — migrantom, nastolatkom i weteranom radzieckiej armii. Model ten czyni operacje co prawda bardziej wykrywalnymi, ale trudniejszymi do jednoznacznego przypisania państwu-sponsorowi, co komplikuje relacje sojusznicze wymagające szybkiej wymiany danych operacyjnych.
Sabotaż paczek DHL 2024
Kulminacją tej strategii była seria pożarów przesyłek kurierskich w lecie 2024 roku. Cztery paczki wysłane z Litwy do Wielkiej Brytanii i Polski zawierały ładunki wybuchowe skryte w wibrujących poduszkach do masażu i tubkach kosmetyków, wypełnionych nitrometanem.
Kontener zapalił się na lotnisku w Lipsku — kluczowym hubie sieci DHL. Ciężarówka DPD stanęła w ogniu pod Warszawą, a kolejna przesyłka wybuchła w magazynie DHL pod Birmingham. Śledztwo Eurojustu zidentyfikowało 22 podejrzanych na Litwie i w Polsce, działających na zlecenie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. Prokuratura w Warszawie wskazała, że celem było przetestowanie kanału transportowego przed docelowym atakiem na loty transatlantyckie. Proces przed sądem w Warszawie, który rozpoczął się w marcu 2026 roku, objął obywateli ukraińskich i rosyjskich oskarżonych o terroryzm i szpiegostwo.
Polskie służby ostrzegały w 2025 r., że przypisywana jednostce GRU 26165 kampania cyberwywiadowcza od 2022 r. dotyka firm logistycznych i technologicznych związanych z pomocą dla Ukrainy. Chodziło o pozyskanie danych o trasach, terminach dostaw, punktach przeładunku oraz nadawcach i odbiorcach sprzętu. Rozpoznanie cyfrowe może stanowić przygotowanie działań fizycznych.
Współpraca transakcyjna
ABW, dokonując zatrzymań kurierów (m.in. Władysława D.), dostarczała do BKA (niemieckiej policji kryminalnej) i niemieckiego kontrwywiadu BfV modele profilowania operacyjnego, które pozwalały Niemcom wyłapywać „jednorazowych agentów” opłacanych kryptowalutami za pomocą giełd omijających procedury KYC (Know Your Customer). Podobnie było w przypadku inwigilacji infrastruktury krytycznej – doświadczenia ABW z rozbicia siatki wokół lotniska w Jasionce (2023) posłużyły zachodnim sąsiadom przy dekonspiracji agentów przygotowujących zamachy w bawarskim Grafenwöhr (2024).
Ten poziom współpracy jest jednak wyłącznie transakcyjny. Oficerowie obu stron wymieniają się konkretnymi „paczkami danych” dotyczącymi rosyjskiego terroryzmu, ponieważ ignorowanie ich grozi fizyczną katastrofą na terytorium ich państw. Poza tym wąskim wycinkiem bezpieczeństwa, na linii Warszawa-Berlin zapada głucha cisza.
Inwigilacja Jasionki i Grafenwöhr
Rosyjskie służby prowadziły równolegle rozpoznanie infrastruktury logistycznej wspierającej Ukrainę. Wrześniowy incydent z 2025 roku, gdy w polską przestrzeń powietrzną wleciało 19 dronów, według doniesień „Der Spiegla” wskazywał, że część z nich mogła celować w hub logistyczny POLLOGHUB w Rzeszowie-Jasionce — kluczowy węzeł dostaw broni dla Kijowa.
W lutym 2026 roku sąd w Zamościu skazał obywatela Polski na 3,5 roku więzienia za gotowość współpracy z rosyjskim wywiadem wojskowym, obejmującą gromadzenie danych o zabezpieczeniu lotniska Rzeszów-Jasionka.
Po niemieckiej stronie kontrwywiad w kwietniu 2024 roku zatrzymał dwóch obywateli niemiecko-rosyjskich podejrzanych o rozpoznanie poligonu Grafenwöhr w Bawarii, gdzie szkolono ukraińskich żołnierzy na czołgach Abrams, oraz o planowanie ataków sabotażowych na infrastrukturę wojskową i cywilną.
Bezprecedensowa deklaracja ABW i BND
W lutym 2025 roku doszło do bezprecedensowego kroku: Agencja Wywiadu i niemiecka BND opublikowały na swoich mediach społecznościowych wspólny komunikat, deklarując stałą współpracę w przeciwdziałaniu rosyjskim działaniom wywrotowym w Europie — gest określony przez niemiecką agencję DPA jako nietypowy dla kultury operacyjnej służb wywiadowczych. Szef ABW płk Rafał Syrysko potwierdzał w maju 2026 roku wyraźną skłonność rosyjskich służb do działań kinetycznych na terenie Polski, mogących powodować realne zniszczenia i ofiary.
Korzenie asymetrii. UOP pod skrzydłami BND
Fundament wzajemnej nieufności sięga formowania polskiego wywiadu po 1990 roku. Urząd Ochrony Państwa budowano w warunkach głębokiej asymetrii wobec zachodnich partnerów — cywilny wywiad Bundesnachrichtendienst (BND), sam zbudowany na strukturach Organizacji Gehlena, dysponował już wieloletnim doświadczeniem operacyjnym wobec Polski, Czechosłowacji i NRD, sięgającym lat 40. ubiegłego wieku.
Analiza akt Stasi zgromadzonych w Instytucie Gaucka ujawniła siatki agenturalne sięgające polskich elit intelektualnych i medialnych, co dodatkowo skomplikowało relacje zaufania między nowo formowanymi polskimi służbami a partnerami zachodnimi. Ta historyczna nierówność sił ukształtowała trwałe poczucie protekcjonalnego traktowania Polski jako „młodszego partnera”, które przetrwało do dziś i regularnie powraca w debacie eksperckiej po obu stronach Odry.
Spór o Nord Stream. Ślepota ery „Wandel durch Handel”
Lata 2005–2022, zdominowane przez niemiecką doktrynę zmiany przez handel „Wandel durch Handel” wobec Rosji, ujawniły głęboką rozbieżność w ocenie zagrożenia ze strony Moskwy. Już w czerwcu 2022 roku, trzy miesiące przed atakiem na gazociągi, holenderski wywiad wojskowy ostrzegł CIA i BND, że ukraińska grupa planuje uderzenie na bałtyckie rurociągi — informacja została jednak w Berlinie uznana za niewiarygodną. Latem 2023 roku polskie służby specjalne przekazały BND tajną listę osób powiązanych z zamachem na Nord Stream, wskazującą na członków załogi jachtu „Andromeda” posiadających rosyjskie obywatelstwo i kontakty z Moskwą — sugerując operację pod fałszywą flagą mającą obciążyć Ukrainę. Niemieccy śledczy podeszli do tych ustaleń ze sceptycyzmem, a „Die Welt” cytował źródła podejrzewające polskie służby o dezinformację.
Były szef BND Gerhard Schindler przyznawał, że z wywiadowczego punktu widzenia wiele przemawia za rosyjską operacją fałszywej flagi, ale niemiecki establishment polityczny i medialny konsekwentnie odpierał rosyjski trop. Ta rozbieżność odzwierciedlała szerszy problem: niemiecka klasa polityczna i BND przez lata niedoszacowywały skali rosyjskiej infiltracji gospodarczej i energetycznej, czego Nord Stream stał się najbardziej spektakularnym przykładem.
Głuche niemieckie służby
Agencja Wywiadu (AW) i ABW przez blisko dwie dekady generowały raporty ostrzegające o strategicznym i operacyjnym wymiarze projektów Nord Stream. Polskie służby monitorowały konsolidację rosyjskich wpływów w Europie Środkowej, wskazując na personalne i finansowe powiązania spółek energetycznych z oficerami FSB i SWR, którzy po mistrzowsku korumpowali niemieckie elity biznesowe („Schröderizacja”).
W tym samym czasie BND i BfV pozostawały politycznie i operacyjnie głuche. Związane doktryną „Wandel durch Handel” i naciskami Urzędu Kanclerskiego, niemieckie służby ignorowały, bagatelizowały, a wręcz dyskredytowały polskie ostrzeżenia, traktując je w natowskich strukturach analitycznych jako przejaw „polskiej rusofobii”. BND nie potrafił lub z powodów politycznych nie chciał, chronić własnego państwa przed infiltracją ze strony rosyjskiego kapitału państwowego.
Z perspektywy Warszawy, niemiecki aparat wywiadowczy zawiódł na całej linii, stając się de facto osłoną dla rosyjskiej ekspansji, która ostatecznie umożliwiła pełnoskalową inwazję na Ukrainę. Takich błędów w świecie służb specjalnych nie wybacza się szybko. Zaufania do analityki BND nie da się odbudować z dnia na dzień, nawet w obliczu obecnej wojny.
Rywalizacja gospodarcza - Świnoujście, CPK i energetyka
Poza wymiarem kontrterrorystycznym narasta w Polsce rywalizacja wywiadów gospodarczych wokół strategicznych inwestycji infrastrukturalnych. Rozbudowa Terminalu Kontenerowego w Świnoujściu wywołała duży niepokój w niemieckim porcie Rostock, którego przedstawiciele wskazywali na rzekomo niższe standardy środowiskowe strony polskiej jako źródło nieuczciwej przewagi kosztowej.
Podobny wzorzec dotyczy Centralnego Portu Komunikacyjnego, który „Frankfurter Rundschau” określił jako potencjalną konkurencję dla lotniska w Berlinie oraz element przekształcania Polski z gospodarczego „warsztatu pracy” w realnego rywala Niemiec. W tym kontekście działalność BND na terytorium Polski, w tym monitorowanie wrażliwych inwestycji, budzi pytania o granice między legalnym rozpoznaniem sojuszniczym a wywiadem gospodarczym wymierzonym w polskie interesy strategiczne.
Polski kontrwywiad musi traktować niemieckie zaangażowanie w Polsce – w tym działania różnego rodzaju fundacji, think-tanków oraz nieformalny lobbing – z najwyższą podejrzliwością. Sytuacja, w której ABW rozpracowuje próby blokowania polskich strategicznych inwestycji rzekomo ze względów „ekologicznych” (za którymi często stoi zagraniczny, w tym zachodni, kapitał), wyklucza pełną otwartość operacyjną wobec Berlina. W świecie wywiadu naukowo-technicznego i gospodarczego Polska i Niemcy pozostają nieustępliwymi konkurentami.
Ukraińskie służby specjalne w Polsce
Ukraińskie służby specjalne, mimo statusu sojusznika wojennego, prowadzą w Polsce operacje wywiadowcze o skali porównywalnej z rosyjską infiltracją, co potwierdził w rozmowie z „Rzeczpospolitą” koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak odmawiając jednoznacznego zdementowania tych doniesień.
Według ustaleń „Rzeczpospolitej” obsada stacji wywiadowczych działających przy ambasadzie ukraińskiej w Warszawie została w ostatnich latach dwu-, a nawet trzykrotnie zwiększona, co pozwala Kijowowi koordynować rozbudowaną sieć oficerów operacyjnych na terytorium Polski. Siemoniak, pytany o te doniesienia w Radiu ZET, odpowiedział wymijająco:
Ja takich informacji nie potwierdzam ani nie zaprzeczam. Na pewno jest tak, że służby różnych państw prowadzą rozmaite działania. Nasze służby też prowadzą działania i o tym się po prostu nie mówi.
Ta formuła jest w środowisku eksperckim odczytywana jako de facto potwierdzenie skali problemu.
Charakter ukraińskiej aktywności wykracza poza klasyczny wywiad wojenny wymierzony w środowiska rosyjskie i białoruskie. SBU i inne służby ukraińskie prowadzą werbunek nie tylko wśród obywateli Ukrainy przebywających w Polsce, ale również wśród Polaków mających dostęp do informacji wrażliwych — urzędników, funkcjonariuszy policji i pracowników instytucji publicznych. Niepokój budzi zwłaszcza praktyka działania pod fałszywą flagą, co prokuratura krajowa zaczęła traktować jako przedmiot odrębnych postępowań o szpiegostwo na rzecz państwa ukraińskiego.
Napięcie na linii Warszawa–Kijów
Siemoniak w wywiadzie dla Polsat News nie zaprzeczył wprost prowadzeniu przez Ukrainę działań operacyjnych w Polsce, ale zastrzegł, że żadne inne państwo, nawet wspierane przez Polskę, nie będzie miało przyzwolenia na tego typu działania. Jako przykład kosztów aktywności rosyjskiej wykorzystującej ukraińskich obywateli jako agentów jednorazowych podał wysadzenie torów kolejowych pod Garwolinem.
Napięcie wokół działalności ukraińskiego wywiadu narasta w kontekście szerszego kryzysu dyplomatycznego — masowego odsyłania polskich odznaczeń państwowych przez polityków ukraińskich oraz kontrowersyjnej gloryfikacji UPA przez stronę ukraińską. Mimo emocji minister zapowiedział, że Polska nie ograniczy pomocy dla Ukrainy w sposób pochopny, kierując się rozumem i interesem strategicznym.
W raporcie dla TVN24 z lipca 2026 roku Siemoniak umieścił aktywność wywiadowczą sojuszników w kontekście ogólnego wzrostu zagrożenia, ostrzegając przed możliwością rosyjskich prowokacji pod fałszywą flagą z użyciem dronów, „być może ukraińskich”, które mogłyby zostać wykorzystane do inscenizacji nieistniejącego ataku na Polskę.
Strukturalna nieufność trwa
Operacyjna synergia SIGINT i HUMINT wobec konkretnego zagrożenia GRU nie eliminuje strategicznej nieufności między ABW, BND i SBU. Polska musi jednocześnie neutralizować rosyjski sabotaż proxy, monitorować niemiecki wywiad gospodarczy i pilnować granic tolerancji dla operacji sojusznika ukraińskiego — a to zjawisko prawdopodobnie pozostanie trwałą cechą regionalnej architektury bezpieczeństwa w nadchodzących latach.
Komentarz
Nie wspominam w tej analizie o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) kierowanej przez gen. Jarosława Stróżyka, byłego oficera WSI oraz płk. Krzysztofa Duszę, byłego funkcjonariusza Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) i wieloletniego dyrektora gabinetu szefa SKW, który od grudnia 2023 r. pełni funkcję Zastępcy Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Dusza, już jako funkcjonariusz SKW uczestniczył w podpisaniu z FSB umowy w Petersburgu w 2013 roku, w ramach słynnego „resetu”. Nie wspominam, bo dziś SKW „straciło operacyjne kły”, i stało się po prostu policją polityczną, a nie kontrwywiadem. A szkoda.
Źródła
Sabotaż paczek DHL i proxy sabotage GRU
Prokuratura Krajowa — komunikat o śledztwie dot. aktów sabotażu (paczki kurierskie)
DW — Niemieckie władze ostrzegają: w paczkach mogą być ładunki zapalające
DW — Czy „mali” agenci Kremla trudnią się sabotażem na Zachodzie?
Rzeczpospolita — Nadawcy „wybuchowych” paczek do państw w Europie zatrzymani na Litwie
RMF24 — Międzynarodowe śledztwo ujawnia rosyjską kampanię sabotażu w Europie
Onet/DW — Moskwa werbowała „jednorazowych agentów” do sabotażu w DHL
BBC News — Russia was behind parcel fires in UK and Europe
VSquare — Revealed: How Russia's GRU Plotted Europe's Parcel Explosions
Re:Baltica — Russian Saboteurs Sent Exploding DHL Packages in Europe via Riga
RUSI — Responding to Russian Sabotage Financing (raport)
Działalność ABW i statystyki kontrwywiadu
BIP ABW — Zakres działania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego
Onet — Więcej szpiegów i dywersantów niż przez ostatnie 30 lat. Raport ABW
ABW — Przegląd Bezpieczeństwa Wewnętrznego (PDF)
Wypowiedzi Tomasza Siemoniaka
WP — Ukraińska siatka chce werbować Polaków? Siemoniak niejednoznacznie
wPolityce — Ukraińskie służby werbują w Polsce. Szokujące słowa Siemoniaka
Radio ZET — Wiceprzewodniczący KO o ukraińskich służbach w Polsce
Gov.pl — Minister Tomasz Siemoniak w Polsat News: Rosja jest dla nas gigantycznym zagrożeniem
Gazeta.pl — Siemoniak o zagrożeniu dla Polski: Możemy spodziewać się najgorszych rzeczy
Gov.pl — ABW zatrzymała trzy osoby podejrzane o szpiegostwo
Nord Stream i relacje polsko-niemieckie
Biznesalert — Tajna lista z Polski. Sabotaż Nord Stream 2 to rosyjska operacja fałszywej flagi
Biznesalert — Niemieckie media wypierają rosyjski ślad sabotażu Nord Stream
DW — Die Welt: Polski dokument wskazuje na rosyjski ślad zamachu na Nord Stream
Rywalizacja gospodarcza (Świnoujście, CPK)
Money.pl — Niemcy tracą klientów, Polska zyskuje
Do Rzeczy — Niemcy zabrali głos ws. wielkiej polskiej inwestycji
Radio ZET — Polska inwestycja za miliardy niepokoi Niemców
Polska Morska — Kontrowersje wokół rozbudowy terminala kontenerowego w Świnoujściu
Grafenwöhr i inwigilacja infrastruktury wojskowej
BBC News — German spying: Two men held over suspected Russian sabotage plot
OTV — Mutmaßliche russische Spione hatten Grafenwöhr im Visier
BR24 — Russische Spionage bei Soldaten: Auch Grafenwöhr betroffen
[Sekcja "Co musisz wiedzieć" i śródtytuły od Redakcji]
Tagi
Komentarze
"Ukraina z banderyzmem nie wejdzie do UE". PiS składa uchwałę i apeluje do rządu

83. rocznica Krwawej Niedzieli. Polacy oddają hołd ofiarom ludobójstwa OUN i UPA

Polskie MiG-i jednak trafią na Ukrainę? MON ujawnia, że rozmowy zostały wznowione

"Przypomnę Wam co mój dziadek robił z Wami na Wołyniu". Ujawniono szokujące nagranie

KE grozi Polsce. Embargo na produkty z Ukrainy narusza unijne przepisy

