Jad Waszem: Ponowny pochówek przywódcy OUN Melnyka budzi poważne wątpliwości

- Na Narodowym Cmentarzu Wojskowym Ukrainy pochowano w poniedziałek prochy jednego z przywódców Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Andrija Melnyka.
- W uroczystościach wziął udział prezydent Wołodymyr Zełenski.
- Oświadczył, że Melnyk walczył o to, aby Ukraina była wolna.
- Melnyk był kolaborantem Hitlera.
Państwowy pogrzeb Melnyka w Ukrainie budzi poważne wątpliwości. Instytut Jad Waszem jest głęboko zaniepokojony takimi uroczystościami o charakterze narodowym, które odbywają się kosztem prawdy historycznej i pamięci o ofiarach Holokaustu
- napisała jerozolimska instytucja w poniedziałek w serwisie X.
Dodano, że „upamiętnienie przywódcy ruchu, który wspierał i współpracował z nazistowskimi Niemcami podczas prześladowania i mordowania milionów Żydów podważa integralność moralną niezbędną do upamiętnienia Holokaustu”.
Stanowisko izraelskiego MSZ
Ponowny pogrzeb Melnyka skrytykowało też izraelskie MSZ.
Nie ma miejsca na ignorowanie prawdy historycznej i pamięci o ofiarach zamordowanych przez nazistów i ich kolaborantów
- napisało izraelskie ministerstswo, zaznaczając, że Melnyk był nazistowskim kolaborantem.
Andrij Melnyk
Urodzony w 1890 r. Melnyk był ukraińskim wojskowym i politykiem. W czasie I wojny światowej był oficerem Legionu Ukraińskich Strzelców Siczowych. Był też pułkownikiem armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, na czele której stał Symon Petlura.
Melnyk uczestniczył w tworzeniu OUN walczącego o niepodległą Ukrainę. Kierował organizacją w latach 1938-1940. Po rozłamie w OUN w 1940 r. Melnyk został przewodniczącym frakcji melnykowców, tzw. OUN-M (przeciwną frakcją była OUN-B Stepana Bandery). Od 1947 r. Melnyk pełnił funkcję dożywotniego przewodniczącego OUN-M.
Kolaboracja
OUN od założenia w 1929 r. blisko współpracował z władzami niemieckimi, w tym z rządzącym od 1933 r. reżimem nazistowskim. Organizacja była wrogo nastawiona do Żydów i Polaków. Frakcja melnykowców była nie mniej radykalna od frakcji banderowców, która w latach 1943-1945 dopuściła się ludobójczej czystki etnicznej na Polakach na terenie Wołynia. Melnykowcy (członkowie frakcji OUN-M) brali aktywny udział w eksterminacji ludności żydowskiej podczas II wojny światowej, działając najczęściej w ramach struktur kolaboracyjnych pod dowództwem niemieckim. Wielu członków OUN-M służyło w szeregach ukraińskiej policji pomocniczej na terenach Galicji i Wołynia. Formacja ta odgrywała kluczową rolę w akcjach likwidacyjnych w gettach, konwojowaniu Żydów do miejsc kaźni (np. w Bełżcu czy Babim Jarze) oraz w wyłapywaniu osób ukrywających się. Członkowie OUN-M tworzyli trzon batalionów policyjnych (Schutzmannschaft), które były bezpośrednio zaangażowane w masowe egzekucje ludności żydowskiej na tyłach frontu wschodniego.
Melnykowcy (członkowie frakcji OUN-M pod wodzą Andrija Melnyka) brali udział również w mordowaniu Polaków podczas II wojny światowej, choć na mniejszą skalę niż dominująca frakcja banderowców (OUN-B).
W 1941 r. Melnyk został aresztowany przez Gestapo. W 2021 r. Służba Wywiadu Zagranicznego Ukrainy opublikowała na swojej stronie internetowej artykuł, w którym zaznaczono, że areszt nastąpił mimo utrzymywania przez Melnyka kontaktów z Niemcami, w tym z Abwehrą. Źródła mówią, że Melnyk uznawany był przez Abwehrę za swojego agenta.
Uroczysty pogrzeb Melnyka
Prochy Melnyka i jego małżonki zostały w asyście wojskowej pochowane w poniedziałek na Narodowym Cmentarzu Wojskowym Ukrainy pod Kijowem. W uroczystości wziął udział prezydent Wołodymyr Zełenski, który oświadczył, że Melnyk walczył o to, aby Ukraina była wolna. Stanowisko ukraińskiego prezydenta jest o tyle niezrozumiałe, że Zełenski ma żydowskie korzenie, o czym wielokrotnie informowały media.
Komentarze
Ukraińska modelka szalała Lamborghini po Warszawie. Są nowe wieści
Ukraińskie media: Ukraińcy nie zmienią nazwy jednostki wojskowej "im. bohaterów UPA"

„Sueddeutsche Zeitung” pisze Tuskowi co „musi zrobić”

Jak wschodni kapitał wpływa na polskie państwo, podczas gdy służby patrzą w inną stronę

MSZ Ukrainy broni Szeptyckiego. „To bezpodstawna krytyka wypowiedzi”


