Szukaj
Konto

Głośna awantura z taksówkarzem. Radny odchodzi z KO

Taxi - zdjęcie poglądowe
Źródło: fot. pixabay.com
Piotr Matan poinformował o rezygnacji z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej. Decyzję ogłosił po tym, jak do internetu trafiło nagranie przedstawiające jego sprzeczkę z ukraińskim taksówkarzem. Choć zdarzenie miało miejsce w lutym 2026 roku, film został opublikowany dopiero teraz i wywołał szeroką dyskusję.
Co musisz wiedzieć:
  • Piotr Matan zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej.
  • Powodem była publikacja nagrania z jego sprzeczki z ukraińskim taksówkarzem.
  • Po ujawnieniu filmu stracił funkcję pełnomocnika wojewody i został zawieszony jako asystent posła.
  • W opublikowanym oświadczeniu przeprosił za swoje zachowanie i zapewnił, że nie wykorzystywał swoich wpływów.

Głośna awantura z taksówkarzem

Na nagraniu sprzed kilku słychać, jak Matan mówi do kierowcy:

- Ty wiesz, kim ja jestem?! Zaraz licencję stracisz, więc weź się ogarnij. Jestem pełnomocnikiem wojewody i asystentem posła. Jesteś w moim kraju i masz gwarancję, że stracisz tę licencję. Przyjechałeś do obcego kraju i się rzucasz.

Po ujawnieniu filmu Matan został odwołany z funkcji pełnomocnika wojewody ds. współpracy z przedstawicielami środowisk lokalnych i sołectwami oraz zawieszony w obowiązkach asystenta posła. Niedługo później poinformował również o odejściu z Koalicji Obywatelskiej.

W opublikowanym nagraniu przepraszał za swoje zachowanie.

"Wiecie, kim jestem? Jestem osobą, która dała sprowokować się patostreamerowi i bardzo, ale to bardzo tego żałuje".

Dodał także:

- Poniosłem tego zasłużone konsekwencje. W tym miejscu chciałbym naprawdę bardzo, ale to bardzo szczerze przeprosić wszystkich tych, których zawiodłem oraz tych wszystkich, których uraziłem. Chcę jasno i stanowczo powiedzieć. Na żadnym etapie nie wykorzystywałem moich wpływów politycznych do tego, aby pozbawić tego człowieka licencji taksówkarskiej.

Matan przedstawił również swoją wersję wydarzeń

Twierdzi, że razem z trzema kobietami długo czekał na zamówioną taksówkę, a kierowca miał odmówić wykonania kursu. Przyznał, że powoływał się na pełnione funkcje, jednak - jak zapewnił - zależało mu wyłącznie na tym, aby bezpiecznie wrócić do domu.

 

 
 

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.07.2026 15:59
Źródło: tysol.pl / radiokielce.pl / Facebook