Gen. Dariusz Wroński: No to mamy gorąco z SAFE!! Tak naprawdę o to chodzi!?

- Program SAFE budzi wiele kontrowersji ze względu na liczbę pułapek, które zawiera.
- Lista niezbędnego dla Wojska Polskiego sprzętu została zastąpiona listą sprzętu spełniającego normy i warunki programu SAFE.
- Gen. Dariusz Wroński wskazuje na zagrożenia związane z tym programem.
No to mamy GORĄCO z SAFE!! ZAMIERZONE!? Tak naprawdę o to chodzi!? Przekroczyć termin!? Co się stanie w czerwcu (po przekroczeniu terminów)?! Zgodnie z unijnym rozporządzeniem SAFE, od 1 czerwca wygasa możliwość samodzielnego kontraktowania (single procurement). Każdy projekt zgłoszony lub niepodpisany do tego czasu musi przejść w tryb common procurement (zamówień wspólnych)
- napisał na platformie X gen. Dariusz Wroński.
Skutki dla zbrojeniówki
Wyliczył też konsekwencje dla polskiej zbrojeniówki:
- Utrata autonomii: Polska nie może już sama wskazać, że 100% danej pożyczki pójdzie do Huty Stalowa Wola czy PGZ. Musi znaleźć co najmniej dwa inne państwa UE chętne na ten sam sprzęt.
- Blokada niszowych polskich produktów: Jeśli inne kraje nie będą zainteresowane np. polskimi wozami Borsuk czy systemem Baobab-K, Polska nie otrzyma na nie unijnego dofinansowania i będzie musiała sfinansować je w pełni z własnego, obciążonego budżetu krajowego. Co zyskują firmy niemieckie i rząd w Berlinie?
- Przejście programu w fazę zakupów wspólnych (common procurement) to ogromny atut dla państw z silnie rozwiniętym i zakorzenionym w Europie przemysłem obronnym, takich jak Niemcy:
- Dominacja dużych konsorcjów: W przetargach międzynarodowych (gdzie decyduje otwarta konkurencja i zdolności produkcyjne) giganci tacy jak Rheinmetall czy KNDS (Krauss-Maffei Wegmann) mają przewagę technologiczną i kapitałową nad polskim PGZ.
- Przejęcie zamówień na amunicję i pancerniaka: Ponieważ Niemcy i inne kraje zachodnie promują własne standardy (np. czołgi Leopard, systemy przeciwlotnicze IRIS-T), wspólne unijne zakupy po czerwcu będą naturalnie faworyzować tamtejsze linie produkcyjne. Polska chcąc wydać środki z SAFE, musiałaby "podpiąć się" pod programy niemieckie lub francuskie.
- Realizacja interesów Berlina: Rząd niemiecki od dawna lobbuje w Brukseli za mechanizmami konsolidacji europejskiego rynku obronnego wokół kilku kluczowych graczy
- wyliczał.
Gen. Wroński ostrzegł, że „opóźnienie polskich projektów spycha Polskę z roli samodzielnego producenta do roli klienta kupującego w zintegrowanych, zachodnioeuropejskich łańcuchach dostaw”.
Gen. Dariusz Wroński
Gen. Dariusz Wroński to polski pilot wojskowy; generał brygady Wojska Polskiego; w latach 1999–2006 dowódca 49 pułku śmigłowców bojowych; dowódca 25 Brygady Kawalerii Powietrznej (2008–2010); dowódca 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych (2014–2015).
SAFE - czym jest?
Instrument SAFE to program, który oficjalnie ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich UE. Przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia w postaci m.in. nisko oprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Pod koniec stycznia Komisja Europejska zaakceptowała polski plan w ramach SAFE. Polska wnioskowała o dofinansowanie 139 projektów na kwotę 43,7 mld euro.
SAFE ma wspierać państwa UE we wzmacnianiu ich potencjału obronnego. Został ustanowiony w 2025 r. w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji oraz niepewności wokół dalszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie. W Polsce został przyjęty z pogwałceniem prawa, mimo weta prezydenta Karola Nawrockiego. Celem programu jest też zmniejszenie uzależnienia od uzbrojenia z USA i wzmocnienie przemysłów obronnych państw unijnych. Z tego powodu SAFE dopuszcza możliwość zakupów w krajach trzecich tylko w ograniczonym zakresie. Koszt komponentów wyprodukowanych w państwach zaangażowanych w SAFE musi wynieść co najmniej 65 proc.
Krytycy programu SAFE mówią o zagrożeniach
Krytycy programu twierdzą, że SAFE skazywałby Polskę na gorszej jakości sprzęt niemiecki czy francuski, niekoniecznie kompatybilny z posiadanym przez nas sprzętem amerykańskim i koreańskim. Krytycy obawiają się także zaciągniętej w euro pożyczki o zmiennej stopie procentowej. Ich zdaniem może ona zagrozić wypłacalności państwa polskiego. SAFE jest ponadto obarczony mechanizmem warunkowości, co oznacza, że KE mogłaby zablokować Polsce te fundusze.
Komentarze
KE chce przedłużenia ochrony Ukraińców uciekających przed wojną

Pracownicy zbrojeniówki nie mogą czuć się „safe”? Pracodawcy wypowiedzieli im PUZP

46 tys. karabinków Grot dla wojska. Gen. Wroński: To za mało

Myśliwi „bioregulatorami”. Włoska reforma przegłosowana mimo stanowiska Brukseli

Metsola forsuje niebezpieczne prawo mimo sprzeciwu PE. „Bez precedensu”







