„Gdyby Putin mógł rozpocząć «denazyfikację» od Polski, znalazłby więcej zrozumienia w Europie”

Każdego dnia rośnie liczba ofiar, w tym liczba ofiar pośród ludności cywilnej.
Jednym z pretekstów do "operacji specjalnej" - rosyjska propaganda unika słowa "wojna" - jest rzekoma potrzeba "denazyfikacji" Ukrainy.
Gdyby Putin mógł rozpocząć swoją "denazyfikację" od Polski, a nie od Ukrainy, zapewne znalazłby więcej zrozumienia w Europie, w UE, w mediach światowych, nie mówiąc już o naszej Targowicy. Grunt był przygotowywany od 2015 r. A tak utknął na Ukrainie i skompromitował tę narrację
- pisze na Twitterze europoseł PiS prof. Zdzisław Krasnodębski.
Gdyby Putin mógł rozpocząć swoją "denazyfikację" od Polski, a nie od Ukrainy, zapewne znalazłby więcej rozumienia w Europie, w UE, w mediach światowych, nie mówiąc już o naszej Targowicy. Grunt był przygotowywany od 2015 r. A tak utknął na Ukrainie i skompromitował tę narrację.
— ZdzisławKrasnodębski (@ZdzKrasnodebski) March 20, 2022
Komentarze
Wszystkie kraje UE się zgodziły. Zełenski nie kryje zadowolenia
Rząd Tuska zgodził się na otwarcie unijnych negocjacji akcesyjnych z Ukrainą
Ujawniono kulisy rozmów Zełenski-Abramowicz. W tle wiadomość od Putina

Czarnek ostro o ETS: „To prowadzi do zubożenia Europy”

Zełenski o odpowiedzi Putina na swój list otwarty: on po prostu nie chce zakończyć wojny


