[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Pójdź dziecię, poruszymy temat masturbacji
12.03.2019 20:41
![[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Pójdź dziecię, poruszymy temat masturbacji](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/bf563eb3-b83d-468c-be93-536c240f3268/30249.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Dużo wskazuje na to, że postęp usiłuje przyspieszyć. Przerażony zmianą nastrojów opinii publicznej, najpierw na Węgrzech czy w Polsce, potem w Stanach Zjednoczonych, teraz we Włoszech, Francji, Hiszpanii, wrzucił na zardzewiałe tryby szósty bieg, rzężąc, skrzypiąc i klekocząc, usiłuje przywrócić sobie blask i wigor pierwszej rewolucji seksualnej lat sześćdziesiątych.
Rzuca wszystko co ma, rozhisteryzowane ciotki rewolucji usiłujące zrobić siarę w kościele, pieniądze sędziwych bankierów, a przede wszystkim na różnych poziomach sztuki audiowizualne. Widzieliście ostatnio jakąkolwiek hollywoodzką produkcję, która nie zawierałaby porcji "progresywnej" propagandy? W każdej musi być silna kobieta, słaby mężczyzna, odpowiedni zestaw "rasowy", choćby czarni mieli być Wikingowie i rycerze Króla Artura, jakieś sugestie odnośnie dobrych imigrantów i złych prawaków, zły ksiądz, zakonnica, albo miejsce zbrodni koniecznie w kościele. Zagrania równie prymitywne, co niestety gładko przełykane przez masy.
Skoro "rewolucja" w swoim mniemaniu przyspiesza, to też w przyspieszonym tempie usiłuje pożerać swoje dzieci. Oto Martina Navratilowa, słynna tenisistka, swego czasu noszona na "progresywnych" sztandarach ze względu na swój biseksualny kamingałt i romans z kobietą, dziś w sytuacji, w której wykazuje się zdrowym rozsądkiem i zwraca uwagę na absurd startów mężczyzn podających się za kobiety w kobiecych dyscyplinach sportowych i tym samym poniekąd krzywdy kobiet, które pozbawione są przez to możliwości wygrywania w swoich dyscyplinach, staje się wrogiem jeszcze bardziej "progresywnych progresistów", którzy na ołtarzu "wolności wyboru" poświęcają już resztki logiki i sensu.
Nie wiem, jak przyspieszenie walki klas, tfu, chciałem powiedzieć płci, tfu, w sumie to już nie wiadomo czego, wpływa na opinię publiczną w innych krajach. Taka Wielka Brytania, kraj poniekąd rządzony przez konserwatystów, taka żywa przestroga dla wyzbywającego się swojego konserwatyzmu Prawa i Sprawiedliwości, chyba jest już nie do uratowania. Jednak w Polsce wydaje się, że postępy rewolucji, jakkolwiek napędzane wielkimi pieniędzmi i ogromną furią, wywołują efekty odwrotne do zamierzonych.
Oto bowiem po podpisaniu tak zwanej "Karty LGBT", zestawu przywilejów skierowanych do niezbyt wielkiej grupy społecznej, której wyróżnikiem jest to, w jaki sposób uprawia seks, nie spotkało się z aplauzem rzesz postępowego ludu pracującego. Ba, wydaje się, że nie spotkało się z aplauzem nawet postępowego ludu stolicy, jak dotąd zawsze w awangardzie.
I on być może zachował zdolność odróżniania telewizyjnego cyrku od rzeczywistego zagrożenia własnych dzieci, które teraz mogą w szkole miast Konopnickiej "Pójdź dziecię, ja cię uczyć każę!" usłyszeć "Pójdź dziecię, poruszymy temat masturbacji i negocjacji satysfakcjonującego seksu...".
Cezary Krysztopa
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (11/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Skoro "rewolucja" w swoim mniemaniu przyspiesza, to też w przyspieszonym tempie usiłuje pożerać swoje dzieci. Oto Martina Navratilowa, słynna tenisistka, swego czasu noszona na "progresywnych" sztandarach ze względu na swój biseksualny kamingałt i romans z kobietą, dziś w sytuacji, w której wykazuje się zdrowym rozsądkiem i zwraca uwagę na absurd startów mężczyzn podających się za kobiety w kobiecych dyscyplinach sportowych i tym samym poniekąd krzywdy kobiet, które pozbawione są przez to możliwości wygrywania w swoich dyscyplinach, staje się wrogiem jeszcze bardziej "progresywnych progresistów", którzy na ołtarzu "wolności wyboru" poświęcają już resztki logiki i sensu.
Nie wiem, jak przyspieszenie walki klas, tfu, chciałem powiedzieć płci, tfu, w sumie to już nie wiadomo czego, wpływa na opinię publiczną w innych krajach. Taka Wielka Brytania, kraj poniekąd rządzony przez konserwatystów, taka żywa przestroga dla wyzbywającego się swojego konserwatyzmu Prawa i Sprawiedliwości, chyba jest już nie do uratowania. Jednak w Polsce wydaje się, że postępy rewolucji, jakkolwiek napędzane wielkimi pieniędzmi i ogromną furią, wywołują efekty odwrotne do zamierzonych.
Oto bowiem po podpisaniu tak zwanej "Karty LGBT", zestawu przywilejów skierowanych do niezbyt wielkiej grupy społecznej, której wyróżnikiem jest to, w jaki sposób uprawia seks, nie spotkało się z aplauzem rzesz postępowego ludu pracującego. Ba, wydaje się, że nie spotkało się z aplauzem nawet postępowego ludu stolicy, jak dotąd zawsze w awangardzie.
I on być może zachował zdolność odróżniania telewizyjnego cyrku od rzeczywistego zagrożenia własnych dzieci, które teraz mogą w szkole miast Konopnickiej "Pójdź dziecię, ja cię uczyć każę!" usłyszeć "Pójdź dziecię, poruszymy temat masturbacji i negocjacji satysfakcjonującego seksu...".
Cezary Krysztopa
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (11/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.03.2019 20:41
Komentarze
Narodziny wolności słowa - fenomen "Tygodnika Solidarność"
24.03.2026 10:53

Komentarzy: 0
3 kwietnia br. mija 45. rocznica ukazania się pierwszego numeru „Tygodnika Solidarność”. Pojawienie się ogólnopolskiego pisma reprezentującego dziesięciomilionowy związek zawodowy i ruch społeczny stanowiło istotny przełom w walce o wolność słowa w PRL. Z tej okazji publikujemy wyjątkowy odcinek podcastu "Przystanek Historia" w którym dr Sebastian Pilarski, dyrektor Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej w rozmowie z red. Pawłem Lekkim, opowiada o narodzinach wolności słowa w czasach PRL-u.
Czytaj więcej
O Solidarności w sektorze kreatywnym. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
23.03.2026 19:00

Komentarzy: 0
Nowe wydanie Tygodnika Solidarność koncentruje się na jednym z najciekawszych, a zarazem najbardziej niedocenianych obszarów współczesnej gospodarki – sektorze kreatywnym. Temat numeru „Solidarni i kreatywni” to opowieść o pracownikach kultury, artystach i twórcach, którzy zamiast obiecywanej stabilizacji coraz częściej mierzą się z prekaryzacją, niskimi zarobkami i brakiem systemowego wsparcia.
Czytaj więcej
SAFE czy polski SEJF? Nowy "Tygodnik Solidarność"
16.03.2026 19:00

Komentarzy: 0
Czy Polska powinna finansować modernizację armii dzięki unijnej pożyczce SAFE, czy raczej oprzeć się na krajowym rozwiązaniu – tzw. polskim SEJF-ie? Spór o setki miliardów złotych na obronność stał się tematem numeru najnowszego wydania „Tygodnika Solidarność” (nr 11/2026). Publicyści i eksperci analizują konsekwencje obu rozwiązań – od bezpieczeństwa militarnego po przyszłość finansów publicznych.
Czytaj więcej
Idziemy PO was oszuści! - nowy numer "Tygodnika Solidarność"
09.03.2026 19:00

Komentarzy: 0
Mobilizacja środowisk społecznych i patriotycznych wokół Solidarności, spór o przyszłość Polski oraz konsekwencje decyzji obecnej władzy – to główne tematy najnowszego numeru „Tygodnika Solidarność” nr 10/2026. Wydanie koncentruje się na spotkaniu w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej, gdzie przedstawiciele wielu organizacji społecznych dyskutowali o wyzwaniach stojących dziś przed państwem i społeczeństwem.
Czytaj więcej
Dobry ETS to martwy ETS. Najnowszy numer "Tygodnika Solidarność"
02.03.2026 19:00
