Dzięki podwyżce najniższych wynagrodzeń w Niemczech rośnie zatrudnienie i wpływy do budżetu
07.11.2016 11:51

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Przykład Niemiec jasno pokazuje, że ustanowienie płacy minimalnej na przyzwoitym poziomie nie powoduje wzrostu bezrobocia i szarej strefy. Jest odwrotnie. Dzięki podwyżce najniższych wynagrodzeń rośnie zatrudnienie i wpływy do budżetu. Poprawia się również kondycja systemu ubezpieczeń społecznych.
Od 1 stycznia 2017 roku płaca minimalna w Niemczech wzrośnie z 8,50 za godzinę pracy
do 8,84 euro. To oznacza, że najniższe wynagrodzenie za pracę na pełen etat u naszych zachodnich sąsiadów będzie wynosić po podwyżce 1536 euro miesięcznie, zamiast jak obecnie 1477 euro. Decyzję w tej sprawie podjął rząd w Berlinie 26 października. Przychylił się w ten sposób do propozycji komisji złożonej z przedstawicieli pracodawców, związków zawodowych
i rządu federalnego. Zadaniem komisji jest monitorowanie sytuacji na rynku pracy i ustalanie
w drodze negocjacji jej ewentualnych podwyżek.
do 8,84 euro. To oznacza, że najniższe wynagrodzenie za pracę na pełen etat u naszych zachodnich sąsiadów będzie wynosić po podwyżce 1536 euro miesięcznie, zamiast jak obecnie 1477 euro. Decyzję w tej sprawie podjął rząd w Berlinie 26 października. Przychylił się w ten sposób do propozycji komisji złożonej z przedstawicieli pracodawców, związków zawodowych
i rządu federalnego. Zadaniem komisji jest monitorowanie sytuacji na rynku pracy i ustalanie
w drodze negocjacji jej ewentualnych podwyżek.
Ustawa zamiast układów
Jednolita, ustawowa płaca minimalna na poziomie ogólnokrajowym obowiązuje w Niemczech od 2015 roku. Wcześniej kwestie wynagrodzeń regulowały układy zbiorowe pracy. Problem
w tym, że liczba pracowników objętych układami od lat spada i o ile 25 lat temu obejmowały one 90 proc. zatrudnionych, to przed trzema laty dotyczyły już tylko połowy pracowników z zachodniej części kraju i jednej trzeciej zatrudnionych na terenie dawnego NRD. Pozostali pracownicy nie byli objęci jakimikolwiek regulacjami wyznaczającymi stawkę minimalną.
w tym, że liczba pracowników objętych układami od lat spada i o ile 25 lat temu obejmowały one 90 proc. zatrudnionych, to przed trzema laty dotyczyły już tylko połowy pracowników z zachodniej części kraju i jednej trzeciej zatrudnionych na terenie dawnego NRD. Pozostali pracownicy nie byli objęci jakimikolwiek regulacjami wyznaczającymi stawkę minimalną.
Wprowadzeniu przepisów dotyczących płacy minimalnej u naszych sąsiadów zza Odry towarzyszyła burzliwa dyskusja. Przeciwnicy tego rozwiązania podnosili identyczne
argumenty do tych, które pojawiają i w naszym kraju za każdym razem, gdy w sposób
znaczący podnoszone jest minimalne wynagrodzenie za pracę.
argumenty do tych, które pojawiają i w naszym kraju za każdym razem, gdy w sposób
znaczący podnoszone jest minimalne wynagrodzenie za pracę.
Eksperci swoje, rzeczywistość swoje
Najczęstszy zarzut jak łatwo przewidzieć brzmiał: "płaca minimalna to lawinowy wzrost bezrobocia". Organizacja badawcza Instytut Badań nad Przyszłością Pracy (Forschungsinstitut Für Zukunft der Arbeit) ostrzegała przed utratą 600 tys. etatów. Niemiecka Rada Ekspertów Ekonomicznych wieszczyła, że zniknie 140 tys. miejsc pracy. Z kolei prezes prestiżowego instytutu IFO i profesor Uniwersytetu w Monachium Hans Werner Sinn twierdził, że wprowadzenie płacy minimalnej to likwidacja 1,9 mln miejsc pracy.
Rzeczywistość bardzo brutalnie zweryfikowała te katastroficzne prognozy. W styczniu
2016 roku stopa bezrobocia w Niemczech wyniosła 6,2 proc., osiągając w ten sposób najniższy poziom od czasu zjednoczenia kraju. W ciągu roku obowiązywania płacy minimalnej przybyło 400 tys. miejsc pracy, a liczba osób objętych ubezpieczeniem społecznym wzrosła o 700 tys.
Z rynku pracy zniknęła znaczna część tzw. Mini Jobs, czyli popularnych w Niemczech form zatrudnienia na niepełen etat za bardzo niskie wynagrodzenie, które częściowo lub w całości
są zwolnione z ubezpieczeń społecznych. Utrata ok. 200 tys. Mini Jobs, które w naszych realiach nazwalibyśmy umowami śmieciowymi, została z nawiązką zrekompensowana przez powstanie miejsc pracy na pełen etat zapewniających pracownikom lepsze warunki pracy i lepsze wynagrodzenia.
2016 roku stopa bezrobocia w Niemczech wyniosła 6,2 proc., osiągając w ten sposób najniższy poziom od czasu zjednoczenia kraju. W ciągu roku obowiązywania płacy minimalnej przybyło 400 tys. miejsc pracy, a liczba osób objętych ubezpieczeniem społecznym wzrosła o 700 tys.
Z rynku pracy zniknęła znaczna część tzw. Mini Jobs, czyli popularnych w Niemczech form zatrudnienia na niepełen etat za bardzo niskie wynagrodzenie, które częściowo lub w całości
są zwolnione z ubezpieczeń społecznych. Utrata ok. 200 tys. Mini Jobs, które w naszych realiach nazwalibyśmy umowami śmieciowymi, została z nawiązką zrekompensowana przez powstanie miejsc pracy na pełen etat zapewniających pracownikom lepsze warunki pracy i lepsze wynagrodzenia.
Ceny nie wzrosły
Ustaleniu ogólnokrajowej płacy minimalnej sprzeciwiali się też pracodawcy zwłaszcza z branż oferujących pracownikom bardzo niskie wynagrodzenia. Niemiecki Związek Gastronomii
i Hotelarstwa wskazywał, że podniesienie wynagrodzeń najgorzej opłacanym pracownikom spowoduje konieczność podwyżek cen towarów i usług. W rzeczywistości, choć wprowadzenie płacy minimalnej dotknęło bezpośrednio ok. 13 proc. niemieckich przedsiębiorstw, nie miało ono wpływu na ogólny poziom cen w tym kraju. Inflacja za Odrą wciąż pozostaje na rekordowo niskim poziomie. Z kolei w wyniku zwiększenia popytu wewnętrznego na skutek podniesienia najniższych płac, wzrosły obroty i zatrudnienie również w gastronomii i hotelarstwie, czyli
w sektorach gospodarki, które najbardziej protestowały przeciwko płacy minimalnej.
Łukasz Karczmarzyk
i Hotelarstwa wskazywał, że podniesienie wynagrodzeń najgorzej opłacanym pracownikom spowoduje konieczność podwyżek cen towarów i usług. W rzeczywistości, choć wprowadzenie płacy minimalnej dotknęło bezpośrednio ok. 13 proc. niemieckich przedsiębiorstw, nie miało ono wpływu na ogólny poziom cen w tym kraju. Inflacja za Odrą wciąż pozostaje na rekordowo niskim poziomie. Z kolei w wyniku zwiększenia popytu wewnętrznego na skutek podniesienia najniższych płac, wzrosły obroty i zatrudnienie również w gastronomii i hotelarstwie, czyli
w sektorach gospodarki, które najbardziej protestowały przeciwko płacy minimalnej.
Łukasz Karczmarzyk
więcej na: www.solidarnosckatowice.pl

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.11.2016 11:51
Ekspert: Centralizacja UE jest potrzebna Niemcom do porozumienia z Rosją
03.04.2026 10:52

Komentarzy: 0
„Zniesienie zasady jednomyślności w polityce zagranicznej jest warunkiem niezbędnym do porozumienia z Rosją, bo inaczej zagrożone państwa wschodniej flanki – Polska, Bałtowie, Skandynawowie – zawetują to” - mówi w wywiadzie dla Tysol.pl prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski, członek Rady Bezpieczeństwa i Obronności przy Prezydencie RP .
Czytaj więcej
Niemcy. Dzieci ukarane za niepodpisanie przez rodziców genderowej "lojalki"
02.04.2026 20:16

Komentarzy: 1
Niemcy. Rodzice trójki dzieci sprzeciwili się ideologii gender. Nowa nauczycielka biologii była bowiem zdania, iż dzieci mogą identyfikować się jako szczenięta. Kiedy dorośli odmówili podpisania swego rodzaju "lojalki", ich dzieci spotkała surowa kara.
Czytaj więcej
Gen. Wroński: Jeżeli USA wyjdą z NATO, stworzą twardą alternatywę
02.04.2026 15:23

Komentarzy: 0
Jeżeli USA wyjdą z NATO, stworzą alternatywę złożoną z twardych sojuszników – uważa gen. Dariusz Wroński, były dowódca 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, absolwent studiów podyplomowych na Wydziale Ekonomii u pani prof. Doroty Simpson (Uniwersytet Gdański).
Czytaj więcej
UE wstrzyma pomoc dla Ukrainy? Berliner Zeitung: Nie chodzi tylko o sprzeciw Orbana
02.04.2026 14:17
Nowa aplikacja narzędziem presji na rząd Niemiec. W tle migranci
02.04.2026 14:06

