Niemcy nie planują dodać polskiego napisu na pomniku w Dachau. Powołują się na... ochronę zabytków

- Na Pomniku Narodów w byłym niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym Dachau wciąż brakuje napisu „Nigdy więcej” w języku polskim.
- Hasło widnieje w pięciu innych językach, mimo że to Polacy stanowili największą grupę narodowościową więźniów obozu.
- Okazuje się, że dodanie polskiego napisu do istniejącego monumentu jest obecnie mało prawdopodobne. Niemieckie instytucje powołują się na... ochronę konserwatorską pomnika.
- Polska od dziesięcioleci bezskutecznie zabiega o właściwe upamiętnienie swoich obywateli na Pomniku Narodów.
Polska od lat zabiega o napis w języku polskim
Od dziesięcioleci polska strona zabiega o umieszczenie polskojęzycznego napisu „Nigdy więcej” na Pomniku Narodów w byłym niemieckim obozie koncentracyjnym Dachau. Obecnie hasło widnieje tam w pięciu językach: niemieckim, angielskim, francuskim, rosyjskim oraz jidysz.
Jak wynika z najnowszych ustaleń Deutsche Welle, postulowana przez Polskę zmiana prawdopodobnie nie zostanie wprowadzona. Zamiast ingerencji w istniejący pomnik niemieckie instytucje twierdzą, że rozważają przygotowanie osobnej aranżacji artystycznej.
„Praworządność” niemiecka nie pozwala
W rozmowie z Deutsche Welle dyrektor Muzeum-Miejsca Pamięci Dachau dr Gabriele Hammermann wyjaśniła, że napisu po polsku dodać nie można ponieważ monument... jest objęty ochroną konserwatorską.
Bezpośrednia ingerencja w istniejący obiekt jest praktycznie niemożliwa zarówno pod względem prawnym, jak i koncepcyjnym
– stwierdziła.
Stanowisko dotyczące ochrony pomnika potwierdził również Bawarski Urząd Ochrony Zabytków. Teren dawnego obozu wpisano do rejestru zabytków w 1974 roku, a Pomnik Narodów podlega ochronie także jako odrębny obiekt.
Zamiast umieszczenia polskiego napisu na istniejącym monumencie rozważane jest stworzenie uzupełniającej instalacji artystycznej poza jego główną częścią. Według Hammermann odpowiednie rozwiązanie ma zostać wyłonione w konkursie projektowym zaplanowanym na 2027 rok. Niemiecki urząd konserwatorski ma zająć szczegółowe stanowisko dopiero po przedstawieniu konkretnych propozycji. Czy instalacja faktycznie zostanie zrealizowana, nie wiadomo.
Konsul RP zabiera głos
Zaproponowane rozwiązanie krytycznie ocenia strona polska. Konsul generalny RP w Monachium Rafał Wolski podkreślił, że Polsce nie chodzi o budowę kolejnego pomnika, lecz o uzupełnienie istniejącego monumentu o napis w szóstym języku. Dyplomata zwrócił uwagę, że Polacy stanowili największą grupę narodowościową więźniów Dachau i jego podobozów, a kwestia ich upamiętnienia pozostaje nierozwiązana od wielu lat.
Brak właściwego upamiętnienia polskich ofiar niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego w Dachau jest jedną z centralnych i bolesnych spraw w realizacji polskiej polityki pamięci na terenie Niemiec
– powiedział Wolski. Przypomniał również, że starania podejmowane przez polskie władze, przedstawicielstwa dyplomatyczne i instytucje od lat 90. nie doprowadziły dotychczas do oczekiwanego rezultatu.
Polacy byli największą grupą narodowościową więźniów Dachau
Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny Dachau powstał w marcu 1933 roku na rozkaz Heinricha Himmlera. Początkowo służył przede wszystkim do izolowania przeciwników politycznych reżimu nazistowskiego. Z czasem stał się miejscem prześladowania więźniów z okupowanych krajów Europy. Przez Dachau i jego podobozy przeszło ponad 200 tys. więźniów pochodzących z ponad 40 państw.
Polacy, których było blisko 41 tysięcy, stanowili największą grupę narodowościową więźniów obozu.
Dachau było również jednym z najważniejszych miejsc prześladowania duchowieństwa. Spośród 2720 uwięzionych tam duchownych aż 1780 pochodziło z Polski. Śmierć poniosło 868 z nich.
Więźniowie byli zmuszani do niewolniczej pracy, a także poddawani zbrodniczym eksperymentom medycznym, m.in. z wykorzystaniem malarii, niskich temperatur i komór ciśnieniowych.
Pierwsze deportacje Polaków do Dachau rozpoczęły się we wrześniu 1939 roku, po niemieckiej napaści na Polskę.
„Celowe zapomnienie zbrodni na Polakach to jeden z kamieni węgielnych niemieckiego Rechtsstaat ”
Sprawa braku polskiego napisu na Pomniku Narodów wywołuje również krytyczne komentarze w mediach społecznościowych. Do problemu odnosił się już w marcu 2025 roku Paweł Sokała, znany na platformie X bloger i publicysta. W swoim wpisie wskazywał, że choć na pomniku znajdują się napisy w kilku językach, zabrakło polskiego, mimo że Polacy stanowili największą grupę narodowościową więźniów obozu.
W kolejnym komentarzu Sokała zwrócił uwagę na powoływanie się przez niemieckie instytucje na przepisy dotyczące ochrony zabytków. Jego zdaniem takie podejście budzi wątpliwości w kontekście wieloletnich polskich starań o uzupełnienie monumentu.
Amnestia sprawców i celowe zapomnienie zbrodni na Polakach, to jeden z kamieni węgielnych niemieckiego Rechtsstaat
– napisał Sokała.
Sprawę skomentował również użytkownik platformy X i publicysta Tysol.pl, występujący pod pseudonimem Anonimowy Dyplomata.
W KL Dachau, niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym, gdzie największą grupą więźniów byli Polacy, nie będzie napisu „Nigdy więcej” po polsku
– napisał. Następnie ironicznie dodał: „Nie pozwala na to niemiecka praworządność”.
Komentarze
Zdzisław Krasnodębski: W jakich latach żyjemy?

Polskie losy. Historyczny tekst o Tadeuszu Ludwiku Płużańskim

Coraz więcej jaj z Ukrainy trafia do Polski. Co to oznacza dla hodowców?

Niemcy przygotowują się do wojny? Generał Wroński alarmuje i apeluje o pilny audyt w Polsce

Mitteleuropa. Miraż zamożności i niemiecka instrukcja obsługi Polski








