Szukaj
Konto

Nasz publicysta nie został wpuszczony na wykład Grzegorza Rossolińskiego-Liebe

Sebastian Meitz i Grzegorz Rossoliński-Liebe na tle Uniwersytetu w Heidelbergu
Źródło: Open AI / Wikipedia | Autor: Grafika wygenerowana przy użyciu AI (ChatGPT) | Licencja: mat. redakcyjny / CC BY-SA 4.0 | Sebastian Meitz i Grzegorz Rossoliński-Liebe na tle Uniwersytetu w Heidelbergu
Sebastian Meitz, publicysta naszego portalu i ekspert Instytutu Sobieskiego, nie zdołał wziąć udziału w internetowym wykładzie kontrowersyjnego niemieckiego historyka Grzegorza Rossolińskiego-Liebe, zorganizowanym na Uniwersytecie w Heidelbergu. Jak relacjonuje, przez 75 minut oczekiwał w wirtualnej poczekalni, jednak nie uzyskał dostępu do spotkania. „To na pewno kwestia problemów technicznych” – ironizował.
Co musisz wiedzieć:
  • Sebastian Meitz, publicysta portalu Tysol.pl i ekspert Instytutu Sobieskiego, poinformował, że nie został dopuszczony do internetowego wykładu historyka Grzegorza Rossolińskiego-Liebe, zorganizowanego 27 października na Uniwersytecie w Heidelbergu.
  • Jak relacjonuje Meitz, przez 75 minut oczekiwał w wirtualnej poczekalni, próbując dołączyć do spotkania z kilku urządzeń. Mimo wielokrotnych prób nie uzyskał dostępu do wykładu.
  • Grzegorz Rossoliński-Liebe jest autorem książki poświęconej polskim burmistrzom i Holokaustowi podczas niemieckiej okupacji. Publikacja spotkała się z krytyką dr. Damiana Sitkiewicza z Instytutu Pamięci Narodowej, który zarzucił historykowi między innymi wybiórcze wykorzystywanie źródeł oraz pomijanie realiów niemieckiego terroru.
  • Zastrzeżenia wobec książki pojawiły się również w niemieckim środowisku naukowym. 

Sebastian Meitz nie został wpuszczony na wykład Rossolińskiego-Liebe

We wtorek, 27 października, na Uniwersytecie w Heidelbergu odbywał się wykład online Grzegorza Rossolińskiego-Liebe, niemieckiego historyka związanego z Wolnym Uniwersytetem Berlińskim. Autor książki poświęconej polskim burmistrzom i Holokaustowi wzbudza kontrowersje zarówno w Polsce jak i Niemczech ze względu na przedstawianą w swoich publikacjach interpretację historii niemieckiej okupacji Polski.

W internetowym spotkaniu próbował uczestniczyć Sebastian Meitz, publicysta naszego portalu i ekspert Instytutu Sobieskiego specjalizujący się w polityce zagranicznej i obronności, ze szczególnym uwzględnieniem stosunków polsko-niemieckich. 

Jak poinformował Meitz na platformie X, mimo wielokrotnych prób nie został dopuszczony do udziału w wykładzie.

Także tak. 75 minut oczekiwania w poczekalni na wpuszczenie na wykład Pana Historyka w zupełności wystarczy. Myślę, że to idealnie podsumowuje »wolność debaty naukowej« połączoną z "rzetelnym warsztatem"

– napisał nasz publicysta. Meitz zaznaczył, że próbował uzyskać dostęp do spotkania z kilku urządzeń, począwszy od godziny 17.58 aż do 19.30. Bezskutecznie.

Mam nadzieję, że ktoś z oznaczonych Szanownych Państwa miał więcej szczęścia niż ja. To na pewno kwestia problemów technicznych

– stwierdził ironicznie.

 

Anonimowy Dyplomata zabiera głos

Do sprawy odniósł się również popularny użytkownik platformy X występujący pod pseudonimem Anonimowy Dyplomata, który ostro skrytykował organizatorów wykładu. 

Czy to są wasze nowe "demokratyczne" standardy?

– zapytał, zwracając się do Uniwersytetu w Heidelbergu. 

Najpierw organizujecie wydarzenie z G. Rossolińskim-Liebe, który przedstawia treści źródłowe w sfałszowany sposób, co zostało udowodnione, a potem nie dopuszczacie osób, które wypowiadały się na ten temat publicznie w Polsce i mogłyby zadać niewygodne pytania?

– napisał. Autor wpisu przypomniał również o krytycznej recenzji naukowej książki historyka. 

To, co robicie, to trzecia wina Niemiec! Praktykujecie #VictimBlaming!

– podsumował.

 

Kontrowersje wokół Grzegorza Rossolińskiego-Liebe. IPN krytykuje książkę historyka

Grzegorz Rossoliński-Liebe jest autorem opublikowanej w Niemczech monografii „Polnische Bürgermeister und der Holocaust. Besatzung, Verwaltung und Kollaboration” („Polscy burmistrzowie i Holokaust. Okupacja, administracja i kolaboracja”). Publikacja poświęcona roli lokalnych urzędników w okupowanej przez Niemców Polsce wywołała szeroką dyskusję w środowisku historyków. 

Szczególnie krytycznie książkę ocenił dr Damian Sitkiewicz z Instytutu Pamięci Narodowej. W obszernej recenzji opublikowanej w szóstym tomie czasopisma „Polish-Jewish Studies” zarzucił autorowi między innymi wybiórcze wykorzystywanie materiałów źródłowych oraz pomijanie realiów niemieckiego terroru. Zdaniem recenzenta Rossoliński-Liebe przedstawia polskich burmistrzów jako partnerów niemieckich władz okupacyjnych, nie uwzględniając w wystarczającym stopniu przymusu, któremu podlegali urzędnicy w Generalnym Gubernatorstwie.

Zastrzeżenia IPN dotyczą również stosowania przez historyka określeń sugerujących istnienie polsko-niemieckiej administracji oraz tzw. „rządu krakowskiego”. Według krytyków takie nazewnictwo może tworzyć fałszywe wyobrażenie o zakresie niezależności polskich urzędników w okupowanym kraju.

Krytyka książki również w Niemczech

Zastrzeżenia wobec publikacji Rossolińskiego-Liebe pojawiły się także w niemieckim środowisku naukowym. Historyk Christhardt Henschel z Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie odniósł się do książki na łamach dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Jeden z jego tekstów nosił tytuł „Generalne Gubernatorstwo nie było państwem z niemiecko-polską administracją”.

Krytycy publikacji podnoszą, że sposób przedstawienia zależności pomiędzy niemieckim okupantem a polskimi urzędnikami może prowadzić do zacierania różnic między sprawcami zbrodni a ludnością znajdującą się pod okupacją.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.10.2026 20:12
Źródło: x.com