Bąkiewicz o SAFE: Dokonamy konfiskaty tych pieniędzy. Pochodzą z przestępstwa

- W Warszawie doszło do oficjalnego podpisania umowy pożyczkowej w ramach unijnego programu SAFE.
- Umowa Polski została zatwierdzona jako pierwsza spośród 19 państw uczestniczących w programie SAFE.
- Zdaniem Roberta Bąkiewicza jest to akt zdrady.
Argumentacja Bąkiewicza
Dzisiaj Donald Tusk, wbrew polskiej Konstytucji, wbrew polskiemu prawu, ale wbrew po prostu zwykłej ludzkiej przyzwoitości podejmuje akt zdrady narodowej, bo tak trzeba oceniać zaciągnięcie długu, który się nazywa śmiesznie SAFE (Safe), SAFE (Sejf) dla niektórych, dla niepoznaki. Ten akt, który doprowadzi do założenia chomąta, do założenia pętli na polską szyję, akt kredytu, który będziemy spłacali przez kilkadziesiąt lat, akt zniewolenia, utraty suwerenności. To jest akt, do którego dzisiaj zaprasza nas wszystkich, Polaków. A my jesteśmy tutaj po to, żeby powiedzieć, że na to się nie zgadzamy, na to nie zgadza się polski naród i niech wszyscy ci, którzy dzisiaj udzielają kredytów, którzy udzielają kredytów wbrew prawu polskiemu, wbrew polskiej Konstytucji, wiedzą, że jak my przyjdziemy do władzy, to konsekwencje tego przestępstwa będziemy rozliczali w taki sposób, w jaki rozlicza się przestępstwa
- mówił Robert Bąkiewicz.
Dokonamy konfiskaty tych pieniędzy i nigdy ich nie oddamy, bo jeśli złodzieje, przestępcy pożyczają innym przestępcom pieniądze, to pieniądze pochodzące z przestępstwa muszą trafić do budżetu państwa. Niech oni zdają sobie z tego sprawę
- zapowiedział.
Odpowiedzialność Tuska
To, co czeka Tuska, to, co czeka tą bandę, która chce dokonywać tego aktu zdrady, to jest oczywiście więzienie. Ci wszyscy politycy, również prawicy, którzy dzisiaj tak wiele krzyczą o praworządności, o rozliczaniu, którzy jeśli dojdą do władzy, to tego rozliczenia nie będą prowadzili, będą sami rozliczani na równi z tymi, którzy dokonują tego dzisiaj
- mówił lider ROG.
Dość tego tchórzostwa. Trzydzieści sześć lat III RP, a my oddajemy ciągle władzę w ręce przestępców, godzimy się na kolejne przestępstwa, godzimy się na ulgi wobec obcych, wobec tych, którzy chcą panować nad Polską i nad Polakami. Nie ma na to naszej zgody. Najwyższy czas postawić tamę temu barbarzyństwu. Najwyższy czas postawić tamę przestępcom. Najwyższy czas ująć się za Rzeczpospolitą, bo Rzeczpospolita to wszyscy my tutaj, wszyscy, którzy żyjemy pomiędzy Bugiem a Odrą, wszyscy ci, którzy żyli przed nami i wszyscy ci, którzy przyjdą żyć po nas
- podkreślał.
„Przełomowy moment”
W jego ocenie „to jest przełomowy moment. To jest moment historyczny, w którym dzisiaj się znajdujemy. To jest moment, w którym tak naprawdę potrzeba ludzi odważnych, potrzeba ludzi zdeterminowanych, którzy są gotowi walczyć za naszą ojczyznę, którzy są gotowi walczyć dla tych, którzy przyjdą po nas, są gotowi walczyć również o własny honor, o szacunek do własnego narodu, do narodu, który dzisiaj jest skundlany, który dzisiaj jest kopany, który jest poniewierany i który nie znajduje często żadnych obrońców. A nam dzisiaj potrzeba prawdziwych obrońców. Nam potrzeba dzisiaj ludzi, którzy będą zdawali sobie sprawę z tego, że trzeba stanąć w końcu w obronie Rzeczpospolitej, że trzeba stanąć w obronie tego całego dobra, które przez ponad tysiąc lat było przez naszych przodków bronione”.
Niech wszyscy ci, którzy dzisiaj dokonują aktu zdrady, niech wszyscy ci, którzy mu sprzyjają, wiedzą, że idziemy po was, idziemy i was rozliczymy
- oznajmił.
Umowa ws. SAFE podpisana
Ministrowie obrony i finansów oraz unijni komisarze ds. budżetu oraz obronności podpisali w piątek w Warszawie umowę dot. programu SAFE, mimo weta prezydenta Karola Nawrockiego. Podczas uroczystości w KPRM w obecności szefa polskiego rządu Donalda Tuska umowę podpisali: wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, a ze strony Komisji Europejskiej - komisarz ds. budżetu Piotr Serafin i komisarz ds. obronności Andrius Kubilius. Umowa pozwala na otrzymanie przez Polskę pieniędzy przewidzianych w programie SAFE, którego zadaniem jest przede wszystkim wsparcie niemieckiego i francuskiego przemysłu zbrojeniowego pod płaszczykiem troski o obronność Polski.
Krytycy programu SAFE wskazują na zagrożenia
Krytycy programu twierdzą, że SAFE skazywałby Polskę na gorszej jakości sprzęt niemiecki czy francuski, niekoniecznie kompatybilny z posiadanym przez nas sprzętem amerykańskim i koreańskim. Krytycy obawiają się także zaciągniętej w euro pożyczki o zmiennej stopie procentowej. Ich zdaniem może ona zagrozić wypłacalności państwa polskiego. SAFE jest ponadto obarczony mechanizmem warunkowości, podobnie jak Krajowy Plan Odbudowy.
Komentarze
KPO. Pułapka na śląskie szpitale

Popłoch w KO po aferze w Szpitalu Południowym. "Tusk się przejął"
Sikorski w niemieckich mediach: Polska domaga się miejsca przy stole ws. Ukrainy

Ambasador Ukrainy w Polsce zwrócił Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej

Zełenski bez Orderu. Jest komentarz ukraińskiego deputowanego








