Atak tuż przy polskiej granicy. Straż Graniczna potwierdza

Dron uderzył w ciężarówkę niedaleko przejścia Dorohusk-Jagodzin
Do zdarzenia doszło po ukraińskiej stronie granicy, w odległości około 800 metrów od polsko-ukraińskiego przejścia Dorohusk-Jagodzin.
Rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej mjr Dariusz Sienicki poinformował PAP, że w nocy polscy funkcjonariusze otrzymali informację od strony ukraińskiej o uderzeniu drona w ciężarówkę. Pojazd został zniszczony.
W związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę w nocy czasowo wstrzymano również odprawy graniczne na polsko-ukraińskich przejściach. Ruch graniczny odbywa się już normalnie w Dorohusku, Zosinie i Dołhobyczowie. Wkrótce wznowiony ma zostać także ruch w Hrebennem.
Alert RCB i syreny alarmowe w województwie lubelskim
Mieszkańcy województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymali w niedzielę po godz. 4.00 alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa dotyczący rosyjskiego ataku powietrznego na Ukrainę i operowania polskiego lotnictwa.
Następnie ostrzeżenie o zagrożeniu atakiem z powietrza trafiło do mieszkańców sześciu powiatów: włodawskiego, łęczyńskiego, świdnickiego, Chełma, chełmskiego i krasnostawskiego. Na tych obszarach uruchomiono syreny alarmowe.
Alert RCB dotyczący zagrożenia z powietrza trwał kilkadziesiąt minut i został odwołany około godz. 5.00.
"System wczesnego ostrzegania i alarmowania ludności został uruchomiony kwadrans po godzinie czwartej, a komunikat z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa o odwołaniu alarmu przyszedł o godz. 5.00
– przekazał rzecznik wojewody Marcin Bubicz.
Służby sprawdzały zgłoszenia o hukach i wybuchach
Rzecznik wojewody był również pytany o ewentualny upadek nieznanych obiektów na terenie regionu. Poinformował, że do służb docierały zgłoszenia o potencjalnych hukach i wybuchach.
Są one poważnie traktowane i weryfikowane, ale te zgłoszenia, które dotarły do naszych służb, nie znalazły potwierdzenia
– podkreślił.
Rzecznik lubelskich strażaków kpt. Tomasz Stachyra poinformował PAP, że strażacy otrzymali w nocy dwa zgłoszenia dotyczące potencjalnych huków. Pochodziły one z miejscowości Stojeszyn Pierwszy w powiecie janowskim oraz Szczecyn w powiecie kraśnickim.
W momencie, gdy strażacy pojechali sprawdzić zgłoszenia, to policja przekazała nam komunikat, że te głośne, rzekome wybuchy to były dźwięki lotnictwa, które operowało w przestrzeni powietrznej
– wyjaśnił rzecznik.
Polskie lotnictwo wojskowe poderwane w związku z rosyjskim atakiem
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w niedzielę, że w związku z aktywnością odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych Federacji Rosyjskiej wykonujących uderzenia na terytorium Ukrainy rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej.
Uruchomiono niezbędne siły i środki pozostające w dyspozycji Dowództwa. Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości.
Działania miały charakter prewencyjny i były ukierunkowane na zabezpieczenie polskiej przestrzeni powietrznej, szczególnie w rejonach znajdujących się w pobliżu zagrożonych obszarów.
Nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej
Po godz. 9.00 Rządowe Centrum Bezpieczeństwa odwołało alert dotyczący ataku na obszarze Ukrainy.
Nie ma zagrożenia na terytorium RP
– poinformowało RCB.
Przed godz. 10.00 Dowództwo Operacyjne RSZ przekazało natomiast, że zakończyło się operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej. Nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej Polski.
Komentarze
Ukraina liczy miliony z branży pornograficznej. Padła konkretna kwota

210 mld euro rosyjskich aktywów znów na stole. Jest nowy pomysł

Zajączkowska-Hernik grzmi po decyzji Danii. "Kiedy Polska?"

Tȟašúŋke Witkó: Wybuchy w Moskwie są polską racją stanu

Trump: Witkoff i Kushner przyniosą propozycję zakończenia wojny w Ukrainie







