Drogie paliwa, brak nawozów i inercja rządu. Ardanowski: Rolnicy przeżywają dramat

-
Ceny nawozów są bardzo wysokie, a same nawozy często niedostępne na rynku.
-
Wysokie są również ceny paliw.
-
W trakcie konferencji w KPRM premier był pytany o wprowadzenie dopłat do nawozów.
W trakcie konferencji w KPRM premier był pytany o wprowadzenie dopłat do nawozów. W sprawie problemów z cenami i dostępem rolnicy zwracali się do rządu nie raz.
Nie wiem nic o tym, ale spytam ministra rolnictwa jeszcze dzisiaj na posiedzeniu rządu
- stwierdził Tusk.
Do tych słów premiera odniósł się były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.
Rynek nawozów od kilku tygodni praktycznie się rozsadził: drożyzna, braki nawozów. Dramat rolników, którzy muszą iść w tej chwili w pole. Nie mają nawozów. Paliwo jest horrendalnie drogie. Nikt przecież zapasów żadnych nie czynił, a pan premier z rozbrajającą szczerością stwierdza, że on o nawozach nic nie słyszał
- nie krył oburzenia Ardanowski.
„Właściwie wystawił czerwoną kartkę ministrowi rolnictwa. Nie ma w tej chwili ważniejszego w rolnictwie w sprawach kosztów obszaru, jak nawozy i paliwo. Właśnie teraz w tym momencie prac wiosennych jest to niezbędne – konieczność wprowadzenia pierwszej dawki azotu do ozimin i tu nie może być żadnego opóźnienia, wegetacja ruszyła – i pan premier twierdzi, że on nic o tym nie słyszał, nic o tym nie wie. To jest pytanie o przepływ informacji, albo w ogóle o to, czy minister rolnictwa w jakikolwiek sposób szefa rządu, osobę decyzyjną we wszystkich sprawach, w ogóle informował”
- wyjaśnił.
„WPR się rozsypała”
Zapytany o kwestię wspólnotowej polityki rolnej, która jest obecnie skrajnie niekorzystna dla rolnictwa i nie widać było żadnego działania ze strony rządu Donalda Tuska, żeby poprawić tę sytuację, Jan Krzysztof Ardanowski odpowiedział:
Wspólna polityka rolna, która była wielkim osiągnięciem wspólnot europejskich, doprowadziła do tego, że to rolnictwo stało się nowoczesne, wydajne, również bardzo konkurencyjne, ale niestety także bardzo kosztowne. Przez te lata od zakończenia wojny i rozpoczęcia integracji zachodniej Europy można powiedzieć, że wspólna polityka rolna, która też miała swoje meandry, swoje reformy, była sukcesem i chroniła produkcję żywności w Europie, zapewniając Europejczykom bezpieczeństwo żywnościowe, jak również chroniła stosunkowo rozsądne ceny dla konsumentów i dochody rolnicze. Ta wspólna polityka rolna na naszych oczach się rozsypała.
To, co proponuje Komisja Europejska, to żywienie Europejczyków żywnością spoza Europy. Patrz: Mercosur, Ukraina, za chwilę Rosja, kolejna umowa z wielkim producentem żywności, jakim jest Australia, czyli zniszczenie własnego rolnictwa i uzależnienie wyżywienia 500 mln ludzi od żywności zewnętrznej
- dodał.
Były minister rolnictwa zauważył, że „ta żywność zresztą jest – wszystko na to wskazuje – marnej jakości, bo co chwila otrzymujemy informację o hormonach wzrostu, o hormonach płciowych, o pestycydach, które są w przesyłkach sprowadzanych z Ameryki Południowej. Środki na WPR są radykalnie zmniejszane. To Meloni walczy w jakiś sposób, również godząc się na umowę Mercosur, ale pod warunkami. Włochy miały w tym interes, ale pani Meloni wywalczyła 43 mld euro dodatkowych pieniędzy na wspólną politykę rolną. Znaczna część tego trafi do Włoch oczywiście”.
Natomiast rząd Polski, jak „głupi Jaś”, akceptuje wszystko, co idzie z Brukseli, nie zabiega o interesy polskiego rolnictwa. Również nie bierze udziału w obronie rolnictwa europejskiego, które chyba jak nigdy do tej pory w historii jest realnie zagrożone
- skonstatował.
Problemy z dostępnością nawozów
Do wytwarzania nawozów potrzebny jest gaz. Natomiast dostawy gazu są zaburzone ze względu na wojnę USA i Izraela z Iranem i blokadę Cieśniny Ormuz. Sytuacja międzynarodowa przekłada się bezpośrednio na wysokie ceny nawozów i brak ich dostępności na rynkach. Mimo że problem ten trwa już kilka tygodni rząd Donalda Tuska nie znalazł czasu, aby się nad nim pochylić. Podobnie jest z cenami paliwa, niezbędnego do wykonania wiosennych prac polowych.
Ceny paliw ostro w górę. Polacy domagają się reakcji rządu
"Garść faktów". Jest lista porodówek zamkniętych za rządów Tuska
Przydacz do Tuska: Usuń twitta, a najlepiej konto
Reforma szkolnictwa? Barbara Nowak: „Depolonizacja, deprawacja i debilizacja społeczeństwa polskiego”

"Rz": Lesko nie tylko bez porodówki. Nie będzie nawet tzw. pokoju narodzin









