Ambasador Rosji wezwany na dywanik do MSZ. Polska wystosowała komunikat

- Ambasador Rosji w Polsce Gieorgij Michno został wezwany do MSZ w Warszawie po rosyjskich groźbach dotyczących ataków na Kijów.
- Polska zażądała od Rosji natychmiastowego zaprzestania „nieuzasadnionej i bezprawnej agresji” oraz przestrzegania prawa międzynarodowego.
- MSZ podkreśliło, że ewentualne uderzenia w placówki dyplomatyczne będą traktowane jako akty nieprzyjazne wobec Polski.
- Podobne działania wobec rosyjskich dyplomatów podjęły również Niemcy oraz instytucje Unii Europejskiej.
Zmasowany atak Rosji na Kijów
Rosja przeprowadziła w niedzielę zmasowany atak na Kijów i region stołeczny, zabijając czterech i raniąc około 100 cywilów. Ministerstwo spraw zagranicznych Rosji ostrzegło wcześniej, że jego armia rozpoczyna serię metodycznych uderzeń wymierzonych w obiekty wojskowe i przemysłowe na terenie Kijowa i w związku z tym zaleciło cudzoziemcom i placówkom dyplomatycznym jak najszybsze opuszczenie miasta.
Reakcja polskiego MSZ
Rzecznik MSZ podkreślił, że strona polska bardzo poważnie traktuje rosyjskie groźby.
Tak jak inne kraje wezwaliśmy — w naszym przypadku ambasadora Rosji w Polsce — i przekazaliśmy mu nasze stanowisko wobec tych gróźb, czy ostrzeżeń jak je Federacja Rosyjska nazywa
— powiedział Wewiór.
Nie może być na to naszej zgody. My bardzo jasno podkreślamy, że skoro Rosja, jak sama deklaruje, nie prowadzi wojny, tylko specjalną operację wojenną, to oznacza, że zasięg tych celów powinien był ograniczony do militarnych. Ale Rosja już niejeden raz pokazała swoje podejście
— zauważył rzecznik MSZ.
"Ataki będą traktowane jako akty nieprzyjazne"
I ataki na jakąkolwiek inną infrastrukturę, w tym przedstawicielstwa dyplomatyczne powinny i będą traktowane jako akty nieprzyjazne. Groźby rosyjskie czy potencjalne potem działania obniżają jej rolę jako państwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Dlatego Ambasador usłyszał od nas bardzo zdecydowane wezwanie do natychmiastowego zaprzestania nieuzasadnionej i bezprawnej agresji oraz do przestrzegania zobowiązań i traktatów międzynarodowych
— dodał Wewiór.
Pytany, czy ambasador został przyjęty przez szefa MSZ, rzecznik resortu dyplomacji zaprzeczył. Podkreślił, że co do zasady bardzo rzadko takie rozmowy odbywają się na poziomie ministra. Poinformował, że ambasador przyjął stanowisko strony polskiej.
Wewiór podkreślił, że działanie MSZ było skoordynowane z innymi partnerami europejskimi.
My działamy razem z naszymi partnerami, którzy również wezwali odpowiedników w ambasadach czy przedstawicieli ambasad rosyjskich na ich terytoriach
— powiedział rzecznik MSZ.
Komunikat MSZ
W poniedziałkowym komunikacie polski resort dyplomacji odpowiedział na oświadczenie rosyjskiego MSZ wzywające do opuszczenia Kijowa w związku z zaplanowaną serią uderzeń na cele militarne. Polskie MSZ wskazało, że każdy przypadek uderzenia w polskie przedstawicielstwa dyplomatyczne w Ukrainie będzie traktowany jako celowy i zamierzony.
„W związku z oświadczeniem Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej wzywającym cudzoziemców, w tym dyplomatów, do niezwłocznego opuszczenia Kijowa w związku z planami przeprowadzenia ataków na cele militarne i centra decyzyjne, Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP oświadcza, że niezmiennie traktuje wszelkie ataki na Ukrainę, w tym na obiekty i ludność cywilną, jako akty nieuzasadnionej agresji niosące za sobą ogromne ofiary ludzkie i infrastrukturalne” - czytamy w oświadczeniu polskiego resortu dyplomacji.
Według MSZ, skoro Rosja, „jak sama deklaruje, nie prowadzi wojny, tylko tzw. »specjalną wojenną operację«, która w założeniu powinna mieć zasięg ograniczony do obiektów militarnych, to jakiekolwiek ataki na inną infrastrukturę, w tym przedstawicielstwa dyplomatyczne powinny być traktowane jako akty nieprzyjazne”.
We wtorek niemiecki resort dyplomacji poinformował, że w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę oraz apelem Moskwy do zachodnich placówek dyplomatycznych o opuszczenie Kijowa niemieckie MSZ wezwało ambasadora Rosji.
Rzecznik Komisji Europejskiej Anitta Hipper powiedziała, że UE wezwała we wtorek charge d'affaires Rosji w związku z groźbami rosyjskiego MSZ wobec zachodnich placówek dyplomatycznych. Dodała, że Unia nie zamierza wycofywać swojej misji dyplomatycznej z Kijowa. (PAP)
Komentarze
Kosiniak-Kamysz i Pistorius podpisali umowę o współpracy obronnej

Dzień po pobiciu Polaków w Berlinie rząd Tuska świętuje z Niemcami traktat o „dobrym sąsiedztwie”

G7 zwiększa wsparcie dla Ukrainy. Zapowiedź nowych sankcji wobec Rosji

Trump: Wkrótce będziemy mogli przywrócić sankcje na rosyjską ropę

Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. Jest stanowisko szefa BBN







