Afera w Szpitalu Południowym. Pilna decyzja resortu zdrowia

- Minister Zdrowia zlecił Wojewodzie Mazowieckiemu oraz Konsultantowi Krajowemu w dziedzinie Medycyny Ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR Warszawskiego Szpitala Południowego sp. z o.o. i SOR Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego sp. z o.o.
- Zakres kontroli obejmuje ocenę prawidłowości całości postępowania personelu medycznego SOR ww. podmiotów leczniczych oraz prawidłowości procesu diagnostyczno-terapeutycznego zastosowanego wobec pacjentów SOR ww. podmiotów leczniczych, którzy zmarli w trakcie pobytu na SOR.
Zakres kontroli obejmuje ocenę prawidłowości całości postępowania personelu medycznego SOR ww. podmiotów leczniczych oraz prawidłowości procesu diagnostyczno-terapeutycznego zastosowanego wobec pacjentów SOR ww. podmiotów leczniczych, którzy zmarli w trakcie pobytu na SOR. Kontrolą objęto okres od 1 lipca 2025 r. do 31 maja 2026 r.
Jednocześnie, w związku z wczorajszymi doniesieniami medialnymi, zakres kontroli prowadzonej przez Narodowy Fundusz Zdrowia został rozszerzony o kwestię bezpieczeństwa pacjentów na SOR.
Stanowisko Minister Zdrowia
Informacje, które pojawiły się wczoraj w mediach i są szeroko komentowane trzeba wyjaśnić od początku do końca
- oświadczyła Jolanta Sobierańska-Grenda.
Dlatego podjęłam decyzję o zleceniu kontroli Wojewodzie Mazowieckiemu oraz Konsultantowi Krajowemu w dziedzinie Medycyny Ratunkowej szpitalnych oddziałów ratunkowych Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego. Kontrola zlecona przez Ministerstwo Zdrowia wynika z potrzeby pełnego wyjaśnienia sytuacji oraz zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa pacjentom. Zwracam uwagę, że kontrolę już wcześniej rozpoczął NFZ, który podlega Ministrowi Zdrowia. Kontrola prowadzona jest w zakresie dostępności do świadczeń opieki zdrowotnej w wybranych zakresach świadczeń. W związku z doniesieniami medialnymi NFZ rozszerzył kontrolę o kwestię bezpieczeństwa pacjentów na SOR
- poinformowała.
W jej przekonaniu „podjęte przez m. st. Warszawa działania nie tylko wyjaśnią sprawę, ale wpłyną również na dalsze decyzje związane z zarządzaniem szpitalami w mieście”.
Sprawą zajmuje się też prokuratura
- dodała.
Apel Sobierańskiej-Grendy
Apeluję również, aby przez pryzmat tej bulwersującej dla wszystkich sprawy, nie oceniać wszystkich szpitalnych oddziałów ratunkowych w Polsce
- stwierdziła w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia.
Liczę, że wszystkie fakty w tej sprawie ujrzą światło dzienne. Jesteśmy to winni pacjentom.
Niezależnie od wszystkich działań doraźnych, Ministerstwo przygotowuje również pakiet zmian legislacyjnych, które pozwolą wzmocnić system ochrony zdrowia i ukrócić systemowe patologie
- zapowiedziała Jolanta Sobierańska-Grenda.
Kontrola w SOR
Minister zdrowia kontrolę w SOR Szpitala Południowego i Bródnowskiego w Warszawie powierzyła Konsultantowi Krajowemu w dziedzinie Medycyny Ratunkowej prof. dr hab. med. Jerzemu Robertowi Ładnemu. Kontrola ma dotyczyć oceny prawidłowości całości procesów diagnostyczno-leczniczych zastosowanych wobec pacjentów SOR, którzy zmarli w trakcie pobytu na tych oddziałach.
W związku z powyższym chciałbym poinformować, że zgony w SOR-ach, o ile ich okoliczności i przyczyny budzą jakiekolwiek wątpliwości, są szczegółowo analizowane i wyjaśniane. Działalność wszystkich Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych w Polce jest monitorowana na bieżąco, zarówno przez Urzędy Wojewódzkie, NFZ, jak i Nadzór Krajowy w dziedzinie medycyny ratunkowej poprzez konsultantów wojewódzkich i Konsultanta Krajowego. Mając na względzie wszystkie zgony związane z działalnością służby zdrowia w Polsce, Szpitalne Oddziały Ratunkowe mają najniższe wskaźniki śmiertelności a ich liczba charakteryzuje się tendencją spadkową. Oczywiście, jak wszędzie zdarzają się przypadki zgonów, którym nie udało się zapobiec ale zawsze są one analizowane pod kątem ewentualnej możliwości ich uniknięcia
- stwierdził prof. dr hab. med. Jerzy Robert Ładny w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej resortu zdrowia.
Konsultant Krajowy w dziedzinie Medycyny Ratunkowej podkreślał, iż „wszystkie SOR-y w Polsce spełniają wymogi Rozporządzenia Ministra Zdrowia u sprawie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, zarówno pod względem organizacyjnym, kadrowym, jak i sprzętowym i spełnianie tych wymogów podlega ciągłym kontrolom”.
Obecna kontrola ma na celu analizę prawidłowości postępowania personelu medycznego SOR oraz prawidłowość procesu diagnostyczno – terapeutycznego zastosowanego wobec pacjentów SOR, którzy zmarli w trakcie pobytu na SOR, w szczególności stosowane procedury, dokumentacja medyczna ww. pacjentów i ewentualne jej modyfikacje, wykonane ww. pacjentom badania obrazowe, czas pobytu ww. pacjentów w SOR oraz inne aspekty. Kontrola objęła okres od 1 lipca 2025 r. do 31 maja 2026 r. z uwzględnieniem okresów wcześniejszych, o ile miały istotny wpływ na zakres kontrolowanych zagadnień
- poinformował.
Każdy medialny przypadek opisujący nieprawidłowości w SOR-ach wpływa negatywnie na poczucie bezpieczeństwa pacjentów, dlatego ważne jest aby rozmawiać o faktach i na podstawie konkretnych dowodów. Wyniki kontroli przedstawione będę w możliwie najkrótszym terminie
- zapowiedział.
Szybka ścieżka do badań i salonik dla VIP-ów
W środę 17 czerwca 2026 r. ukazał się artykuł dziennikarza serwisu zero.pl Patryka Słowika, który na łamach portalu ujawnił podejrzenie funkcjonowania w Warszawskim Szpitalu Południowym nieformalnej, uprzywilejowanej ścieżki obsługi polityków Koalicji Obywatelskiej oraz członków ich rodzin.
Centralną postacią artykułu jest lekarz i radny dzielnicy Ursus Dawid Kacprzyk, wybrany z listy Koalicji Obywatelskiej, który 15 czerwca zrezygnował z członkostwa w partii. Kacprzyk był bohaterem poprzedniego artykułu Patryka Słowika, którego Zero.pl przedstawia jako osobę faktycznie zarządzającą pracą SOR-u.
Według ustaleń Zero.pl osoby związane z Koalicją Obywatelską miały:
- być przyjmowane na SOR niemal natychmiast, podczas gdy inni pacjenci czekali po 4–5 godzin,
- otrzymywać szerokie pakiety badań, niekiedy niewspółmierne do zgłaszanych dolegliwości,
- oczekiwać na wyniki w oddzielnym, komfortowym pokoju zamiast we wspólnej poczekalni,
- korzystać z SOR również w przypadkach, które — zdaniem cytowanych pracowników — powinny być diagnozowane w przychodni lub lecznictwie ambulatoryjnym.
„Polityczni VIP-owie”
Polityczni VIP-owie nie musieli czekać na przyjęcie, mieli wykonywany ogrom badań, których przeprowadzenie nie jest standardem w medycynie ratunkowej, a oczekiwanie na wynik mogli sobie umilić w specjalnie wydzielonym dla nich pomieszczeniu. Zamiast siedzieć w poczekalni ze wszystkimi, mogli bowiem korzystać z wygodnego pokoju formalnie należącego do przyszpitalnego Warszawskiego Centrum Chorób Kręgosłupa
– czytamy w artykule portalu zero.pl.
Komentarze
Stanowski do Czuchnowskiego w programie na żywo: "Jest pan obrzydliwą postacią"

Afera w Szpitalu Południowym. Kanał Zero wydał pilny komunikat

Afera w Szpitalu Południowym. Lekarz przerwał milczenie w programie na żywo

Ratusz informował, że Kacprzyk oddał 500 tys zł. Jednak szpital zwrócił przelew








