80 mln euro publicznych pieniędzy na ratowanie niemieckiej firmy. „To złamanie traktatów”

- Saksonia-Anhalt wydała w ostatnich tygodniach około 80 milionów euro na ratowanie upadających zakładów chemicznych Domo Caproleuna.
- Doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski alarmuje, że jest to pogwałcenie traktatów.
Premier Saksonii-Anhalt Sven Schulze (CDU) mówił w środę o „dobrym dniu dla Saksonii-Anhalt“. W ostatnich tygodniach szczególnie troszczył się o przyszłość obiektów Domo Caproleuny. Rząd stanowy stworzył warunki do uporządkowanego procesu inwestorskiego, wydając w styczniu tzw. środek zastępczy mający na celu zapobieżenie niebezpieczeństwu upadłości zakładów. Na tej podstawie awaryjna eksploatacja zakładów mogłaby być prefinansowana przez państwo.
To dobra wiadomość dla zakładu chemicznego Leuna po 14 niespokojnych tygodniach. Jest to ważny znak życia ze środkowoniemieckiego trójkąta chemicznego: zamknięcie zakładów belgijskiej grupy Domo Chemicals w jednym z największych parków chemicznych w Niemczech jest wykluczone. Firma chemiczna Leuna-Harze i operator parku chemicznego Infraleuna przejmują obiekty niemieckiej spółki zależnej Domo Caproleuna. W okresie świąt Bożego Narodzenia ona i dwie inne firmy Domo Chemicals w Niemczech niespodziewanie złożyły wniosek o ogłoszenie upadłości
- pisze FAZ.
„Akcja ratunkowa”
Spółka holdingowa Leuna-Polyamid, założona przez Leuna-Harze i Infraleuna, przejmuje oprócz obiektów 436 z prawie 500 pracowników Domo Caproleuna. Jednocześnie właściwy sąd wszczął w środę postępowanie upadłościowe wobec trzech niemieckich spółek zależnych Domo Chemicals. Była to akcja ratunkowa w ostatniej chwili, w ramach procedury nietypowej pod każdym względem
– powiedział zarządca masy upadłościowej Lucas Flöther, który kontynuuje działalność gospodarczą od końca grudnia.
Strony zgodziły się zachować milczenie w sprawie ceny zakupu. Klaus Paur, właściciel i dyrektor zarządzający Leuna-Harze, oszacował, że zapotrzebowanie na finansowanie rozbudowy zakładów Domo Caproleuna wyniesie około 50 milionów euro.
Chcemy przywrócić firmie rentowność i dalej ją rozwijać
- powiedział Christof Günther, dyrektor zarządzający Infraleuna, na konferencji prasowej w Leunie. Dodał, że sprzedaż po udanej restrukturyzacji firmy nie jest brana pod uwagę. Odpowiedzialność operacyjną za poliamid Leuna przejmie Martin Naundorf, który wcześniej odpowiadał za marketing witryny Infraleuna.
.
Środki publiczne
Premier Saksonii-Anhalt Sven Schulze (CDU) mówił w środę o „dobrym dniu dla Saksonii-Anhalt“. W ostatnich tygodniach szczególnie troszczył się o przyszłość obiektów Domo Caproleuny. Jak podkreśla niemiecka gazeta, rząd stanowy stworzył warunki do uporządkowanego procesu inwestorskiego, wydając w styczniu tzw. środek zastępczy mający na celu zapobieżenie niebezpieczeństwu. Na tej podstawie awaryjna eksploatacja zakładów mogłaby być prefinansowana przez państwo. Saksonia-Anhalt wydała na ten cel w ostatnich tygodniach około 80 milionów euro.
Rozwiązanie bezpośrednio przed wygaśnięciem środka zastępczego pod koniec marca jest politycznym sukcesem Schulze'a, który wraz z CDU pozostaje daleko w tyle za AfD w sondażach na pięć miesięcy przed wyborami stanowymi.
„Równi i równiejsi”
W Unii są równi i równiejsi, to pogwałcenie Traktatów
- ocenił na portalu X prezydencki doradca ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski.
Ty Polaku, myślisz, że w Unii panuje prawo? To zobacz, co robią Niemcy, a Azoty nawet nie pisną i nie zrobią rabanu. Niemcy – land Saksonia-Anhalt – wydały 80 milionów euro na ratowanie zakładów chemicznych Domo Caproleuna w Leunie. Zrobili to, obchodząc prawo na chama, zasłaniając się hasłem „ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego”. Można? Mogą tylko Niemcy
- nie kryła oburzenia ekspert ds. Niemiec Aleksandra Fedorska.
DOMO Chemicals
Spółki Grupy DOMO produkują i sprzedają polimery, tworzywa konstrukcyjne oraz włókna o wysokiej wydajności dla klientów z sektora motoryzacyjnego, dóbr konsumpcyjnych i przemysłowych, a także z sektora elektrycznego i elektronicznego na całym świecie. Według spółki, działalność Grupy DOMO ucierpiała z powodu utrzymującego się słabego popytu w europejskim sektorze chemicznym. Wysokie koszty energii i silny wzrost importu żywicy poliamidowej z krajów spoza UE, w szczególności z Chin, dodatkowo pogorszyły sytuację. Wówczas zarząd rozpoczął proces restrukturyzacji, który trwał od 2024 roku i nie zakończył się w sposób pozytywny - trzy niemieckie podmioty zostały zmuszone w grudniu zeszłego roku do złożenia wniosku o upadłość. Były to: DOMO Chemicals GmbH (Leuna, około 35 pracowników), DOMO Caproleuna GmbH (Leuna, około 480 pracowników) i DOMO Engineering Plastics GmbH (Premnitz, około 70 pracowników).
Niemcy zaciskają pasa przed świętami. Widać wyraźną zmianę
Dziesiątki milionów euro rocznie. Europa Wschodnia priorytetem niemieckiej Fundacji Adenauera

Szef MSZ Niemiec: "Sprowadziliśmy na Polskę niewyobrażalne cierpienia"

Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej

Kryzys przemysłu chemicznego w Niemczech. Co to oznacza dla Polski i Grupy Azoty?







