Szukaj
Konto

Karol Gac: Polska wieś umiera

Karol Gac: Polska wieś umiera
Źródło: Tygodnik Solidarność | Autor: Barbara Sadowska | Licencja: Tygodnik Solidarność | Karol Gac
W polskim rolnictwie trwa bardzo poważny kryzys, który może na trwałe zmienić wieś. Trudno znaleźć inną grupę zawodową, która w tak krótkim czasie musiała zmierzyć się z tak wieloma zagrożeniami. Tymczasem w największych mediach próżno szukać jakichkolwiek informacji na ten temat.
Co musisz wiedzieć:
  • Polskie rolnictwo przeżywa głęboki kryzys.
  • Mimo skali problemów wieś pozostaje niemal nieobecna w debacie publicznej.
  • Upadek krajowego rolnictwa zagraża kulturowej roli polskiej wsi.

Trzeba jasno i wyraźnie powiedzieć, że w ostatnich latach nasze rolnictwo dotknęły chyba niemal wszystkie plagi. Przesada? Proszę spojrzeć: najpierw pandemia, później galopujące ceny nawozów i energii, następnie skutki wojny na Ukrainie i napływ tańszych produktów rolnych, nieprzewidywalność rynków, kolejne regulacje unijne, Zielony Ład czy problemy ze sprzedażą zbóż. To tylko te najgłośniejsze i najważniejsze wyzwania, z którymi mierzy się obecnie polska wieś. Jakby tego było mało, sukcesywnie powiększa się dysproporcja między cenami skupu a kosztami produkcji. Innymi słowy, rolnicy zarabiają coraz mniej i to pomimo tego, że jako konsumenci płacimy za żywność coraz więcej. Dlaczego? Ze względu na to, że rolnicy są rozdrobnieni, a w efekcie szantażowani i dociskani.

Paradoks polega również i na tym, że pomimo tej kumulacji problemów rolnicy są niemal niewidoczni w debacie publicznej. Owszem, kiedy wyjadą ciągnikami na drogi i zablokują ruch albo zorganizują protest w Warszawie, to natychmiast trafiają na czołówki mediów. Na ogół z łatką roszczeniowych awanturników. Mija chwila, a temat znika równie szybko, jak się pojawił.

 

Zanikanie tożsamości

Niestety, część elit politycznych i opiniotwórczych patrzy na rolnictwo niczym na skansen, do którego tylko trzeba dokładać. Tymczasem bezpieczeństwo żywnościowe jest równie ważne, jak militarne czy energetyczne. Ostatnie lata były tego najlepszym przykładem, gdy nagle okazało się, że każdy łańcuch dostaw może zostać zerwany. Nie mówiąc już o tym, że państwo, które nie potrafi zadbać o własną produkcję, uzależnia się od decyzji innych. Być może niektórzy zapomnieli, ale żywność naprawdę nie bierze się z supermarketu.

Warto również pamiętać, że polska wieś od wieków była czymś więcej niż tylko miejscem produkcji żywności. Była nośnikiem tradycji, kultury i poczucia odpowiedzialności za ziemię przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Osłabienie rolnictwa oznacza nie tylko spadek produkcji, ale również powolne zanikanie ważnej części polskiej tożsamości, choć to niewątpliwie byłoby niektórym na rękę.

Rolnicy w rzeczywistości nie domagają się przywilejów, ale stabilnych i jasnych reguł gry. Chcą także uczciwej konkurencji i pewności, że państwo nie poświęci ich interesów przy pierwszej lepszej okazji. Tylko tyle i aż tyle.

[Śródtytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.07.2026 18:52
Źródło: Tygodnik Solidarność nr. 27/2026, oprac. Ludwik Pęzioł