Szukaj
Konto

Michał Ossowski, red. nacz. Tygodnik Solidarność: Ani „polexit”, ani „wypierpol”

Michał Ossowski, red. nacz. Tygodnik Solidarność: Ani „polexit”, ani „wypierpol”
Źródło: pixabay.com
Codziennie słyszymy histeryczne okrzyki usiłujące nas przestraszyć rzekomym „polexitem”. Chwilami można odnieść wrażenie, że pedagogikę wstydu zastąpiła pedagogika strachu. Mieliśmy zresztą okazję obserwować budowę jej strategii podczas spotkania Radosława Sikorskiego i prof. Wojciecha Sadurskiego z europarlamentarzystami, podczas którego nawoływali do eskalacji represji wobec własnego kraju.
Nie mogąc nakłonić większości Polaków do głosowania na nich, zwolennicy tego "żeby było, tak jak było" wzywają na pomoc większych kolegów.

Z drugiej strony z kolei Donald Tusk straszy Polaków - jak to malowniczo ujął - "wypierpolem". Oto obrażona na krnąbrną Polskę Unia Europejska miałaby nas, nie widząc nadziei na poprawę, "wypierpolić". Z całym zrozumieniem dla pewnych trudności w ostatnich latach byłby to chyba pierwszy przypadek w historii, kiedy to metropolia zechciałaby się z własnej woli pozbyć eksploatowanej przez siebie prowincji.
Tymczasem ani Prawo i Sprawiedliwość nie myśli realnie o "polexicie", ani Unia nie oszalała i nie myśli realnie o "wypierpolu". Są to wyłącznie narzędzia używane do dyscyplinowania Polaków. Narzędzia niebezpieczne również dla użytkowników.

Nastroje eurosceptyczne wzrosły nie tylko w Wielkiej Brytanii i rosną nie tylko w Polsce. Rosną w całej Unii Europejskiej.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.02.2020 20:50