Szef Ryanair do Brytyjczyków: Głosowaliście za brexitem, to teraz k***a stójcie w kolejce

- Szef Ryanair Michael O’Leary ostro skomentował nowy system kontroli granicznej UE, nazywając go „karą za brexit”.
- System EES wprowadza rejestrację biometryczną podróżnych spoza UE, co wydłuża odprawy na lotniskach.
- Nowe procedury mogą powodować wielogodzinne kolejki, szczególnie w sezonie wakacyjnym i na mniejszych lotniskach.
- Pilotażowe wdrożenia systemu napotkały problemy – m.in. w Portugalii jego działanie było czasowo zawieszone z powodu chaosu na lotniskach.
Nowy system EES w UE
EES (Entry/Exit System) to system wprowadzany przez Unię Europejską, który elektronicznie rejestruje wjazdy i wyjazdy obywateli państw spoza UE do strefy Schengen, zastępując pieczątki w paszportach – zbiera przy tym dane biometryczne (np. odciski palców i zdjęcie twarzy) i pozwala kontrolować, czy dana osoba nie przekracza dozwolonego czasu pobytu.
Wprowadzenie systemu jest problematyczne zwłaszcza w kontekście lotnisk. Zamiast szybkiego „stempla” każdy pasażer spoza UE musi przejść dodatkową procedurę: skan dokumentu, zdjęcie twarzy, często odciski palców. To wydłuża obsługę jednej osoby nawet do kilkudziesięciu sekund więcej, powodując w efekcie nawet wielogodzinne kolejki – szczególnie w sezonie wakacyjnym.
Formalnie system EES jeszcze nie działa w całej Europie, jednak na części lotnisk przeprowadzono wdrożenia pilotażowe. Nie poszło to najlepiej – np. na lotnisku w Lizbonie EES z powodu częstego paraliżu funkcjonowania lotniska został zawieszony.
Ostry komentarz szefa Ryanaira
Szef Ryanaira Michael O’Leary w wywiadzie dla "The Times" nie przebierał w słowach, komentując wprowadzenie systemu EES. Zwracając się do Brytyjczyków stwierdził, że "to kara za brexit".
Głosowaliście za brexitem, to teraz k***a stójcie w kolejce
– powiedział O’Leary. Dodał, że czterogodzinne kolejki do kontroli paszportowej to nie tylko efekt nowych przepisów, ale także "politycznego odwetu".
Najgorzej na mniejszych lotniskach
Największe problemy występują na mniejszych portach lotniczych, gdzie brakuje odpowiedniej infrastruktury i personelu. W Hiszpanii największe opóźnienia występowały w lotniskach w Sewilli, Alicante, na Teneryfie czy Faro.
Z kolei wdrażanie EES w Portugalii prowadziło do długich kolejek pasażerów i opóźnień odlotów na wszystkich portugalskich lotniskach; najbardziej odczuwalne było jednak w stołecznym porcie lotniczym w Lizbonie. W efekcie wdrażanie systemu zostało zawieszone pod koniec grudnia. Na początku kwietnia rząd Portugalii przywrócił unijny system.
Migranci z UE rozczarowani Niemcami? Wyniki nowego badania

Totalitaryzm.eu, czyli jak Bruksela przejmuje chińskie metody zarządzania społeczeństwem

Umowa UE–Mercosur. Von der Leyen nie czeka na Parlament Europejski

Mariusz Staniszewski: Komisja Europejska chce wprowadzić nowy ustrój







