Czy Polska powinna wyjść z systemu ETS?

- ETS to system handlu uprawnieniami do emisji CO2, który działa w Unii Europejskiej od 2005 roku.
- W założeniu ma on doprowadzić do obniżenia emisji gazów cieplarnianych wśród elektrowni i przedsiębiorstw energochłonnych.
- Firmy objęte systemem ETS1 muszą kupować na giełdzie specjalne uprawnienia do emisji CO2.
Czy Polska powinna wystąpić z systemu ETS?
Agencja badawcza IBRiS przeprowadziła na zlecenie Polsat News badanie dotyczące unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2, czyli tzw. systemu ETS.
O istnieniu takiego systemu wiedziało 80 proc. badanych. Większość z nich, bo ponad 57 proc., opowiedziało się za tym, żeby Polska wystąpiła z systemu ETS.
Z tej liczby opcję „zdecydowanie tak” wybrało 35,8 proc. ankietowanych, a „raczej tak” 21,9 proc. badanych.
W podziale na partie polityczne przeciwko ETS byli najczęściej wyborcy, którzy w ostatnich wyborach prezydenckich głosowali na Grzegorza Brauna, Sławomira Mentzena oraz Karola Nawrockiego.
Za wyjściem z systemu ETS najczęściej opowiadały się osoby młode w wieku od 18 do 29 lat. Z tej grupy „zdecydowanie tak” wybrało 26,7 proc. ankietowanych, a „raczej tak” 46,5 proc.
Kto był przeciw?
Przeciwko opuszczeniu systemu ETS przez Polskę było 31,6 proc. pytanych, z czego 21,2 proc. wybrało opcję „raczej nie”, a 10,4 proc. „zdecydowanie nie”.
W podziale na kandydatów w ostatnich wyborach prezydenckich byli to zwolennicy Rafała Trzaskowskiego, Szymona Hołowni i Magdy Biejat.
Z badania wynika, że najmniejszą świadomość istnienia unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji mają ludzie młodzi od 18 do 29 lat (60,9 proc. z tej grupy) oraz osoby z wykształceniem podstawowym i zasadniczym zawodowym (66,1 proc. z nich).
Sondaż przeprowadzono od 19 do 22 marca na reprezentatywnej grupie tysiąca Polaków.
Sensacyjne badanie radiologów w Lublinie. To chłopiec sprzed 2 tys. lat

Pilne informacje z granicy. Straż Graniczna wydała komunikat
Ambasador Niemiec zachwala Polakom Unię Europejską. Internauci odpowiedzieli
Tylko cztery partie w Sejmie. Zaskakujący sondaż
Najbardziej zakazane słowo w Polsce









