"Przybywam jako pasterz i sługa pokoju". Spotkanie Papieża z władzami Kamerunu

- Leon XIV rozpoczął dziś drugi etap podróży apostolskiej do Afryki;
- Po przybyciu do Kamerunu papież spotkał się z władzami;
- W czasie ceremonii Ojciec Święty zadeklarował, że przybywa jako "pasterz i sługa dialogu, braterstwa i pokoju".
Powitanie
Witając papieża prezydent Republiki Kamerunu, Paul Biya, przypomniał, iż jest to czwarta wizyta papieża na ziemi kameruńskiej, a pierwsza podróż afrykańska Leona XIV. W imieniu swych rodaków wyraził wdzięczność za tę obecność.
Kameruński przywódca zauważył, iż wizyta Ojca Świętego odbywa się w trudnym momencie dla świata, naznaczonym konfliktami, kryzysami gospodarczymi i narastającym cierpieniem. W tym kontekście podkreślił znaczenie orędzia pokoju, dialogu i nadziei, które głosi Leon XIV. Dodał, iż ludzkość potrzebuje dziś nadziei – wizji świata, w którym dialog zastępuje przemoc, a zasoby służą rozwojowi narodów. Wyraził uznanie dla Ojca Świętego, który od początku swego pontyfikatu jest wiernym rzecznikiem tych wartości.
Prezydent Biya zapewnił, iż wspólnoty, które odwiedzi papież w Bamendzie, Duali i Jaunde, głęboko podzielają te ideały. Zapewnił iż to właśnie one inspirują dążenia do rozwiązywania wyzwań, przed którymi stoi ten kraj. Jak stwierdził, Kamerun szczyci się swoją tolerancją religijną oraz pokojowym współistnieniem różnych wyznań. Przypomniał długą tradycję relacji z Kościołem katolickim, opartych na zaufaniu i współpracy, zwłaszcza w dziedzinie edukacji i opieki zdrowotnej. - Jesteśmy gotowi działać na rzecz wzmocnienia tych relacji. Wizyta, którą dziś rozpoczyna Wasza Świątobliwość, z pewnością w znacznym stopniu do tego się przyczyni – stwierdził witając papieża prezydent Kamerunu.
Przemówienie Leona XIV
W przerwanym brawami i okrzykami przemówieniu, wygłoszonym po francusku, papież wyraził radość z powodu odwiedzin Kamerunu - kraju bogatego w różnorodność kultur, języków i tradycji, które jest jego siłą i fundamentem pokoju. - Przybywam do was jako pasterz i sługa dialogu, braterstwa i pokoju. Moja wizyta wyraża miłość Następcy św. Piotra do wszystkich Kameruńczyków, a także pragnienie, aby zachęcić każdego do dalszego budowania dobra wspólnego z entuzjazmem i wytrwałością – zapewnił Leon XIV.
Ojciec Święty podkreślił, że w czasach zniechęcenia świat potrzebuje sprawiedliwości, odwagi i pokoju. Wyraził pragnienie umacniania współpracy między Stolicą Apostolską a Kamerunem, w oparciu o godność człowieka i poszanowanie wolności religijnej. Przypomniał, iż kraj ten odwiedził już wcześniej dwukrotnie (w 1985 i w 1995 roku) św. Jan Paweł II, a także w 2009 Benedykt XVI.
Odnosząc się do wyzwań aktualnych – konfliktów, przemocy i cierpienia wielu rodzin - papież zaapelował o odrzucenie logiki wojny i budowanie pokoju opartego na sprawiedliwości i miłości. Wskazał, iż pokój nie jest sloganem, lecz stylem życia i wspólną odpowiedzialnością, szczególnie władz publicznych. - Rządzić oznacza kochać swój kraj, a także kraje sąsiednie; również w stosunkach międzynarodowych obowiązuje przykazanie: kochaj bliźniego swego jak siebie samego! Rządzić oznacza naprawdę słuchać obywateli, doceniać ich inteligencję i zdolność do wnoszenia wkładu w budowanie trwałych rozwiązań problemów – stwierdził Leon XIV.
Ojciec Święty podkreślił potrzebę umacniania społeczeństwa obywatelskiego, a także uwzględnienia roli kobiet, które często są filarem pokoju i pojednania. Zaapelował o zwalczanie korupcji i poszanowanie prawa. - Prawdziwy pokój rodzi się wówczas, gdy każdy czuje się chroniony, wysłuchany i szanowany, a także gdy prawo stanowi bezpieczną zaporę przed samowolą najbogatszych i najsilniejszych – wskazał papież.
- Aby bowiem umocniły się pokój i sprawiedliwość, trzeba zerwać kajdany korupcji, które wynaturzają władzę, pozbawiając ją autorytetu. Trzeba uwolnić serce od tej żądzy zysku, która jest bałwochwalstwem: prawdziwym zyskiem jest integralny rozwój człowieka, czyli zrównoważony wzrost wszystkich tych aspektów, które sprawiają, że życie na tej ziemi jest błogosławieństwem - przekonywał zebranych.
Leon XIV przypomniał, że Kamerun obfituje w bogactwa naturalne, ale największym jego skarbem jest młodzież. Inwestowanie w jej edukację i rozwój to warunek pokoju i sposób na przeciwdziałanie wykluczeniu oraz przemocy. Podkreślił też rolę dialogu międzyreligijnego, który sprzyja pojednaniu i wzajemnemu szacunkowi. - Kościół katolicki w Kamerunie, poprzez swoją działalność edukacyjną, zdrowotną i charytatywną, pragnie nadal służyć wszystkim obywatelom bez wyjątku. Pragnie lojalnie współpracować z władzami cywilnymi i ze wszystkimi siłami życiowymi narodu, aby promować godność ludzką i pojednanie. Tam, gdzie jest to możliwe, zamierza ułatwiać współpracę z innymi krajami oraz więzi między Kameruńczykami rozproszonymi na całym świecie, a wspólnotami, z których pochodzą - deklarował papież.
- Niech Bóg błogosławi Kamerun, wspiera jego przywódców, inspiruje społeczeństwo obywatelskie, oświeca pracę Korpusu Dyplomatycznego i udziela całemu narodowi kameruńskiemu – chrześcijanom i niechrześcijanom, odpowiedzialnym za politykę i obywatelom – łaski przyjęcia Królestwa Bożego, i wspólnego budowania przyszłości sprawiedliwości i pokoju – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swojego przemówienia.
Po spotkaniu papież udał się z wizytą do sierocińca Ngul Zamba w Jaunde.
Kryzys anglojęzyczny w Kamerunie
Kryzys anglojęzyczny w Kamerunie, znany również jako wojna w Ambazonii, to konflikt trwający między Siłami Zbrojnymi Kamerunu a grupami niepodległościowymi w północno-zachodniej i południowo-zachodniej części kraju. Początki kryzysu sięgają czasów kolonialnych. Kamerun, dawna kolonia Niemiec, pod koniec I wojny światowej został podzielony na dwie części: jedną pod mandatem brytyjskim, a drugą pod mandatem francuskim. Część francuskojęzyczna uzyskała niepodległość w 1960 r., a anglojęzyczna w 1961 r. Ta ostatnia, w drodze referendum, postanowiła połączyć się z francuskojęzycznym Kamerunem. W 1961 r. ogłoszono powstanie Federalnej Republiki Kamerunu, która zjednoczyła terytoria o różnych językach i praktykach administracyjnych.
Federalizm został porzucony w 1972 r. na rzecz państwa unitarnego. W rezultacie anglojęzyczna ludność Kamerunu czuła się stopniowo marginalizowana i zaczęła obawiać się zaniku swojej specyfiki prawnej i kulturowej. Kryzys anglojęzyczny rozpoczął się w 2016 r. strajkiem prawników i nauczycieli, którzy sprzeciwiali się mianowaniu sędziów francuskojęzycznych w regionach anglojęzycznych. Demonstracje zostały stłumione przez rząd, a następnie doszło do aktów przemocy. W październiku 2017 r. separatyści anglojęzyczni ogłosili Republikę Ambazonii (w nawiązaniu do Zatoki Ambazonii), formalizując w ten sposób swoje secesjonistyczne ambicje. Według organizacji Human Rights Watch konflikt ten do 2024 r. spowodował śmierć ponad 6 000 osób, a według Norweskiej Rady ds. Uchodźców – wysiedlenie ponad 1 miliona osób. Ponadto ugrupowania zbrojne podtrzymują kryzys w regionie anglojęzycznym poprzez brutalny system porwań, który tylko w 2023 r. przyniósł im ponad 7,8 mln dolarów okupu zapłaconego przez ludność cywilną.
Wigilia Paschalna. Papież: Życia Boga żaden grób nie może uwięzić

Nie usprawiedliwiamy łatwo Amerykanów. Co Kościół mówi o wojnie?

Liturgia Męki Pańskiej w Watykanie: Jezus przerwał łańcuch zła

Rozważania do wielkopiątkowej Drogi Krzyżowej w Koloseum

Msza Wieczerzy Pańskiej. Papież: Pan klęka, aby obmyć człowieka
