15 tys. zł kary wywróciło przetarg na Rail Baltica wart miliardy. Teraz sąd uznał karę za bezzasadną

- Kara 15 tys. zł była podstawą wykluczenia z przetargu
- NSA podważył zasadność tej decyzji
- Sprawa dotyczy inwestycji wartej miliardy złotych
Najtańsza i uznana za najkorzystniejszą oferta konsorcjum Mirbud–Torpol przy realizacji Rail Baltica została odrzucona z powodu kary 15 tys. zł nałożonej na Mirbud kilka lat temu. To uruchomiło lawinę problemów i stworzyło ryzyko utraty przez Polskę aż 3 miliardów złotych unijnego dofinansowania.
Teraz wychodzi na jaw, że sama kara mogła być nałożona bezpodstawnie. Jak to wyglądało w praktyce? Najpierw urzędnicy wykluczyli Mirbud i wskazali ofertę Budimeksu, droższą o 400 mln zł – wszystko przez wspomniane 15 tys. zł.
Później z postępowania wypadł również Budimex, a cały projekt Rail Baltica pogrążył się w chaosie. Na końcu okazuje się, że punkt wyjścia całej tej sytuacji – kara 15 tys. zł – najprawdopodobniej w ogóle nie powinna zostać nałożona.
NSA uchyla wcześniejszy wyrok
Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargę kasacyjną i uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z 14 kwietnia 2023 r. Wcześniej WSA oddalił skargę Mirbudu na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z 28 października 2022 r. dotyczącą kary pieniężnej.
NSA wskazał w ustnych motywach rozstrzygnięcia, że doszło do naruszenia przepisów ustawy środowiskowej. Sąd uznał, że WSA nie zbadał kluczowej kwestii - czy Mirbud w ogóle był podmiotem, który naruszył warunki decyzji środowiskowej oraz czy był jej adresatem.
Spór o odpowiedzialność za decyzję środowiskową
Mirbud podkreślał, że nie był stroną decyzji środowiskowej i nie przyjął wynikających z niej obowiązków. Jak wskazano, adresatem decyzji była Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Katowicach.
„Mirbud nie był stroną decyzji środowiskowej, co przesądza o tym, że nie mógł zostać ukarany karą pieniężną nałożoną przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia 28 października 2022 r., która była podstawą wykluczenia emitenta z postępowań przetargowych” - napisano w komunikacie.
Spółka zaznaczyła również, że orzeczenie NSA może mieć istotne znaczenie dla dalszego przebiegu sprawy, ponieważ podważa podstawę wcześniejszego wyroku Krajowej Izby Odwoławczej z 19 stycznia 2026 r., dotyczącego wykluczenia konsorcjum Torpol-Mirbud z przetargu.
Przetarg, odwołania i kolejne decyzje
Konsorcjum Torpol-Mirbud wygrało przetarg w listopadzie jako najtańsza oferta. Decyzja została jednak zaskarżona przez konkurencyjne konsorcjum Budimex-PORR. Krajowa Izba Odwoławcza częściowo uwzględniła odwołanie i nakazała ponowną ocenę ofert.
Powodem była kwestia braku informacji o karze środowiskowej w dokumentacji przetargowej.
W lutym konsorcjum Torpol-Mirbud złożyło skargę do Sądu Okręgowego w Warszawie, domagając się zmiany wyroku KIO i oddalenia odwołania. Rozprawa została wyznaczona na 19 czerwca.
„Nie mogliśmy zostać ukarani”
Przedstawiciele spółki podtrzymują swoje stanowisko i zapowiadają dalszą walkę w sądzie.
„Mirbud nie był stroną decyzji środowiskowej, co przesądza o tym, że nie mógł zostać ukarany karą pieniężną nałożoną przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia 28 października 2022 r., która była podstawą wykluczenia Mirbud z postępowań przetargowych. To stanowisko, które będziemy prezentować również podczas rozprawy dotyczącej przetargu Rail Baltica, z którego wykluczeni zostaliśmy właśnie z powodu tej kary. Kary, która naszym zdaniem nie powinna zostać na Mirbud nałożona” – powiedziała Anna Więzowska.
Miliardowy projekt w zawieszeniu
Stawka sporu jest ogromna. Chodzi o kontrakt wart niemal 5 mld zł, dotyczący jednego z kluczowych projektów infrastrukturalnych w Polsce.
„(...) Mówimy o przetargu, którego wartość to niemal 5 mld zł, a nasza oferta została już w listopadzie wybrana jako najkorzystniejsza cenowo. To jeden z kluczowych projektów infrastrukturalnych w kraju, którego uruchomienie wydłuża się z powodu złożonych odwołań. Niezmiennie zgłaszamy pełną gotowość do realizacji tego projektu i czekamy na czerwcowe rozstrzygnięcie sądu” – dodał Paweł Korzeniowski, członek zarządu, dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych.
Sprawa pozostaje otwarta, a jej finał może mieć poważne konsekwencje nie tylko dla firm zaangażowanych w przetarg, ale także dla całej inwestycji.
Komentarze
Niebezpieczna jazda na hulajnodze. 13-latek ukarany przez sąd
Polska buduje drugą barierę na granicy z Białorusią
Google zapłaci miliardy euro kary. Jest decyzja
TSUE nałożył karę na Polskę. "Arbitralność TSUE była jedną z przyczyn brexitu"










