Szukaj
Konto

15 tys. zł kary wywróciło przetarg na Rail Baltica wart miliardy. Teraz sąd uznał karę za bezzasadną

15 tys. zł kary wywróciło przetarg na Rail Baltica wart miliardy. Teraz sąd uznał karę za bezzasadną
Źródło: PKP PLK | Autor: PKP PLK | Licencja: PKP PLK | Rail Baltica w Podlaskiem zdj. ilustr.
Komentarzy: 0
Niewielka kara administracyjna stała się punktem zapalnym ogromnego zamieszania wokół strategicznej inwestycji kolejowej. Teraz okazuje się, że mogła zostać nałożona bez podstaw, co stawia pod znakiem zapytania wcześniejsze decyzje przetargowe i rodzi poważne konsekwencje dla całego projektu.
Co musisz wiedzieć:
  • Kara 15 tys. zł była podstawą wykluczenia z przetargu
  • NSA podważył zasadność tej decyzji
  • Sprawa dotyczy inwestycji wartej miliardy złotych

Najtańsza i uznana za najkorzystniejszą oferta konsorcjum Mirbud–Torpol przy realizacji Rail Baltica została odrzucona z powodu kary 15 tys. zł nałożonej na Mirbud kilka lat temu. To uruchomiło lawinę problemów i stworzyło ryzyko utraty przez Polskę aż 3 miliardów złotych unijnego dofinansowania.

Teraz wychodzi na jaw, że sama kara mogła być nałożona bezpodstawnie. Jak to wyglądało w praktyce? Najpierw urzędnicy wykluczyli Mirbud i wskazali ofertę Budimeksu, droższą o 400 mln zł – wszystko przez wspomniane 15 tys. zł.

Później z postępowania wypadł również Budimex, a cały projekt Rail Baltica pogrążył się w chaosie. Na końcu okazuje się, że punkt wyjścia całej tej sytuacji – kara 15 tys. zł – najprawdopodobniej w ogóle nie powinna zostać nałożona.

 

NSA uchyla wcześniejszy wyrok

Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargę kasacyjną i uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z 14 kwietnia 2023 r. Wcześniej WSA oddalił skargę Mirbudu na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z 28 października 2022 r. dotyczącą kary pieniężnej.

NSA wskazał w ustnych motywach rozstrzygnięcia, że doszło do naruszenia przepisów ustawy środowiskowej. Sąd uznał, że WSA nie zbadał kluczowej kwestii - czy Mirbud w ogóle był podmiotem, który naruszył warunki decyzji środowiskowej oraz czy był jej adresatem.

 

Spór o odpowiedzialność za decyzję środowiskową

Mirbud podkreślał, że nie był stroną decyzji środowiskowej i nie przyjął wynikających z niej obowiązków. Jak wskazano, adresatem decyzji była Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Katowicach.

Mirbud nie był stroną decyzji środowiskowej, co przesądza o tym, że nie mógł zostać ukarany karą pieniężną nałożoną przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia 28 października 2022 r., która była podstawą wykluczenia emitenta z postępowań przetargowych” - napisano w komunikacie.

Spółka zaznaczyła również, że orzeczenie NSA może mieć istotne znaczenie dla dalszego przebiegu sprawy, ponieważ podważa podstawę wcześniejszego wyroku Krajowej Izby Odwoławczej z 19 stycznia 2026 r., dotyczącego wykluczenia konsorcjum Torpol-Mirbud z przetargu. 

 

Przetarg, odwołania i kolejne decyzje

Konsorcjum Torpol-Mirbud wygrało przetarg w listopadzie jako najtańsza oferta. Decyzja została jednak zaskarżona przez konkurencyjne konsorcjum Budimex-PORR. Krajowa Izba Odwoławcza częściowo uwzględniła odwołanie i nakazała ponowną ocenę ofert.

Powodem była kwestia braku informacji o karze środowiskowej w dokumentacji przetargowej.

W lutym konsorcjum Torpol-Mirbud złożyło skargę do Sądu Okręgowego w Warszawie, domagając się zmiany wyroku KIO i oddalenia odwołania. Rozprawa została wyznaczona na 19 czerwca.

 

„Nie mogliśmy zostać ukarani”

Przedstawiciele spółki podtrzymują swoje stanowisko i zapowiadają dalszą walkę w sądzie.

„Mirbud nie był stroną decyzji środowiskowej, co przesądza o tym, że nie mógł zostać ukarany karą pieniężną nałożoną przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia 28 października 2022 r., która była podstawą wykluczenia Mirbud z postępowań przetargowych. To stanowisko, które będziemy prezentować również podczas rozprawy dotyczącej przetargu Rail Baltica, z którego wykluczeni zostaliśmy właśnie z powodu tej kary. Kary, która naszym zdaniem nie powinna zostać na Mirbud nałożona” – powiedziała Anna Więzowska.

 

Miliardowy projekt w zawieszeniu

Stawka sporu jest ogromna. Chodzi o kontrakt wart niemal 5 mld zł, dotyczący jednego z kluczowych projektów infrastrukturalnych w Polsce. 

„(...) Mówimy o przetargu, którego wartość to niemal 5 mld zł, a nasza oferta została już w listopadzie wybrana jako najkorzystniejsza cenowo. To jeden z kluczowych projektów infrastrukturalnych w kraju, którego uruchomienie wydłuża się z powodu złożonych odwołań. Niezmiennie zgłaszamy pełną gotowość do realizacji tego projektu i czekamy na czerwcowe rozstrzygnięcie sądu” – dodał Paweł Korzeniowski, członek zarządu, dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych.

Sprawa pozostaje otwarta, a jej finał może mieć poważne konsekwencje nie tylko dla firm zaangażowanych w przetarg, ale także dla całej inwestycji.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.04.2026 20:53
Źródło: Bankier