[Felieton „TS”] Remigiusz Okraska: Apel poległych
![[Felieton „TS”] Remigiusz Okraska: Apel poległych](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/673374cd-0a79-4c9d-bdf1-d41c54771672/okraskaremigiusz.png?p=article_hero_mobile)
Żarty żartami, ale nikomu przytomnemu nie jest do śmiechu. W kilka miesięcy zlikwidowano zakład Levi-Strauss w Płocku, "Karolinę" w Jaworzynie Śląskiej, FCA Powertrain w Bielsku-Białej, Odlewnię staliwa General Electric w Elblągu, Bioetanol AEG w Chełmży, fabrykę silników ABB w Aleksandrowie Łódzkim czy TE Connectivity Industrial w Nowej Wsi Lęborskiej. Na włosku wisi upadłość Huty Częstochowa. Gdy zaczynałem pisać ten tekst, gruchnęła wieść o likwidacji Walcowni Rur "Andrzej" w Zawadzkiem.
Do tego dochodzą masowe zwolnienia. Eurocash - 1000 osób. Goleniów LM Wind Power Blades - 200. Eltwin oraz Backer OBR w Stargardzie Szczecińskim - w sumie 160. Krakowski oddział PepsiCo - 200. MA Polska oraz BCube Poland Logistics w Tychach - w sumie 370. Wika we Włocławku - w dwóch falach 200 osób. Grupa meblowa Forte - 230. Leclerc - ok. 200. Magneti Marelli w Sosnowcu - 130. ING Bank Śląski - 1500. Polskie struktury Nokii - 800. Neonet - 100. ICC Sery w Pasłęku - 70. Aptiv Services Poland Kraków - 370. Octopus Energy Kraków - 320.
Apel poległych
Jak to brzmi? Jak apel poległych. Trochę przesadzam, ale takie prawo publicystyki. Utrata pracy to tragedia. Tym większa, że wiele przypadków to prowincja, nieduże miasta. Walcownia w Zawadzkiem była firmą-żywicielką w niespełna 7,5-tysięcznym miasteczku. Piątym największym pracodawcą w powiecie Strzelce Opolskie. Obok tekstu o jej likwidacji informowano o nowej inwestycji w okolicy. Zatrudni całe 30 osób. Musiałoby szybko powstać w pobliżu jeszcze 14 innych tej wielkości, aby na zero wyszedł bilans zwolnień w walcowni i zatrudnienia gdzie indziej.
Nie widać tego ze świata elity. Z rządu też. Albo widać, ale pouczą oni: "Bezrobocie niskie, poradzą sobie". Nie wszędzie jest niskie. I nie dla wszystkich. 50-letnia szwaczka nie znajdzie pracy w okolicy. Znowu w oczy zaglądają bieda, niepewność, myśl o tułaczce za chlebem. Z dala od bliskich, od rodzinnych stron.
Albo na miejscu, ale bez sensu. Praca pracy nierówna. Mówią, że w miejsce starego wchodzi nowe. Jakie? Na przykład "logistyka". Czyli przeładunek, magazynowanie i rozwożenie chińskiego szmelcu. Po co własna produkcja, skoro możemy przepakowywać cudzą…
Kto jest temu winny?
Mówią, że za to wszystko nie odpowiada Donald Tusk. Jeszcze niedawno Beata Szydło, Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński odpowiadali za globalną inflację. Za skutki wojny. Za światowy wzrost cen energii. Za realia bezprecedensowej pandemii. A może nawet za plamy na Słońcu. A dziś? "Samo się zrobiło", jak mówią trzyletnie dzieci. I klakierzy rządu.
Owszem, to nie rząd zamyka firmy. Ale on odpowiada za sytuację w kraju. Za warunki brzegowe gospodarki. Za brak przynajmniej punktowych interwencji, aby coś ocalić, przejąć, wesprzeć. Tak rząd PiS zrobił z Pesą czy Autosanem. Dało się. I się udało.
Teraz nie. Teraz znowu: "Najlepszą polityką przemysłową jest brak polityki przemysłowej". Tak ponad 30 lat temu wygadywał niesławny minister Tadeusz Syryjczyk. Oni wciąż tak myślą.
Gen. Keith Kellogg do Polski: Nie idźcie w stronę własnej broni atomowej

Alarm w polskiej przestrzeni powietrznej. Wojsko zakończyło operację

Karol Nawrocki spotkał się z Viktorem Orbanem. "Witam w Budapeszcie"

Przyszły właściciel TVN ogłosił zwolnienia. Tak się tłumaczy stacja
IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie

