Rafał Górski dla "TS": POPiSowa CETA i TiSA
04.10.2017 21:22

Komentarzy: 0
Udostępnij:
21 września weszła w życie część handlowa unijno-kanadyjskiej umowy CETA. W kolejce czeka część inwestycyjna, czyli zapisy chroniące interesy zagranicznych korporacji. Do ratyfikacji pełnej wersji CETA potrzebne są zgody parlamentów narodowych krajów UE. W polskim Sejmie będzie potrzebne 2/3 głosów czyli… koalicja PO i PiS.
Rafał Górski
Przypomnę. Kiedy trwały negocjacje CETA w latach 2009-2014, ani PiS, ani PO nie protestowały. Mimo że negocjatorzy w porozumieniu z korporacjami zawarli w umowie mechanizm ISDS, który dawał korporacjom możliwość zaskarżania Polski do prywatnych trybunałów arbitrażowych. Tylko dzięki masowym protestom obywateli ISDS został wycofany. Elity pasożytnicze dokonały drobnej reformy - zastąpiły go systemem sądów ds. inwestycji (ISC).
"W ramach dalszych reform ma zostać stworzony tzw. Wielostronny Sąd Inwestycyjny (ang. Multilateral Investment Court - MIC). Teoretycznie ma poprawić niektóre przepisy dotyczące przywilejów korporacji, ale de facto stanowi nowe, ogromne zagrożenie. Zwolennicy "wolnego" handlu chcą bowiem, aby powstała nowa instytucja międzynarodowa, która ma zajmować się właśnie tylko tym - zapewnieniem ochrony inwestorów, ale bez zapewnienia ochrony państw i społeczeństw przed inwestorami. Wyrósł więc nowy potwór, z którym przyjdzie nam walczyć" - zauważa Marcin Wojtalik, ekspert INSPRO, członek zarządu Instytutu Globalnej Odpowiedzialności.
Tematem pominiętym w debacie publicznej jest wpływ współpracy regulacyjnej w CETA na proces stanowienia prawa w UE. Obniżka ceł w unijno-kanadyjskiej umowie to tylko zasłona dymna. Przede wszystkim chodzi o możliwość modyfikacji procesu wdrażania regulacji. A ludzkim językiem, chodzi o większą władzę w UE urzędników od handlu. Chodzi też o wpływ na treść regulacji, np. dotyczących żywności. Przykładowo w CETA mamy zapisy o dialogu dotyczącym kwestii z zakresu dostępu do rynku biotechnologii. Zgodnie z tym zapisem, dialog dwustronny między UE a Kanadą będzie w przyszłości dotyczył "zatwierdzania produktów biotechnologicznych na terytorium Stron". Witamy GMO.
31 października 2016 roku zadałem posłowi Dominikowi Tarczyńskiemu pytanie na Twitterze: "Panie pośle, proszę o informację, gdzie znajdę stanowisko PiS ws. aktualnie negocjowanej umowy TiSA?". Chodzi o negocjowaną od 2013 roku umowę, której wejście w życie ma ułatwić prywatyzację usług publicznych, np. telekomunikacyjnych, transportowych, energetycznych. Do dziś odpowiedzi od posła nie otrzymałem. Tak więc tak wygląda pilnowanie Polski…
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (40/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Przypomnę. Kiedy trwały negocjacje CETA w latach 2009-2014, ani PiS, ani PO nie protestowały. Mimo że negocjatorzy w porozumieniu z korporacjami zawarli w umowie mechanizm ISDS, który dawał korporacjom możliwość zaskarżania Polski do prywatnych trybunałów arbitrażowych. Tylko dzięki masowym protestom obywateli ISDS został wycofany. Elity pasożytnicze dokonały drobnej reformy - zastąpiły go systemem sądów ds. inwestycji (ISC).
"W ramach dalszych reform ma zostać stworzony tzw. Wielostronny Sąd Inwestycyjny (ang. Multilateral Investment Court - MIC). Teoretycznie ma poprawić niektóre przepisy dotyczące przywilejów korporacji, ale de facto stanowi nowe, ogromne zagrożenie. Zwolennicy "wolnego" handlu chcą bowiem, aby powstała nowa instytucja międzynarodowa, która ma zajmować się właśnie tylko tym - zapewnieniem ochrony inwestorów, ale bez zapewnienia ochrony państw i społeczeństw przed inwestorami. Wyrósł więc nowy potwór, z którym przyjdzie nam walczyć" - zauważa Marcin Wojtalik, ekspert INSPRO, członek zarządu Instytutu Globalnej Odpowiedzialności.
Tematem pominiętym w debacie publicznej jest wpływ współpracy regulacyjnej w CETA na proces stanowienia prawa w UE. Obniżka ceł w unijno-kanadyjskiej umowie to tylko zasłona dymna. Przede wszystkim chodzi o możliwość modyfikacji procesu wdrażania regulacji. A ludzkim językiem, chodzi o większą władzę w UE urzędników od handlu. Chodzi też o wpływ na treść regulacji, np. dotyczących żywności. Przykładowo w CETA mamy zapisy o dialogu dotyczącym kwestii z zakresu dostępu do rynku biotechnologii. Zgodnie z tym zapisem, dialog dwustronny między UE a Kanadą będzie w przyszłości dotyczył "zatwierdzania produktów biotechnologicznych na terytorium Stron". Witamy GMO.
31 października 2016 roku zadałem posłowi Dominikowi Tarczyńskiemu pytanie na Twitterze: "Panie pośle, proszę o informację, gdzie znajdę stanowisko PiS ws. aktualnie negocjowanej umowy TiSA?". Chodzi o negocjowaną od 2013 roku umowę, której wejście w życie ma ułatwić prywatyzację usług publicznych, np. telekomunikacyjnych, transportowych, energetycznych. Do dziś odpowiedzi od posła nie otrzymałem. Tak więc tak wygląda pilnowanie Polski…
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (40/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.10.2017 21:22
Rafał Górski dla „TS”: Spalarnia plus
06.06.2018 22:34

Komentarzy: 0
Jakiś czas temu zadzwonił do mnie znajomy – Stanisław Biega, jeden z liderów kampanii antyspalarniowej w latach 90. Opowiedział mi o serii pożarów źle zabezpieczonych sortowni śmieci, zakładów utylizacji i składowisk odpadów. Sytuacja powtarza się od 3 lat. W czasie pożarów do powietrza i naszych płuc emitowane są dioksyny i furany. Cała tablica Mendelejewa. Trucizny, które powodują nowotwory i niszczą zdrowie na długie lata.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Co nas łączy?
30.05.2018 22:20
Rafał Górski dla "TS": 7 godzin pracy
23.05.2018 22:08

Komentarzy: 0
„Do Indian na Jukatanie przybyli werbownicy do pracy w rozwijającym się meksykańskim przemyśle, przy pomocy obliczeń wykazali, że po dwudziestu latach pracy w fabryce będą oni mieli tyle pieniędzy, że do końca życia nie będą potrzebowali już nic robić. Indianie rozważyli z powagą obliczenia i popatrzyli na werbowników z politowaniem: „przecież my już teraz nic nie robimy”.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Deweloper+
28.03.2018 22:00

Komentarzy: 0
„Radnych można kupić. To rodzi podstawy do korupcji” – tak skomentował projekt specustawy o mieszkalnictwie prof. Tadeusz Markowski, przewodniczący Komitetu Zagospodarowania Przestrzennego Kraju przy PAN. Komentarz padł podczas debaty „Urbanista: kreator, destruktor, polityk?”.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Co mi się marzy?
03.01.2018 21:00

Komentarzy: 0
„Nasza impulsywność w połączeniu z lekkomyślnością sądów daje w sumie ciasnotę poglądów i brak wyrozumiałości dla drugich, co ma nader smutne następstwa w życiu społecznym. Polak nie może zrozumieć, że ktoś może gorąco kochać Ojczyznę, a zarazem należeć do innej partii, niż on… Zwykle przeciwnika politycznego uważa się za osobistego wroga. Dlatego nie mamy zdrowej opozycji, bo oponenci dają się ponosić uczuciu, a rządzący nie mają tyle opanowania nad sobą, żeby spokojnie wysłuchać opozycji. (…) Uczuciowość w połączeniu z brakiem karności rodzi kłótliwość, wzajemne i nieproduktywne zwalczanie się”.
Czytaj więcej
