Wierni czekają na jednolity głos swoich pasterzy
Episkopat Polski powinien jednak jak najszybciej wypracować wspólne stanowisko w kwestii ujawnienia pedofilii niektórych kapłanów.
Kościół rzymskokatolicki w Polsce zawsze miał poważne problemy w komunikowaniu się z wiernymi, zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych, a z taką mamy niewątpliwie do czynienia po filmie braci Sekielskich pt. "Tylko nie mów nikomu".
Z jednej strony jest to instytucja hierarchiczna, z drugiej biskupi ordynariusze posiadają pełną władzę na swoim terytorium kanonicznym i nie podlegają - jak sądzi wielu rodaków - Prymasowi Polski (funkcja wyłącznie tytularna, chociaż prestiżowa), ale Stolicy Apostolskiej. Trudno więc o wypracowanie wspólnego stanowiska, ponieważ każdy z hierarchów ma prawo do podejmowania decyzji w taki sposób, jaki uznaje za stosowny. Magisterium Kościoła może być przez nich różnie interpretowane, szczególnie w trudnych okolicznościach.
Episkopat Polski powinien jednak jak najszybciej wypracować wspólne stanowisko w kwestii ujawnienia pedofilii niektórych kapłanów, która jest obecnie dla niego największym wyzwaniem od wielu lat. Jeżeli tego nie zrobi, straci sporo z, i tak już mocno nadwyrężonego, autorytetu.
Z jednej strony jest to instytucja hierarchiczna, z drugiej biskupi ordynariusze posiadają pełną władzę na swoim terytorium kanonicznym i nie podlegają - jak sądzi wielu rodaków - Prymasowi Polski (funkcja wyłącznie tytularna, chociaż prestiżowa), ale Stolicy Apostolskiej. Trudno więc o wypracowanie wspólnego stanowiska, ponieważ każdy z hierarchów ma prawo do podejmowania decyzji w taki sposób, jaki uznaje za stosowny. Magisterium Kościoła może być przez nich różnie interpretowane, szczególnie w trudnych okolicznościach.
Episkopat Polski powinien jednak jak najszybciej wypracować wspólne stanowisko w kwestii ujawnienia pedofilii niektórych kapłanów, która jest obecnie dla niego największym wyzwaniem od wielu lat. Jeżeli tego nie zrobi, straci sporo z, i tak już mocno nadwyrężonego, autorytetu.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 16.05.2019 12:35
Komentarze
Dramat w parafii na Śląsku. Woda wdarła się do kościoła
07.02.2026 12:36
Ukrainka ukradła z Kościoła Ewangeliarz i go spaliła
30.01.2026 18:08
Po bulwersującym zdarzeniu w szkole podstawowej ruszył obywatelski apel „Nie zdejmę Krzyża”
15.01.2026 20:28

Komentarzy: 0
W grudniu 2025 roku w Szkole Podstawowej w Kielnie (na Kaszubach) doszło do wstrząsającego wydarzenia. Nauczycielka kilkukrotnie zdejmowała krzyż ze ściany sali lekcyjnej. Gdy grupa 13-latków przyniosła nowy, plastikowy krucyfiks i sama go zawiesiła, kobieta - mimo głośnych protestów uczniów - zdjęła go i wyrzuciła prosto do kosza na śmieci. Sprawa szybko zyskała rozgłos, a prawnicy z Instytutu Ordo Iuris stanęli po stronie poszkodowanych dzieci i ich rodziców. W odpowiedzi na ten incydent oraz na szerszy trend ograniczania obecności symboli chrześcijańskich w przestrzeni publicznej, trzy organizacje - Instytut Ordo Iuris, Centrum Życia i Rodziny oraz Stowarzyszenie Fidei Defensor - uruchomiły obywatelski apel „Nie zdejmę Krzyża”.
Czytaj więcej
Płonie kościół w Lublinie. Strażacy ściągani z okolicznych miejscowości
25.12.2025 11:43
Jak huty stały się bastionami wiary. Niezwykła historia ks. Jerzego i polskich robotników
22.11.2025 10:42



