Ryszard Czarnecki: Zniecierpliwionym brakiem sukcesów kontrofensywy Kijowa radzę uzbroić się w cierpliwość

Ukraińcy zmobilizowali na te okoliczność 20 brygad, a użyli do tej pory raptem niespełna trzech. O tej porze roku w tym regionie o czasie podjęcia zasadniczego kontrataku decydują nie względy atmosferyczne, jak to jest zimą czy na przedwiośniu, ale powody stricte polityczne. To oczywiste, że strona ukraińska uczyni to bliżej szczytu NATO w Wilnie, który będzie decydować o drodze Kijowa do NATO.
Najbliższe tygodnie będą więc czasem intensywnych walk
Wtedy Zełenskiemu sukcesy wojskowe będą szczególnie potrzebne: musi pokazać niedowiarkom w Organizacji Paktu Północnoatlantyckiego, że jego państwo potrafi wygrać z Rosją, nie będzie balastem dla tych na Zachodzie, którzy obawiają się, że Ukraina wciągnie ich w długotrwałą wojnę z "wielkim rosyjskim państwem". Nie chodzi tu rzecz jasna o Polskę czy USA, Wielką Brytanię i kraje bałtyckie, ale duże europejskie kraje NATO, jak Niemcy i Francja, a także państwa Europy Południowej. Ukraina zapewne skupi się na Krymie, bo tam sukces wojskowy osiągnąć łatwiej niż w Donbasie. Półwysep Krymski trudno zdobyć - Rosjanie pobudowali tam poważne umocnienia - ale łatwiej go odciąć. Najbliższe tygodnie będą więc czasem intensywnych walk.
*tekst ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie" (21.06.2023)
Komentarze
Zaostrzenie konfliktu ukraińsko-koreańskiego. „Bez przeprosin dalsze kroki”

Polska liderem deportacji Ukraińców

Europejski system bezpieczeństwa bez USA? „Bardzo niebezpieczna opcja”

Zełenski upomina zachodnich partnerów ws. dostaw uzbrojenia. Wydał polecenie pilnego przeglądu

Ukraiński generał ostrzega. „Polska została wybrana jako poligon”
