Szukaj
Konto

Magdalena Okraska: Szemrane umowy pozostaną szemranymi

Magdalena Okraska: Szemrane umowy pozostaną szemranymi
Źródło: Tygodnik Solidarność | Autor: Barbara Sadowska | Licencja: Tygodnik Solidarność | Magdalena Okraska
Takeaway Express Poland sp. z o.o., działająca pod marką Pyszne.pl, planuje do końca sierpnia zwolnić wszystkich obecnych kurierów i kurierki. Według związków zawodowych zmiany dotkną 5 tys. osób, którym ma zostać zaproponowane ponowne zatrudnienie u jednego z pięciu wybranych partnerów flotowych, jednak na odmiennych warunkach.
Co musisz wiedzieć:
  • Pyszne.pl planuje zwolnić wszystkich swoich kurierów i zatrudnić ich ponownie przez zewnętrznych partnerów, oferując znacznie gorsze warunki pracy i wynagrodzenia.
  • Autorka wskazuje, że model działania platform dostawczych opiera się na wykorzystywaniu taniej siły roboczej, głównie cudzoziemców.

Wiąże się to z zapowiadanymi przez Państwową Inspekcję Pracy zmianami, które miały dotyczyć obowiązkowego przekształcenia tzw. umów śmieciowych w pełnoprawne umowy o pracę, jeśli wykonywane obowiązki nosiły znamiona stosunku pracy, czyli były wykonywane w konkretnych godzinach, miejscach i pod nadzorem. Obecnie w spółce trwa kontrola Państwowej Inspekcji Pracy. Dotychczas kurierzy pracowali na umowach-zleceniach, z gwarantowaną stawką godzinową oraz dodatkowymi bonusami. Zwalnianym zostanie zaproponowane ponowne zatrudnienie u jednego z pięciu wybranych partnerów flotowych, którzy nie oferują jednak gwarantowanej płacy minimalnej czy podstawowych narzędzi koniecznych do wykonywania pracy, takich jak plecaki i stroje pracownicze. Oznacza to, że kurierzy będą opłacani wyłącznie za zrealizowane dostawy.

W Polsce przy dostawach jedzenia pracuje nawet 30 tys. osób. Duża część z nich to obcokrajowcy – słabo wynagradzani, nieznający lokalnego języka, niezdolni przebić szklanego sufitu i podjąć lepszej pracy, bez względu na to, co robili w kraju pochodzenia. Ten kij ma dwa końce: z jednej strony istnienie tak zdesperowanych pracowników sprzyja dumpingowi płacowemu i niezatrudnianiu Polaków przez platformy foodowe (bo po co, Polak droższy, zna swoje prawa i jeszcze się odezwie), z drugiej – powoduje, że spora grupa ludzi jest wykorzystywana tylko po to, by klasa średnia zbyt mało płaciła za usługi, z których korzysta.

 

Jednorazowi

Sprawa wywołała w kraju wiele dyskusji. Część obywateli współczuje kurierom nagłej zmiany na gorsze. Część uważa, że to jasne i oczywiste, iż prywatny przedsiębiorca tnie koszty. A że kosztem jest w tym wypadku człowiek? Komu to szkodzi, byle opłata za dostawę jedzenia pod drzwi nie wzrosła. Jak pisze analityk Kamil Fejfer: nie ma nic złego w rynku, ale musi on być trzymany pancerną pięścią za twarz. Inaczej wygeneruje nam szybko podklasę ludzi, żerując na ich słabościach, niemożności postawienia się i protestu, innych warunkach brzegowych w ich życiu, które nie pozwalają podjąć innej pracy.

Państwo, niestety, pomimo szumnych zapowiedzi nie zrobiło porządku w branży dostarczania jedzenia. Szemrane umowy pozostaną szemranymi. Coś tam pogadano, ogłoszono – te przepisy wprowadzono zresztą jedynie dlatego, że poprzedni rząd wpisał je do KPO – lewica w serii wpisów w mediach społecznościowych znowu opowiedziała o swojej sprawczości.

Kurierzy są w gorszej sytuacji, niż byli, a klasa średnia nadal tanio zamawia pizzę prosto pod drzwi albo prawdziwe, etniczne jedzenie dowiezione przez prawdziwego Hindusa. Nikt nic nie wie, nikomu nie zależy na cudzym losie.

[Tytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.07.2026 21:37
Źródło: Tygodnik Solidarność nr. 30/2026, oprac. Ludwik Pęzioł