Jerzy Bukowski: Źle pojęty parytet

Prawo i Sprawiedliwość oraz jego koalicjanci zachowali się niezbyt mądrze przy podziale parlamentarnych stanowisk.
Zjednoczona Prawica prawdopodobnie stanie wkrótce przed poważnym wyzwaniem, ponieważ Konfederacja właśnie przygotowuje wniosek o odwołanie Włodzimierza Czarzastego z funkcji wicemarszałka Sejmu RP.
Jak zachowają się deklarujący patriotyzm i antykomunizm politycy ZP, kiedy przyjdzie im zagłosować w tej sprawie? Czy będą powoływać się wyłącznie na dobre obyczaje parlamentarne nakazujące mającemu większość w Sejmie ugrupowaniu zaoferować opozycji - w ramach parytetu - funkcję wicemarszałka oraz przewodniczących kilku komisji, czy też podzielą pogląd Konfederacji, że człowiek twierdzący, iż Armia Czerwona wyzwoliła Polskę w latach 1944-45 całkowicie dyskwalifikuje się jako polityk niepodległej Rzeczypospolitej?
Dla każdego rozsądnego polityka w III RP powinno być oczywiste, że ludzie wychwalający sowieckich zbrodniarzy, czyli publicznie propagujący zakazany w artykule 13. Konstytucji RP totalitaryzm nie powinni piastować odpowiedzialnych funkcji w życiu publicznym, a zwłaszcza wysokich funkcjach państwowych.
Prawo i Sprawiedliwość oraz jego koalicjanci zachowali się niezbyt mądrze przy podziale parlamentarnych stanowisk. Szanując demokratyczny wybór Polaków, którzy wprowadzili do Sejmu i do Senatu Lewicę, powinni być jednak zdecydowanie bardziej ostrożni i powściągliwi przy rozdziale stanowisk w obu izbach.
Czy musieli pokornie przystać na kandydaturę postkomunistycznego zombie na wicemarszałka Sejmu, a Komisję ds. Rodziny oddać w ręce akurat takiej przedstawicielki tego samego ugrupowania, której przekonania są bardzo odległe od żywionych przez wyborców Zjednoczonej Prawicy? Mogli przecież wynegocjować lepsze personalne propozycje nie narażając się na gniewne pomruki własnego elektoratu, który nie rozumie tych decyzji i ma prawo czuć się oszukanym.
Opamiętanie przyszło nieco za późno i nie wiadomo jeszcze, jaki przybierze konkretny kształt. Jarosław Kaczyński musi jednak brać pod uwagę, że w tym parlamencie - o czym już tutaj pisałem - przeciwnikami jego formacji będzie nie tylko dobrze rozpoznana i szybko tracąca na znaczeniu Koalicja Obywatelska, ale także zachodząca ją z prawej strony energiczna Konfederacja oraz usiłująca zrehabilitować PRL sugestywna Lewica.
Jak zachowają się deklarujący patriotyzm i antykomunizm politycy ZP, kiedy przyjdzie im zagłosować w tej sprawie? Czy będą powoływać się wyłącznie na dobre obyczaje parlamentarne nakazujące mającemu większość w Sejmie ugrupowaniu zaoferować opozycji - w ramach parytetu - funkcję wicemarszałka oraz przewodniczących kilku komisji, czy też podzielą pogląd Konfederacji, że człowiek twierdzący, iż Armia Czerwona wyzwoliła Polskę w latach 1944-45 całkowicie dyskwalifikuje się jako polityk niepodległej Rzeczypospolitej?
Dla każdego rozsądnego polityka w III RP powinno być oczywiste, że ludzie wychwalający sowieckich zbrodniarzy, czyli publicznie propagujący zakazany w artykule 13. Konstytucji RP totalitaryzm nie powinni piastować odpowiedzialnych funkcji w życiu publicznym, a zwłaszcza wysokich funkcjach państwowych.
Prawo i Sprawiedliwość oraz jego koalicjanci zachowali się niezbyt mądrze przy podziale parlamentarnych stanowisk. Szanując demokratyczny wybór Polaków, którzy wprowadzili do Sejmu i do Senatu Lewicę, powinni być jednak zdecydowanie bardziej ostrożni i powściągliwi przy rozdziale stanowisk w obu izbach.
Czy musieli pokornie przystać na kandydaturę postkomunistycznego zombie na wicemarszałka Sejmu, a Komisję ds. Rodziny oddać w ręce akurat takiej przedstawicielki tego samego ugrupowania, której przekonania są bardzo odległe od żywionych przez wyborców Zjednoczonej Prawicy? Mogli przecież wynegocjować lepsze personalne propozycje nie narażając się na gniewne pomruki własnego elektoratu, który nie rozumie tych decyzji i ma prawo czuć się oszukanym.
Opamiętanie przyszło nieco za późno i nie wiadomo jeszcze, jaki przybierze konkretny kształt. Jarosław Kaczyński musi jednak brać pod uwagę, że w tym parlamencie - o czym już tutaj pisałem - przeciwnikami jego formacji będzie nie tylko dobrze rozpoznana i szybko tracąca na znaczeniu Koalicja Obywatelska, ale także zachodząca ją z prawej strony energiczna Konfederacja oraz usiłująca zrehabilitować PRL sugestywna Lewica.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 06.12.2019 16:45
Komentarze
Wrzesień zaczyna się we wrześniu
15.09.2026 06:00

Komentarzy: 0
Polityka i historia rozgrywają się na pewnej osi czasu, na której często trudno znaleźć początek pewnych zjawisk. Do wielkich trzęsień ziemi doprowadzić mogą wydarzenia tak drobne, że trudno je później odnaleźć w nawałnicy dziejów.
Czytaj więcej
Konfederacja gotowa na współpracę z Tuskiem? „Wyobrażam sobie każdy scenariusz”
11.09.2026 22:52

Komentarzy: 0
Konfederacja nie zamierza z góry wykluczać głosowania z innymi ugrupowaniami nad konkretnymi projektami ustaw. Rzecznik partii Wojciech Machulski, pytany również o możliwość współpracy z politykami KO, odpowiedział, że wyobraża sobie „każdy scenariusz”. Jednocześnie jego wypowiedź nie była deklaracją gotowości do stworzenia koalicji rządowej z Koalicją Obywatelską.
Czytaj więcej
Niewielki wzrost największych, duże spadki obu Konfederacji. Zobacz najnowszy sondaż
11.09.2026 09:47

Komentarzy: 0
Koalicja Obywatelska pozostaje liderem najnowszego sondażu Opinia24 i poprawia swój wynik. Prawo i Sprawiedliwość także lekko zyskuje, natomiast wyraźny spadek notuje Konfederacja. Do Sejmu weszłoby łącznie sześć ugrupowań, w tym Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego.
Czytaj więcej
Solidarność chce referendum ws. Zielonego Ładu. Krzysztof Bosak: Cieszę się z tej akcji
10.09.2026 15:20

Komentarzy: 0
– Spodziewam się, że tego referendum finalnie nie będzie, natomiast uważam, że jest to dobre narzędzie mobilizacji oporu przeciwko polityce klimatycznej, która niszczy i polską, i europejską gospodarkę – powiedział nam dziś na Forum Ekonomicznym w Karpaczu wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.
Czytaj więcej
Zajączkowska-Hernik buduje struktury w całej Polsce. Padła deklaracja o wyborach
07.09.2026 22:25

Komentarzy: 0
Ewa Zajączkowska-Hernik rozpoczyna kolejny etap budowy Ruchu Biało-Czerwoni. Europoseł poinformowała, że organizacja ma już ponad 1200 członków, a weryfikacja kolejnych zgłoszeń nadal trwa. Zapowiedziała też tworzenie struktur w całym kraju i wprost nawiązała do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych.
Czytaj więcej