Jerzy Bukowski: Poważny błąd Schetyny

Najbardziej zadowoleni z tej nazbyt pośpiesznej decyzji są oczywiście politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy natychmiast przypomnieli, że Trzaskowski był szefem kampanii wyborczej Hanny Gronkiewicz-Waltz w 2010 roku, a więc ewentualne objęcie przezeń władzy w stolicy byłoby przedłużeniem jej rządów.
W tekście pt. "Powrót samca alfa" omawiałem mocne przemówienie Grzegorza Schetyny na konwencji Platformy Obywatelskiej, w którym chciał on jednoznacznie udowodnić, że nadal jest niekwestionowanym liderem nie tylko swojej partii, ale całej opozycji, co ostatnio coraz częściej poddaje się w wątpliwość.
Chcąc wybić z głowy wewnątrzpartyjnym konkurentom myśli o zmianie przewodniczącego, a pozostałym ugrupowaniom (zwłaszcza Nowoczesnej) marzenia o zdystansowaniu PO wzniósł się na oratorskie wyżyny i najwyraźniej uwierzył, że jest tak jak mówi.
Wymierny dowód jego przekonania o odzyskaniu pozycji przywódcy opozycji stanowi nieoczekiwana decyzja o wystawieniu Rafała Trzaskowskiego jako kandydata w przyszłorocznych wyborach prezydenta Warszawy. Jeżeli wydawało mu się, że to postanowienie umocni go w roli, którą sobie wymarzył, popełnił poważny błąd. W ciągu kilku godzin prominentni przedstawiciele innych partii opozycyjnych wyrazili zdumienie, że Schetyna wyszedł przed szereg i nie uzgadniając z nikim z nich tej kandydatury publicznie ją ogłosił.
Dobitnie wyraziła to niezadowolenie Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej mówiąc:
- Jest kwestią pewnej dojrzałości i doświadczenia, żeby wiedzieć, że takie ogłaszanie kandydata nie pomoże w rozmowach koalicyjnych, w rozmowach, które mogłyby pozwolić na wyłonienie wspólnego kandydata, który miałby realną możliwość uratowania Warszawy przed PiS
Najbardziej zadowoleni z tej nazbyt pośpiesznej decyzji są oczywiście politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy natychmiast przypomnieli, że Trzaskowski był szefem kampanii wyborczej Hanny Gronkiewicz-Waltz w 2010 roku, a więc ewentualne objęcie przezeń władzy w stolicy byłoby przedłużeniem jej rządów.
Ironiczne uwagi słychać także ze strony reprezentantów ruchu obywatelskiego Kukiz'15 i lewicy. Ich zdaniem był to ewidentny falstart, który może poskutkować rozbiciem antypisowskiego obozu jeszcze zanim on powstał.
Grzegorz Schetyna zbyt szybko uwierzył w siebie, a to często fatalnie się kończy. Polityk musi niekiedy podejmować ryzykowne decyzje, ale jeżeli robi to bez przemyślenia i bez uzgodnień z potencjalnymi partnerami podważa swój autorytet narażając się na śmieszność. A ta dyskwalifikuje każdego samca alfa.
Powyższy tekst ukazał się pierwotnie na stronie internetowej Radia RMF FM.
Chcąc wybić z głowy wewnątrzpartyjnym konkurentom myśli o zmianie przewodniczącego, a pozostałym ugrupowaniom (zwłaszcza Nowoczesnej) marzenia o zdystansowaniu PO wzniósł się na oratorskie wyżyny i najwyraźniej uwierzył, że jest tak jak mówi.
Wymierny dowód jego przekonania o odzyskaniu pozycji przywódcy opozycji stanowi nieoczekiwana decyzja o wystawieniu Rafała Trzaskowskiego jako kandydata w przyszłorocznych wyborach prezydenta Warszawy. Jeżeli wydawało mu się, że to postanowienie umocni go w roli, którą sobie wymarzył, popełnił poważny błąd. W ciągu kilku godzin prominentni przedstawiciele innych partii opozycyjnych wyrazili zdumienie, że Schetyna wyszedł przed szereg i nie uzgadniając z nikim z nich tej kandydatury publicznie ją ogłosił.
Dobitnie wyraziła to niezadowolenie Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej mówiąc:
- Jest kwestią pewnej dojrzałości i doświadczenia, żeby wiedzieć, że takie ogłaszanie kandydata nie pomoże w rozmowach koalicyjnych, w rozmowach, które mogłyby pozwolić na wyłonienie wspólnego kandydata, który miałby realną możliwość uratowania Warszawy przed PiS
Najbardziej zadowoleni z tej nazbyt pośpiesznej decyzji są oczywiście politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy natychmiast przypomnieli, że Trzaskowski był szefem kampanii wyborczej Hanny Gronkiewicz-Waltz w 2010 roku, a więc ewentualne objęcie przezeń władzy w stolicy byłoby przedłużeniem jej rządów.
Ironiczne uwagi słychać także ze strony reprezentantów ruchu obywatelskiego Kukiz'15 i lewicy. Ich zdaniem był to ewidentny falstart, który może poskutkować rozbiciem antypisowskiego obozu jeszcze zanim on powstał.
Grzegorz Schetyna zbyt szybko uwierzył w siebie, a to często fatalnie się kończy. Polityk musi niekiedy podejmować ryzykowne decyzje, ale jeżeli robi to bez przemyślenia i bez uzgodnień z potencjalnymi partnerami podważa swój autorytet narażając się na śmieszność. A ta dyskwalifikuje każdego samca alfa.
Powyższy tekst ukazał się pierwotnie na stronie internetowej Radia RMF FM.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 03.11.2017 00:26
Komentarze
Kwiecień: Równie ważne, co odwołanie Trzaskowskiego, jest odwołanie Rady Warszawy
27.06.2026 12:43

Komentarzy: 0
Warszawiacy powinni się dzisiaj naprawdę zmobilizować, doprowadzić do odwołania jego i Rady – to jest jeszcze ważniejsze, czy równie ważne, jak odwołanie samego Trzaskowskiego, dlatego że to, co wyprawiają radni Warszawy z ramienia Koalicji Obywatelskiej mający większość w tej radzie jest równie patologiczne, jak sam pan prezydent – powiedziała portalowi Tysol.pl poseł Anna Kwiecień (PiS).
Czytaj więcej
Afera w Szpitalu Południowym. Rzecznik Nawrockiego punktuje prokuraturę
27.06.2026 11:17

Komentarzy: 0
Rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz powiedział, że „niepokoi brak reakcji prokuratury” w sprawie Dawida Kacprzyka. Ujawnioną przez Kanał Zero sprawę nazwał „gigantycznym problemem”.
Czytaj więcej
Zero.pl: Sygnalista pisał do Trzaskowskiego. Dwa miesiące później dostał wypowiedzenie
26.06.2026 12:35

Komentarzy: 0
Jak donosi serwis zero.pl, pracownik warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich miał zostać zwolniony z pracy, mimo że wcześniej prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przyznał mu formalny status sygnalisty i objął go ochroną. Korespondencja sygnalisty miała zostać przekazana osobom, których dotyczyły zarzuty i stać się potem jednym z oficjalnych powodów wypowiedzenia.
Czytaj więcej
Radny PiS: „Sesja potwierdziła, że wszystkie spółki zarządzane przez miasto są piramidą nieprawidłowości”
25.06.2026 20:51

Komentarzy: 0
– Wielu twierdzi, zresztą potwierdziło na dzisiejszej sesji, że to nie tylko Szpital Południowy jest piramidą nieprawidłowości, ale wszystkie spółki zarządzane przez miasto – powiedział w rozmowie z portalem Tysol.pl warszawski radny PiS Filip Frąckowiak.
Czytaj więcej
"To robią pana koledzy". Słowik wszedł na mównicę i zwrócił się do Trzaskowskiego
25.06.2026 17:48
