Nawrocki wraca do starcia z Trzaskowskim: "Człowiek w rozsypce"

- Karol Nawrocki wrócił do kulis debaty prezydenckiej w Końskich i opisał chaos przed wejściem do hali.
- Prezydent ujawnił, co powiedział pracownikom ochrony, gdy próbował dostać się na debatę.
- Nawrocki ocenił także postawę Rafała Trzaskowskiego, nazywając go "człowiekiem w rozsypce".
Prezydent Karol Nawrocki w wywiadzie-rzece przeprowadzonym przez historyka prof. Andrzeja Nowaka opowiedział o kulisach debaty prezydenckiej w Końskich. Wspominał chaos organizacyjny, przepychanki przy wejściu do hali oraz spotkanie z pracownikami ochrony. Dużo miejsca poświęcił również zachowaniu Rafała Trzaskowskiego.
Fragment książki opisującej te wydarzenia pojawia się w końcowej części zapowiedzi publikacji zamieszczonej na kanale wydawnictwa Biały Kruk w serwisie YouTube. Strony dotyczące debaty w Końskich są widoczne od 43. minuty i 34. sekundy nagrania.
Debata prezydencka w Końskich. Wcześniej doszło do sporu
Debata w Końskich w województwie świętokrzyskim odbyła się 11 kwietnia 2025 roku, przed pierwszą turą wyborów prezydenckich. Jej organizację poprzedził spór pomiędzy sztabami głównych kandydatów.
Sztab Karola Nawrockiego domagał się, aby w organizacji wydarzenia uczestniczyły wszystkie zainteresowane stacje telewizyjne. Ostatecznie w Końskich przeprowadzono dwie osobne debaty.
Pierwszą, zorganizowaną na rynku przez Telewizję Republika i wPolsce24, przeprowadzono bez udziału Rafała Trzaskowskiego i kilku innych kandydatów. Później odbyła się druga debata, którą prowadzili dziennikarze TVP, TVN i Polsatu.
Karol Nawrocki wspomina chaos przed wejściem do hali
Karol Nawrocki relacjonował, że przed rozpoczęciem drugiej debaty w hali sportowej panowało "pełne zamieszanie". Jak opowiadał, dochodziło do przepychanek, a część osób związanych z kandydatami miała problemy z wejściem do budynku.
Wchodzę na tę drugą debatę w Końskich do hali sportowej – pełne zamieszanie, ochrona, przepychanki, wpuszczają jednych, nie wpuszczają drugich, szarpią Marka Jakubiaka i Krzysztofa Stanowskiego, wyzywają moją rzeczniczkę Emilię Wierzbicki, mojego syna nie chcą wpuścić. Totalny chaos. W pewnym momencie mówię więc do nich: słuchajcie, muszę was zostawić, bo ja po prostu wchodzę
– oświadczył prezydent.
Nawrocki przekazał również, że otrzymał informację, iż wydarzenie miała zabezpiecza firma ochroniarska uczestnicząca wcześniej w działaniach związanych ze zmianami władz w Telewizji Polskiej w grudniu 2023 roku.
"Panowie, ja tu przyszedłem po Rafała"
Prezydent opowiedział, że mimo napiętej atmosfery zdecydował się wejść do hali i podejść bezpośrednio do pracowników ochrony.
Stoją tam wielkie chłopy, atmosfera jak z filmu. Ale ja byłem już wtedy tak zdecydowany, że po prostu szedłem przez to jak przez ścianę. To nie był gładki świat akademicki, tylko prawdziwe życie. Podchodzę do tych byków, patrzę na nich i mówię: panowie, ja tu przyszedłem po Rafała. Oni spojrzeli na mnie i mnie wpuścili. Jeszcze im powiedziałem, że chcę iść do łazienki. Poszedłem. Stoi tam wielki chłop z tej ochrony. Podchodzi do mnie i mówi tylko: szacunek, szacunek
– powiedział Karol Nawrocki.
Nawrocki o Trzaskowskim: "Człowiek w rozsypce"
W dalszej części rozmowy Nawrocki przedstawił swoją ocenę zachowania Rafała Trzaskowskiego przed rozpoczęciem debaty. Według prezydenta kandydat Koalicji Obywatelskiej sprawiał wrażenie przestraszonego i wytrąconego z równowagi.
Chodził jak człowiek w rozsypce. Naprawdę – jak ktoś kompletnie wytrącony z równowagi, przestraszony, nieobecny. Zrozumiałem coś bardzo ważnego – nawet ludzie, którzy go ochraniali, widzieli, że on jest załamany. Oni przez te dwie godziny patrzyli, jak siedzi, jak się zachowuje, jak wygląda. On w siebie nie wierzył i nikt inny tam w niego nie wierzył. Nie chodzi mi zresztą o to, żeby wnikać w jego osobisty problem. To nie jest tutaj istotne. Po prostu zobaczyłem, że tam nie ma woli walki, nie ma gotowości do zwycięstwa. Że sytuacja wymknęła im się spod kontroli. Że nie byli gotowi na takiego przeciwnika jak ja. Nie rozumieli tego przeciwnika. Nie wiedzieli, co się dzieje
– wspominał prezydent.
"Nie był gotowy, żeby być prezydentem Polski"
Zdaniem Nawrockiego także podczas kolejnych debat Trzaskowski miał izolować się od pozostałych kandydatów. Prezydent stwierdził, że zachowanie rywala utwierdziło go w przekonaniu, iż kandydat KO nie był przygotowany na zwycięstwo.
Kolejne debaty tylko potwierdzały moje pierwsze wrażenie. Rafał coraz bardziej się izolował. Wszyscy kandydaci normalnie ze sobą rozmawiali, żartowaliśmy, funkcjonowaliśmy naturalnie, a on siedział sam, na takim królewskim fotelu, spięty, z nikim nie rozmawiał. Było widać, że to jest człowiek, który nie jest gotowy na zwycięstwo. A na pewno nie jest gotowy, żeby być prezydentem Polski
– przyznał Karol Nawrocki.
Komentarze
"To robią pana koledzy". Słowik wszedł na mównicę i zwrócił się do Trzaskowskiego
Złe wieści dla Rafała Trzaskowskiego. Rusza inicjatywa referendum
Burza na sesji Rady Warszawy. „To nie była afera jednego szpitala”

Trump nie szczędził pochwał Polsce. Wspomniał także o Nawrockim

Nawoływał do zabójstwa Nawrockiego. Prokuratura postawiła mu zarzuty









