Szukaj
Konto

Jan Pietrzak dla "TS": Firmowanie quasi-Polaka nie przynosi nam chluby ani pożytku

15.03.2017 11:51
T. Gutry
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Rozgrywka zapowiada się ciekawie, choć rezultat trudny jest do przewidzenia. W początkach nigdy nie znamy zakończeń. Zgłoszenie przez polski rząd Jacka Saryusz-Wolskiego na przewodniczącego Rady Europejskiej jest, niezależnie od rezultatu, pomysłem niebanalnym. Jak w szachach, otwarcie hetmanem, pięć przestudiowanych ruchów do przodu, a dalej się zobaczy! Cel rozgrywki jest ważny, ale sama gra niemniej ważna: gonić króliczka! Dawniej mówiło się – pogonić kota! Komu? Tuskowi oczywiście!
Nareszcie się doczekałem, że ktoś posłuchał piosenki "Plagi Tuska" (na YT). Gdyby istniała tu wolność słowa i tę piosenkę puszczano by w Polskim Radiu od 2010 r, Tuska nie trzeba by teraz wycofywać z Brukseli. W ogóle by tam nie pojechał. To szkodnik dużego kalibru. Dwa masakrujące Unię wydarzenia jego kadencji: exit Wlk. Brytanii i inwazja miliona muzułmanów, nie mają precedensu.

Nigdy w Unii nic podobnego się zdarzyło, a pod rządami Tuska - owszem! Taki pech go prześladuje. W Polsce dwie katastrofy samolotów CASA i Tu-154 w których zginęli: sztab wojsk lotniczych, Prezydent ze sztabem generalnym i wielu polityków, również pod rządami tego pechowca. Być może dzięki zmowie unijnej biurokracji Tusk pozostanie na stanowisku, ale już jako kandydat niemiecki, nie polski. To dla nas duża ulga. Firmowanie quasi-Polaka nie przynosi nam chluby ani pożytku. Wbrew wrzaskom jego "puczystów" lamentujących nad losem Polski, chodzi im wyłącznie o los Platformy.

A to partia w stanie upadłości politycznej i moralnej, na co zwrócił uwagę JSW. Zapamiętane zostaną słowa nawiązujące do historycznej kwestii Józefa Piłsudskiego: "Wysiadam z platformy na przystanku Polska". Skoro znalazł się w PO jeden człowiek, który zauważył, że Polska jest ważniejsza od zdegenerowanej partii, być może kilku przyzwoitych ludzi, jeśli tam jeszcze zostali, skorzysta z okazji i też na tym przystanku wysiądą. Co do JSW, nawet jeśli nie zostanie wybrany, bądźcie spokojni - da sobie radę. Polacy też!

Jan Pietrzak

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (11/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj
Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.03.2017 11:51