Szukaj
Konto

Demonstracja przerodziła się w Brukseli w chaos. Grupy imigrantów demolują miasto

zamieszki i podpalenia na brukselskiej ulicy
Źródło: screen x | Autor: screen X | Licencja: screen X | Zamieszki w Brukseli
Masowy protest nauczycieli przeciwko reformie edukacji sparaliżował centrum Brukseli. Demonstracja, która początkowo miała pokojowy charakter, przerodziła się w gwałtowne zamieszki, w których udział wzięły grupy imigranckie. Na ulicach pojawiły się race, petardy i płonące stojaki rowerowe, a policja sięgnęła po armatki wodne.
Co musisz wiedzieć:
  • Nauczyciele protestowali przeciwko reformom edukacyjnym i podwyżce czesnego.
  • Demonstracja w centrum Brukseli przerodziła się w zamieszki.
  • Policja zamknęła część miasta i użyła armatek wodnych.

Protest przeciw reformie edukacji

Tysiące osób zgromadziły się w centrum Brukseli, by zaprotestować przeciwko reformom przygotowanym przez rząd wspólnoty francuskiej. Zdaniem nauczycieli planowane zmiany pogorszą warunki pracy pedagogów i negatywnie wpłyną na jakość kształcenia.

Sprzeciw budzą przede wszystkim trzy rozwiązania: zwiększenie tygodniowego wymiaru pracy nauczycieli o dwie godziny bez podwyżek wynagrodzeń, ograniczenie możliwości pracy w niepełnym wymiarze godzin po dłuższej chorobie do dwóch lat oraz podniesienie czesnego na uczelniach i w szkołach wyższych z 835 euro do niemal 1,2 tys. euro rocznie.

"Będziemy musieli pracować więcej za te same pieniądze, a warunki pracy ulegną pogorszeniu, ponieważ więcej osób będzie uczęszczać do większych klas" - mówiła jedna z uczestniczek protestu.

 

Strajk generalny nauczycieli

W odpowiedzi na zapowiedziane reformy nauczyciele ogłosili strajk generalny. W czwartek nie pojawili się w szkołach, a ponad tysiąc osób wyszło na ulice stolicy Belgii, by zamanifestować swój sprzeciw wobec działań władz. 

Początkowo protest przebiegał spokojnie, jednak z czasem sytuacja zaczęła się zaostrzać. Najbardziej napięta atmosfera panowała w rejonie Urzędu ds. Cudzoziemców, gdzie doszło do gwałtownych incydentów z  grupami imigrantów, którzy zaczęli wszczynać zamieszki.

 

Race, petardy i płonące stojaki

Cudzoziemcy odpalali race i petardy oraz podpalili stojaki na rowery miejskie. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania pokazujące kłęby dymu, uciekających ludzi i chaos panujący w centrum miasta.

Wobec eskalacji napięcia policja zdecydowała się odciąć część centrum Brukseli wokół dworca centralnego. Funkcjonariusze użyli armatek wodnych, aby rozproszyć tłum i nie dopuścić do dalszych zamieszek.

 

Utrudnienia w centrum miasta

W wyniku zamieszek zamknięto dworzec kolejowy Gare Centrale oraz dwie pobliskie stacje metra. Ruch w tej części miasta został całkowicie wstrzymany.

Służby przez wiele godzin próbowały opanować sytuację i przywrócić porządek w centrum belgijskiej stolicy.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.06.2026 20:07
Źródło: X, wp.pl