"Bez pracowników nie ma produkcji". Przedstawiciele Solidarności pikietowali przed zakładem Hutchinson w Zawadzie
Co musisz wiedzieć:
- Przedstawiciele Solidarności w firmie Hutchinson zorganizowali 26 stycznia pikietę przed zakładem w Zawadzie.
- Chcemy pracować, a nie głodować – skandowali uczestnicy pikiety.
"Największym skarbem każdego zakładu są pracownicy"
Pracowników Hutchinsona wspierali przedstawiciele Zarządu Regionu Małopolskiego NSZZ "S", w tym przewodniczący Regionu, Tomasz Zaborowski oraz przedstawiciel Krajowej Sekcji Hutnictwa w Regionie Małopolskim NSZZ "S" Andrzej Gębara. Protest wsparli także przedstawiciele Solidarności z zakładu Hutchinson w Łodzi, a także zaprzyjaźnieni związkowcy z innych zakładów, m.in. IGLOOCAR Dębica i TC Dębica.
Pracodawcy powinni zrozumieć, że największym skarbem każdego zakładu są pracownicy
– mówił podczas pikiety szef Regionu Małopolskiego Tomasz Zaborowski.
Ci pracownicy dobrze pracowali, muszą mieć poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego!
- dodał.
Walka o zachowanie zakładu
Protestujący informowali, że rozmowy w sprawie podwyżek trwają już od początku grudnia, ale ze strony pracodawcy wygląda to tylko na pozorowanie negocjacji, które nie prowadzą do rozstrzygnięcia, ale do likwidacji zakładu.
Dlatego też ten protest jest walką o zachowanie zakładu i miejsc pracy
– mówili związkowcy.
Wśród postulatów wymieniali: realny wzrost wynagrodzeń, o co najmniej 500 zł brutto, realistyczne normy pracy, koniec pracy ponad siły kosztem zdrowia i bezpieczeństwa, realne rozmowy z przedstawicielami załogi oraz poszanowanie roli związków zawodowych.

Protestują, bo, jak zaznaczyli, ich wynagrodzenia nie nadążają za inflacją, a tempo pracy zagraża zdrowiu i bezpieczeństwu.
"Nie protestujemy przeciwko firmie, lecz o godność, bezpieczeństwo i uczciwe warunki pracy"
Nie protestujemy przeciwko firmie - protestujemy o godność, bezpieczeństwo i uczciwe warunki pracy. Bez pracowników nie ma produkcji. Bez dialogu nie ma porozumienia
- przekonywali.
To dzięki naszej pracy produkcja nie staje, normy są realizowane, a firma osiąga zyski. A mimo to od kilku lat słyszymy - "nie ma pieniędzy", "trzeba poczekać", "rynek jest trudny"
- mówili.
Jak podkreślili, pikieta to ostrzeżenie, ale też ręka wyciągnięta do rozmów.
- Kraj skuty lodem. IMGW i RCB ostrzegają: najgorsze dopiero przed nami
- Nowa prognoza IMGW. Oto co nas czeka w najbliższych dniach
- Dziennikarz TVP chciał wręczyć "prezent" posłowi. Nie wyszło po jego myśli
- Komunikat dla mieszkańców woj. zachodniopomorskiego
- Kara bezwzględnego więzienia dla Adama Borowskiego. Żurek zapytany o sprawę
- KRUS wydał komunikat dla rolników
- Ekspert: Siłowe wejście do KRS nie miało podstawy prawnej
- Rewolucja przy wzywaniu karetki. Ministerstwo zmienia zasady
- ZUS rusza po pieniądze. Te świadczenia trzeba będzie oddać
- Żurek chce zaostrzać prawo drogowe. Tymczasem sam łamie przepisy? Jest nagranie




