Czy zdołamy ocalić Polskę?

Przecież mamy ciągle fundamenty, nie trzeba więc pomagać lewicy je rozbierać, ale trzeba na nich budować, wzmacniać wspólny polski dom dla przyszłych pokoleń. Trzeba tylko zawstydzić, zmusić, wyśmiać sprzedajność elit, tych polityków, którzy są podłymi handlarzami tego co zawsze dla prawego Polaka było najważniejsze: bezpieczna, wolna i zasobna, wierna własnym wartościom Polska dla nas i dla naszych dzieci…

W Polsce w latach 80-tych w wyniku kolejnej rundy walki po 1968 r. między “Chamami i Żydami” w kolorowej rewolucji ”Solidarności” używając pragnień tych pierwszych zwyciężyli przy pomocy zachodnich banksterów ci drudzy. To oni gładko wysprzedali dobra narodowe (fabryki, banki, kopalnie itd.) za ćwierć darmo swoim zachodnim dobroczyńcom w/g umowy Jaruzelski-Rockefeller z 1985 r. Przypomina to sytuację finansowanych przez Niemcy i banki amerykańskie bolszewików, którzy po zwycięstwie w ramach spłat długu i wdzięczności swoim sponsorom przekazywali klejnoty i majątek obalonych carów. Więc zawieszeni na spirali Hegla doświadczamy kolejnych powtórek nadziei i dramatów, aby dać się nabrać raz kolejny. Jednak jak to mawiała pewna Róża: “nie żal róż, kiedy płoną lasy”, więc po ideałach został tylko kurz i biedronkowa reklamówka pełna kasy. To tylko dygresja, bo chocholi taniec należy do tradycji narodowej, nie o tym miałem pisać…

I dziś ponownie jesteśmy żetonami i częścią układanki i próby sił między interesami mocarstw w ich walce o supremację. Wielki biznes, potężne korporacje, które zbudowały potęgę Ameryki w pogoni za jeszcze większym zyskiem zbudowały potęgę dzisiejszych ciągle komunistycznych Chin coraz bardziej zbliżających się do faszystowskiego, nawet nazistowskiego niemieckiego modelu. Dumny naród, jednostka zerem, pełna cenzura, wszechwładna Partia, wszystko dla potęgi Państwa. 

Grupy trzymające prawdziwą władzę i ich plany

Celem I wojny światowej było zniszczenie trzech chrześcijańskich mocarstw, wykorzystano przy tym pobożne dążenia uwięzionych w nich ludów aspirujących do życia we własnych państwach narodowych, w tym również nasze, polskie. Tak padło znienawidzone przez globalistycznych architektów katolickie Cesarstwo Austro-Węgierskie, protestanckie Cesarstwo Niemieckie i prawosławne Cesarstwo Rosyjskie. Celem prezydenta Woodrow Wilsona (USA) było stworzenie organizacji pod nazwą Liga Narodów, która miałaby wpływ na cały świat. Niestety oporni Amerykanie nie poparli tego globalistycznego pomysłu w Kongresie, a sam Wilson doznał paraliżu, krajem podobnie jak za prezydenta Bidena rządziła żona z koterią. 

II wojna światowa była kontynuacją I w.ś. po 20-letniej przerwie i przegrupowaniu sił. W pogoni za wielkimi zyskami napompowano technologią i kapitałem wyposzczone Niemcy. Był też problem z niewydolnością rewolucji w Rosji, która wcześniej (Trocki) projektowana na “światową” co prawda zwyciężyła i w imię postępu wyrżnęła dziesiątki milionów rosyjskich chrześcian, ale zwiędła  w 1920 r. pod Warszawą. Ku przerażeniu architektów idei rewolucji światowej stała się rewolucją w jednym, co prawda olbrzymim kraju. Wielki kapitał pomagał jak mógł Czerwonej Rosji (wielkie budowy socjalizmu budował amerykański kapitał, tak jak Forda w Detroit), która powoli przejmowała atrybuty i imperialne ambicje pokonanej carskiej Białej Rosji.

Wtedy zaaranżowana dalsza układanka puzzle konsekwentnie  wykorzystała naturalne imperialne ambicje poniżonych w Traktacie Wersalskim  Niemiec i Rosji kierując je do dalszej ekspansji, przeciwko sobie. To jest ten ważny moment kiedy rosnące w potęgę państwo powraca i czerpie moc z wielkich idei z własnej historii co było oczywiste dla architektów przygotowujących następną wojnę. Celem II wojny światowej było dalsze rozszerzenie wpływów przedtem planowanej światowej rewolucji na dalsze  zachodnie  obszary Europy (Mapa Gomberga z X 1941 r.), przy sceptycznym zaufaniu do zbyt “narodowego” sowieckiego komunizmu. Poza tym otoczony sowieckimi szpiegami FDR chciał pozyskać Stalina do podziału świata na dwie kontrolowane przez partnerów części. Tak więc w układance mamy tradycyjne aspiracje państw narodowych i plany architektów przyszłego porządku światowego.

Sytuacja  “unijnej” Polski…

Polska leży w przysłowiowej już strefie zgniotu Rosji i Niemiec, które historycznie “mają się ku sobie”, ale jednocześnie walczą o ujarzmienie konkurenta. Dziś jesteśmy na łasce amerykańskiego imperium, które do realizacji swoich mocarstwowych planów potrzebuje wiernych sojuszników w różnych zakątkach świata. Faktem jest, że mamy też autentyczne wspólne indywidualistyczne cechy w przeciwieństwie do komunalnej tradycji i doświadczeń Chin, Rosji gdzie nie ma tradycji republikańskich i praw i wolności jednostki. Ameryka od zawsze była dla nas magnesem i dlatego mamy wspólnych bohaterów i wspólną wiarę i nadzieję w zatrzymanie ekspansji komunizmu, który nie toleruje jednostki, jej praw i wolności.

Przeciągająca się rosyjska wojna na Ukrainie, którą lewacka UE chce wykorzystać do dalszej konsolidacji państw unijnych w jeden ściśle kontrolowany przez Niemcy  organizm otwarcie zagraża naszej polskiej niepodległości i suwerenności. Do tego dochodzi jeszcze niszczący  atak na polskie rolnictwo, zepchnięcie Polaków z pozycji szybko rozwijającego się państwa w kontrolowany stan niedoborów, tysięcy regulacji i wspólnego unijnego zadłużenia. Do tego potrzebne jest wariactwo klimatyczne pozbawiające narody resztek suwerenności i centralna unijna dystrybucja podstawowych dóbr jak żywność pochodzących z krajów Mercosur i Ukrainy. 

Jak widać celem nie jest dalszy rozwój, dobrobyt obywateli, ale brutalna kontrola społeczeństw państw członkowskich przy koniecznym obniżeniu ich standardów życia, tak aby mieli się czymś zająć. Trudno nie zauważyć, że unijni architekci Nowego Świata są zakochani w chińskim faszystowskim modelu kontroli populacji za pomocą kredytu społecznego, którego celem jest pełna kontrola obywateli obdartych z indywidualizmu, praw i wolności. Niestety jesteśmy na drodze i na ścieżce…

Mamy więc nie tylko wojnę na Ukrainie, narastające zadłużenie, dyktat spożywania gorszej napchanej szkodliwą chemią żywności, ale elity unijne zafundowały swoim “owieczkom” destrukcyjny i destabilizujący społeczności zalew imigrantów zupełnie nie przygotowanych i niechętnych integracji z zastanymi kulturowymi normami goszczących ich krajów. Architekci nowego bałaganu światowego sięgnęli po następny historycznie sprawdzony sposób ułatwiający szybką destabilizację zachodnich kultur i społeczeństw, zaserwowano nam dużą dawkę islamu.

Zdrada wyalienowanych “narodowych” elit…

To zastanawiające, że walczący z islamem od wieków świat zachodni ceniący chrześcijańskie wartości, suwerenność państw narodowych i wolności indywidualnego człowieka, dziś po porzuceniu chrześcijaństwa otwiera islamowi drzwi i poddaje się bez walki w imię medialnie umocowanego multikulturalizmu i politycznej poprawności. Okazuje się, że islamski miękki podbój Europy, który nie jest przecież dla dobra jej populacji zachodzi dzięki elitom rządzących Europą. Niestety, skończyły się czasy kiedy te ciągle jeszcze w starym stylu wybierane elity, reprezentowały interesy swoich wyborców i swoich krajów. Te elity już od jakiegoś czasu są na żołdzie ośrodków globalistycznych niszczących właśnie tożsamość i suwerenność narodów, które rzekomo reprezentują. Nastąpiła niemal kompletna alienacja, wyobcowanie. Dziwne jest jak mało ludzi potrafi zauważyć ten proces. 

Dezintegracja społeczeństw państw unijnych i narastający chaos otwarcie nie respektujących naszych tradycyjnych wartości imigrantów postępuje w sytuacji kiedy “rodzime” sprzedajne elity posługują się nakazaną lewacką ideologią promującą i narzucającą w szkołach i mediach socjalizm, genderyzm, cenzurę, tzw. tolerancję obcych nam “wartości” i seksualizację dzieci. Jednocześnie ostro zwalczając tych, którzy bronią własnej kultury, własnej tożsamości i religii. Dziś w sporze o moralności to ten ma rację kto uprawia jakąś dewiację…

Elity wykorzystują islam dla większej kontroli społeczeństw

Wydaje się, że cywilizacja chrześcijańska jest problemem dla architektów NWO dlatego używają wszelkich starań, aby praktycznie poprzez drażnienie wojnami islamu zlikwidować chrześcijan na Bliskim Wschodzie i jak to tylko możliwe w Afryce. Oczywiście trwają wieloetapowe prace nad zniszczeniem chrześcijaństwa w Europie, a szczególnie historycznie ukształtowanej moralności chrześcijańskiej zintegrowanej z narodową tradycją i tożsamością. Tak jak to było w poprzednim sowieckim rozdaniu, Boga ma zastąpić Komitet. Nie masz żadnej więzi z Bogiem, ponieważ on nie istnieje, za to jest Komitet w Brukseli, który o Ciebie zadba.

Czynnik islamski jest bardzo destrukcyjny i przypomina sytuację I Rzeczypospolitej z żyjącą oddzielnie autonomiczną mniejszością żydowską żyjącą często obok w sztetlach i gettach, jednak islam jest bardziej bezpośredni, wojowniczy zorientowany na podbój. Prorocze słowa o miękkim podboju Europy przez islamską bombę rozrodczą wypowiedział Muammar Kaddafi, dziś to się sprawdza, szczególnie w przypadkach modelu wyznawcy z czterema żonami. Dla globalistów sterujących narodowymi rządami, popkulturą, mediami i edukacją import islamu do Europy to sprawny i szybki sposób dezintegracji społeczeństw i prosta droga do  planowanego CHAOSU, co dałoby im upragnioną totalną kontrolę nad społeczeństwami.

Oficjalnie chodzi o wyciszenie i pozbycie się “tubylczej” tożsamości, która mogłaby irytować, zagrażać dobremu samopoczuciu imigrantów, marsze niepodległościowe, katolickie procesje, eksponowanie chrześcijańskich, czy narodowych symboli, okazywanie atrybutów, symboli wiary. Dlatego aby i imigrantom było dobrze rządy wprowadzają odpowiednie prawa z karami i restrykcjami dla płacących za to wszystko w podatkach tubylców. Teatr wariata.

Mamy ofiarowaną alternatywę: szybkiej drogi do zniszczenia Polski, naszych tradycji, kultury i odrębności, bądź powolnej bardziej “ludzkiej” drogi w pochodzie ku cywilizacyjnej przepaści z zachowaniem pewnych symboli tradycji i wiary. Wystarczy tylko wybrać odpowiednią partię polityczną, albo dla bardziej zagubionych wybrać do nich rampę w postaci jakiejś trzeciej drogi, koniec jest tylko kwestią kalendarza.

Czy Polacy wybić się mogą na NIEPODLEGŁOŚĆ?

W 1800 r. w Paryżu osobisty sekretarz Kościuszki, Józef Pawlikowski (urodzony w Rozprzy k/Piotrkowa) opublikował broszurę o powyższym tytule, w walce o niepodległość proponował oparcie się o własne siły.   Podobno z każdej sytuacji jeśli ją się rozumie, jest wyjście. Potrzeba tylko nieco wyobraźni, odrzucenie apatii, politycznej poprawności i polityki wstydu. Nikt tego za nas nie zrobi, wszak nie wypadliśmy przysłowiowemu “psu spod ogona”, ale zrodził nas łańcuch przodków, ich wartości, marzeń i nadziei. Nie wyrzucajmy tego za okno, nie gwałćmy tego, bądźmy wierni własnej tożsamości wykutej w historii przez naszych przodków. 

Przecież historia uczy nas, że jeśli nie będziemy pielęgnować własnych wartości, kultury i państwa, to zostaniemy zepchnięci  do podrzędnego statusu poddanych tym, którzy o swoje wartości dbają. W historii społeczeństw, państw, cywilizacji, nie ma próżni, kiedy jedna cywilizacja upadnie, jej miejsce natychmiast zajmuje druga. 

Jest źle, jeśli chodzi o konsekwentne spychanie przez architektów globalnego totalitaryzmu nas z patriotycznych pozycji, demontażu naszej tożsamości i państwa, ale dziś widać światełko w tunelu, na arenie światowej jest znienawidzony przez lewicę Trump, a w Polsce pojawił się prezydent Nawrocki. 

Przecież mamy ciągle fundamenty, nie trzeba więc pomagać lewicy je rozbierać, ale trzeba na nich budować, wzmacniać wspólny polski dom dla przyszłych pokoleń. Trzeba tylko zawstydzić, zmusić, wyśmiać sprzedajność elit, tych polityków, którzy są podłymi handlarzami tego co zawsze dla prawego Polaka było najważniejsze: bezpieczna, wolna i zasobna, wierna własnym wartościom Polska dla nas i dla naszych dzieci…

Jacek K. Matysiak                                                                                                          

Kalifornia, 2025/11/10

 


 

POLECANE
J.D. Vance: Europejczycy robią wiele rzeczy, by sabotować samych siebie z ostatniej chwili
J.D. Vance: Europejczycy robią wiele rzeczy, by sabotować samych siebie

To nie jest tak, że nie szanujemy naszych sojuszników, lecz Europejczycy robią wiele rzeczy, by sabotować samych siebie - powiedział we wtorek w telewizji Fox News wiceprezydent USA J.D. Vance. Pochwalił sobotnie przemówienie sekretarza stanu USA Marco Rubio na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

Ostry spór po odejściu z Kanału Zero. Stanowski nazwał Wolskiego „dezerterem” z ostatniej chwili
Ostry spór po odejściu z Kanału Zero. Stanowski nazwał Wolskiego „dezerterem”

Między twórcą Kanału Zero Krzysztofem Stanowskim a zajmującym się wojskowością youtuberem Jarosławem Wolskim wybuchł konflikt po odejściu Wolskiego z projektu. Stanowski określił go jako „dezertera”.

Prof. Boštjan Marko Turk: Zanikają sprzeczności pomiędzy wiarą a nauką. Wszechświat wydaje się dostrojony do życia tylko u nas
Prof. Boštjan Marko Turk: Zanikają sprzeczności pomiędzy wiarą a nauką. Wszechświat wydaje się dostrojony do życia

Ludzkość przekracza dziś próg nowej epoki, bez wątpienia najbardziej decydującej od czasów rewolucji przemysłowej. O ile ta ostatnia oznaczała przede wszystkim zerwanie natury technologicznej — przemianę, którą sztuczna inteligencja dziś przedłuża i intensyfikuje — o tyle to, co obecnie się wyłania, wykracza daleko poza sam obszar narzędzi i maszyn: chodzi o radykalne transformacje, dotykające samej istoty istnienia.

Tragiczny wypadek w Alpach. Nie żyje narciarz z Polski z ostatniej chwili
Tragiczny wypadek w Alpach. Nie żyje narciarz z Polski

Trzy osoby, w tym Polak i Brytyjczyk polskiego pochodzenia, zginęły we wtorek w lawinach we francuskich Alpach - poinformowała miejscowa prokuratura. Dwaj narciarze zginęli, gdy zjeżdżali poza wyznaczonymi trasami w departamencie Alpy Wysokie, a jeden turysta został porwany przez lawinę w Sabaudii.

Kucharz Putina wiecznie żywy. Nowe zadania wagnerowców - sabotaż w Europie tylko u nas
Kucharz Putina wiecznie żywy. Nowe zadania wagnerowców - sabotaż w Europie

Według danych zachodnich służb wywiadowczych, zasoby rekrutacyjne dawnej Grupy Wagnera pozostałe po czasach Prigożyna, zostały przeniesione na obszar Europy. Kiedyś werbowali najemników na wojnę z Ukrainą i na misje wojskowe w Afryce czy na Bliskim Wschodzie, teraz dostali nowe zadanie. Jak ustalił „Financial Times”, chodzi o „rekrutowanie osób w trudnej sytuacji ekonomicznej z Europy do popełniania przestępstw w krajach NATO”. Byli wagnerowcy są też wykorzystywania na innych frontach walki Rosji z Zachodem, w mniej lub bardziej bezpośredni sposób.

Burza w Polsce 2050. Wiceszef MON opuszcza partię z ostatniej chwili
Burza w Polsce 2050. Wiceszef MON opuszcza partię

Jestem wierny obietnicom z 2023 r. Niestety po odejściu Polski 2050 od wartości, które głosiliśmy w Trzeciej Drodze, nie jestem w stanie ich wypełniać - napisał na X wiceszef MON Paweł Zalewski. Zapowiedział, że „pozostanie niezrzeszonym”.

Radni odwołali starostę z KO w Karkonoszach. W tle śledztwo ws... sfałszowanej matury polityka z ostatniej chwili
Radni odwołali starostę z KO w Karkonoszach. W tle śledztwo ws... sfałszowanej matury polityka

Mirosław Górecki (KO) został nowym starostą karkonoskim. Decyzję w tej sprawie podjęli radni powiatu we wtorek. Wcześniej odwołali z tej funkcji Krzysztofa Wiśniewskiego (KO). Powodem była utrata zaufania po podejrzeniach, że posługuje się sfałszowanym świadectwem dojrzałości.

Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego

W styczniu 2026 lotnisko Rzeszów-Jasionka obsłużyło 69 543 pasażerów. To wzrost rok do roku – podkreślono w komunikacie Rzeszów Airport i przypomniano, że lotnisko zakończyło rok 2025 z najlepszym wynikiem w swojej historii.

Incydent na kolei w Puławach. Są nowe informacje z ostatniej chwili
Incydent na kolei w Puławach. Są nowe informacje

Prokuratura Okręgowa w Lublinie prowadzi postępowanie w sprawie Mołdawianina zatrzymanego na stacji kolejowej w Puławach po tym, jak uruchomił hamulec ręczny w trzech wagonach pociągu towarowego. Mężczyzna miał przy sobie m.in. telefony komórkowe, sprzęt elektroniczny i karty SIM.

Spada liczba euroentuzjastów. Nowy sondaż o nastrojach Polaków wobec UE z ostatniej chwili
Spada liczba euroentuzjastów. Nowy sondaż o nastrojach Polaków wobec UE

Poparcie dla członkostwa w Unii Europejskiej pozostaje w Polsce wysokie, ale najnowszy sondaż pokazuje wyraźną zmianę nastrojów. Ubywa osób chcących pogłębiania integracji, a rośnie grupa zwolenników silniejszej roli państw narodowych.

REKLAMA

Czy zdołamy ocalić Polskę?

Przecież mamy ciągle fundamenty, nie trzeba więc pomagać lewicy je rozbierać, ale trzeba na nich budować, wzmacniać wspólny polski dom dla przyszłych pokoleń. Trzeba tylko zawstydzić, zmusić, wyśmiać sprzedajność elit, tych polityków, którzy są podłymi handlarzami tego co zawsze dla prawego Polaka było najważniejsze: bezpieczna, wolna i zasobna, wierna własnym wartościom Polska dla nas i dla naszych dzieci…

W Polsce w latach 80-tych w wyniku kolejnej rundy walki po 1968 r. między “Chamami i Żydami” w kolorowej rewolucji ”Solidarności” używając pragnień tych pierwszych zwyciężyli przy pomocy zachodnich banksterów ci drudzy. To oni gładko wysprzedali dobra narodowe (fabryki, banki, kopalnie itd.) za ćwierć darmo swoim zachodnim dobroczyńcom w/g umowy Jaruzelski-Rockefeller z 1985 r. Przypomina to sytuację finansowanych przez Niemcy i banki amerykańskie bolszewików, którzy po zwycięstwie w ramach spłat długu i wdzięczności swoim sponsorom przekazywali klejnoty i majątek obalonych carów. Więc zawieszeni na spirali Hegla doświadczamy kolejnych powtórek nadziei i dramatów, aby dać się nabrać raz kolejny. Jednak jak to mawiała pewna Róża: “nie żal róż, kiedy płoną lasy”, więc po ideałach został tylko kurz i biedronkowa reklamówka pełna kasy. To tylko dygresja, bo chocholi taniec należy do tradycji narodowej, nie o tym miałem pisać…

I dziś ponownie jesteśmy żetonami i częścią układanki i próby sił między interesami mocarstw w ich walce o supremację. Wielki biznes, potężne korporacje, które zbudowały potęgę Ameryki w pogoni za jeszcze większym zyskiem zbudowały potęgę dzisiejszych ciągle komunistycznych Chin coraz bardziej zbliżających się do faszystowskiego, nawet nazistowskiego niemieckiego modelu. Dumny naród, jednostka zerem, pełna cenzura, wszechwładna Partia, wszystko dla potęgi Państwa. 

Grupy trzymające prawdziwą władzę i ich plany

Celem I wojny światowej było zniszczenie trzech chrześcijańskich mocarstw, wykorzystano przy tym pobożne dążenia uwięzionych w nich ludów aspirujących do życia we własnych państwach narodowych, w tym również nasze, polskie. Tak padło znienawidzone przez globalistycznych architektów katolickie Cesarstwo Austro-Węgierskie, protestanckie Cesarstwo Niemieckie i prawosławne Cesarstwo Rosyjskie. Celem prezydenta Woodrow Wilsona (USA) było stworzenie organizacji pod nazwą Liga Narodów, która miałaby wpływ na cały świat. Niestety oporni Amerykanie nie poparli tego globalistycznego pomysłu w Kongresie, a sam Wilson doznał paraliżu, krajem podobnie jak za prezydenta Bidena rządziła żona z koterią. 

II wojna światowa była kontynuacją I w.ś. po 20-letniej przerwie i przegrupowaniu sił. W pogoni za wielkimi zyskami napompowano technologią i kapitałem wyposzczone Niemcy. Był też problem z niewydolnością rewolucji w Rosji, która wcześniej (Trocki) projektowana na “światową” co prawda zwyciężyła i w imię postępu wyrżnęła dziesiątki milionów rosyjskich chrześcian, ale zwiędła  w 1920 r. pod Warszawą. Ku przerażeniu architektów idei rewolucji światowej stała się rewolucją w jednym, co prawda olbrzymim kraju. Wielki kapitał pomagał jak mógł Czerwonej Rosji (wielkie budowy socjalizmu budował amerykański kapitał, tak jak Forda w Detroit), która powoli przejmowała atrybuty i imperialne ambicje pokonanej carskiej Białej Rosji.

Wtedy zaaranżowana dalsza układanka puzzle konsekwentnie  wykorzystała naturalne imperialne ambicje poniżonych w Traktacie Wersalskim  Niemiec i Rosji kierując je do dalszej ekspansji, przeciwko sobie. To jest ten ważny moment kiedy rosnące w potęgę państwo powraca i czerpie moc z wielkich idei z własnej historii co było oczywiste dla architektów przygotowujących następną wojnę. Celem II wojny światowej było dalsze rozszerzenie wpływów przedtem planowanej światowej rewolucji na dalsze  zachodnie  obszary Europy (Mapa Gomberga z X 1941 r.), przy sceptycznym zaufaniu do zbyt “narodowego” sowieckiego komunizmu. Poza tym otoczony sowieckimi szpiegami FDR chciał pozyskać Stalina do podziału świata na dwie kontrolowane przez partnerów części. Tak więc w układance mamy tradycyjne aspiracje państw narodowych i plany architektów przyszłego porządku światowego.

Sytuacja  “unijnej” Polski…

Polska leży w przysłowiowej już strefie zgniotu Rosji i Niemiec, które historycznie “mają się ku sobie”, ale jednocześnie walczą o ujarzmienie konkurenta. Dziś jesteśmy na łasce amerykańskiego imperium, które do realizacji swoich mocarstwowych planów potrzebuje wiernych sojuszników w różnych zakątkach świata. Faktem jest, że mamy też autentyczne wspólne indywidualistyczne cechy w przeciwieństwie do komunalnej tradycji i doświadczeń Chin, Rosji gdzie nie ma tradycji republikańskich i praw i wolności jednostki. Ameryka od zawsze była dla nas magnesem i dlatego mamy wspólnych bohaterów i wspólną wiarę i nadzieję w zatrzymanie ekspansji komunizmu, który nie toleruje jednostki, jej praw i wolności.

Przeciągająca się rosyjska wojna na Ukrainie, którą lewacka UE chce wykorzystać do dalszej konsolidacji państw unijnych w jeden ściśle kontrolowany przez Niemcy  organizm otwarcie zagraża naszej polskiej niepodległości i suwerenności. Do tego dochodzi jeszcze niszczący  atak na polskie rolnictwo, zepchnięcie Polaków z pozycji szybko rozwijającego się państwa w kontrolowany stan niedoborów, tysięcy regulacji i wspólnego unijnego zadłużenia. Do tego potrzebne jest wariactwo klimatyczne pozbawiające narody resztek suwerenności i centralna unijna dystrybucja podstawowych dóbr jak żywność pochodzących z krajów Mercosur i Ukrainy. 

Jak widać celem nie jest dalszy rozwój, dobrobyt obywateli, ale brutalna kontrola społeczeństw państw członkowskich przy koniecznym obniżeniu ich standardów życia, tak aby mieli się czymś zająć. Trudno nie zauważyć, że unijni architekci Nowego Świata są zakochani w chińskim faszystowskim modelu kontroli populacji za pomocą kredytu społecznego, którego celem jest pełna kontrola obywateli obdartych z indywidualizmu, praw i wolności. Niestety jesteśmy na drodze i na ścieżce…

Mamy więc nie tylko wojnę na Ukrainie, narastające zadłużenie, dyktat spożywania gorszej napchanej szkodliwą chemią żywności, ale elity unijne zafundowały swoim “owieczkom” destrukcyjny i destabilizujący społeczności zalew imigrantów zupełnie nie przygotowanych i niechętnych integracji z zastanymi kulturowymi normami goszczących ich krajów. Architekci nowego bałaganu światowego sięgnęli po następny historycznie sprawdzony sposób ułatwiający szybką destabilizację zachodnich kultur i społeczeństw, zaserwowano nam dużą dawkę islamu.

Zdrada wyalienowanych “narodowych” elit…

To zastanawiające, że walczący z islamem od wieków świat zachodni ceniący chrześcijańskie wartości, suwerenność państw narodowych i wolności indywidualnego człowieka, dziś po porzuceniu chrześcijaństwa otwiera islamowi drzwi i poddaje się bez walki w imię medialnie umocowanego multikulturalizmu i politycznej poprawności. Okazuje się, że islamski miękki podbój Europy, który nie jest przecież dla dobra jej populacji zachodzi dzięki elitom rządzących Europą. Niestety, skończyły się czasy kiedy te ciągle jeszcze w starym stylu wybierane elity, reprezentowały interesy swoich wyborców i swoich krajów. Te elity już od jakiegoś czasu są na żołdzie ośrodków globalistycznych niszczących właśnie tożsamość i suwerenność narodów, które rzekomo reprezentują. Nastąpiła niemal kompletna alienacja, wyobcowanie. Dziwne jest jak mało ludzi potrafi zauważyć ten proces. 

Dezintegracja społeczeństw państw unijnych i narastający chaos otwarcie nie respektujących naszych tradycyjnych wartości imigrantów postępuje w sytuacji kiedy “rodzime” sprzedajne elity posługują się nakazaną lewacką ideologią promującą i narzucającą w szkołach i mediach socjalizm, genderyzm, cenzurę, tzw. tolerancję obcych nam “wartości” i seksualizację dzieci. Jednocześnie ostro zwalczając tych, którzy bronią własnej kultury, własnej tożsamości i religii. Dziś w sporze o moralności to ten ma rację kto uprawia jakąś dewiację…

Elity wykorzystują islam dla większej kontroli społeczeństw

Wydaje się, że cywilizacja chrześcijańska jest problemem dla architektów NWO dlatego używają wszelkich starań, aby praktycznie poprzez drażnienie wojnami islamu zlikwidować chrześcijan na Bliskim Wschodzie i jak to tylko możliwe w Afryce. Oczywiście trwają wieloetapowe prace nad zniszczeniem chrześcijaństwa w Europie, a szczególnie historycznie ukształtowanej moralności chrześcijańskiej zintegrowanej z narodową tradycją i tożsamością. Tak jak to było w poprzednim sowieckim rozdaniu, Boga ma zastąpić Komitet. Nie masz żadnej więzi z Bogiem, ponieważ on nie istnieje, za to jest Komitet w Brukseli, który o Ciebie zadba.

Czynnik islamski jest bardzo destrukcyjny i przypomina sytuację I Rzeczypospolitej z żyjącą oddzielnie autonomiczną mniejszością żydowską żyjącą często obok w sztetlach i gettach, jednak islam jest bardziej bezpośredni, wojowniczy zorientowany na podbój. Prorocze słowa o miękkim podboju Europy przez islamską bombę rozrodczą wypowiedział Muammar Kaddafi, dziś to się sprawdza, szczególnie w przypadkach modelu wyznawcy z czterema żonami. Dla globalistów sterujących narodowymi rządami, popkulturą, mediami i edukacją import islamu do Europy to sprawny i szybki sposób dezintegracji społeczeństw i prosta droga do  planowanego CHAOSU, co dałoby im upragnioną totalną kontrolę nad społeczeństwami.

Oficjalnie chodzi o wyciszenie i pozbycie się “tubylczej” tożsamości, która mogłaby irytować, zagrażać dobremu samopoczuciu imigrantów, marsze niepodległościowe, katolickie procesje, eksponowanie chrześcijańskich, czy narodowych symboli, okazywanie atrybutów, symboli wiary. Dlatego aby i imigrantom było dobrze rządy wprowadzają odpowiednie prawa z karami i restrykcjami dla płacących za to wszystko w podatkach tubylców. Teatr wariata.

Mamy ofiarowaną alternatywę: szybkiej drogi do zniszczenia Polski, naszych tradycji, kultury i odrębności, bądź powolnej bardziej “ludzkiej” drogi w pochodzie ku cywilizacyjnej przepaści z zachowaniem pewnych symboli tradycji i wiary. Wystarczy tylko wybrać odpowiednią partię polityczną, albo dla bardziej zagubionych wybrać do nich rampę w postaci jakiejś trzeciej drogi, koniec jest tylko kwestią kalendarza.

Czy Polacy wybić się mogą na NIEPODLEGŁOŚĆ?

W 1800 r. w Paryżu osobisty sekretarz Kościuszki, Józef Pawlikowski (urodzony w Rozprzy k/Piotrkowa) opublikował broszurę o powyższym tytule, w walce o niepodległość proponował oparcie się o własne siły.   Podobno z każdej sytuacji jeśli ją się rozumie, jest wyjście. Potrzeba tylko nieco wyobraźni, odrzucenie apatii, politycznej poprawności i polityki wstydu. Nikt tego za nas nie zrobi, wszak nie wypadliśmy przysłowiowemu “psu spod ogona”, ale zrodził nas łańcuch przodków, ich wartości, marzeń i nadziei. Nie wyrzucajmy tego za okno, nie gwałćmy tego, bądźmy wierni własnej tożsamości wykutej w historii przez naszych przodków. 

Przecież historia uczy nas, że jeśli nie będziemy pielęgnować własnych wartości, kultury i państwa, to zostaniemy zepchnięci  do podrzędnego statusu poddanych tym, którzy o swoje wartości dbają. W historii społeczeństw, państw, cywilizacji, nie ma próżni, kiedy jedna cywilizacja upadnie, jej miejsce natychmiast zajmuje druga. 

Jest źle, jeśli chodzi o konsekwentne spychanie przez architektów globalnego totalitaryzmu nas z patriotycznych pozycji, demontażu naszej tożsamości i państwa, ale dziś widać światełko w tunelu, na arenie światowej jest znienawidzony przez lewicę Trump, a w Polsce pojawił się prezydent Nawrocki. 

Przecież mamy ciągle fundamenty, nie trzeba więc pomagać lewicy je rozbierać, ale trzeba na nich budować, wzmacniać wspólny polski dom dla przyszłych pokoleń. Trzeba tylko zawstydzić, zmusić, wyśmiać sprzedajność elit, tych polityków, którzy są podłymi handlarzami tego co zawsze dla prawego Polaka było najważniejsze: bezpieczna, wolna i zasobna, wierna własnym wartościom Polska dla nas i dla naszych dzieci…

Jacek K. Matysiak                                                                                                          

Kalifornia, 2025/11/10

 



 

Polecane