Gangi ze Wschodu zalewają Polskę. Alarmujące dane CBŚP

- 80 proc. podejrzanych cudzoziemców to osoby rosyjskojęzyczne.
- Liczba obcokrajowców w gangach wzrosła niemal o połowę.
- Służby mówią o "imporcie przestępczości".
Rosnąca liczba obcokrajowców w gangach
Z raportu Centralnego Biura Śledczego Policji wynika, że w 2025 r. zarzuty usłyszało 265 cudzoziemców powiązanych z przestępczością zorganizowaną. To o 81 osób więcej niż rok wcześniej.
Aż 80 proc. tej grupy stanowią osoby rosyjskojęzyczne, głównie z państw powstałych po rozpadzie Związku Sowieckiego.
- Ważny komunikat dla mieszkańców Gdańska
- Były europoseł PO: "Tusk już kłamie bez BHP. A to znaczy..."
- Imperialny odwrót Rosji. Putin przegrywa kolejne bitwy
- Prawo łaski dla Adama Borowskiego. Prezydent podjął pierwszy krok
- Skazana na 6 lat działaczka KO z Kłodzka czuje się ofiarą. Szokujące słowa po wyroku
- USA przekazały Iranowi 15-punktowy plan zakończenia wojny
- SCT w Warszawie będzie rozszerzana. Nawet pół miliona aut poza strefą
Siemoniak: "To efekt skuteczności policji"
Do sprawy odniósł się minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak w programie "Graffiti".
Te liczby świadczą o skuteczności policji przede wszystkim, bo jeżeli jest więcej podejrzanych, zatrzymanych, aresztowanych, to znaczy, że policja działa skutecznie i jeszcze pracując w MSW, wiele narad odbyliśmy w tej sprawie, a propos właśnie takiego importu przestępczości
- tłumaczy to zjawisko Tomasz Siemoniak.
Minister wskazał, że problem był analizowany już wcześniej w strukturach resortu.
"Gangi wypełniają próżnię"
Według Siemoniaka do Polski przenoszą się całe grupy przestępcze.
Do Polski przenoszą się całe gangi, gdzie w Polsce dość skutecznie zwalczyliśmy przestępczość zorganizowaną na przełomie wieków
- stwierdził Tomasz Siemoniak.
Pamiętamy te sukcesy policji, powstanie CBŚ-u, zlikwidowanie głównych grup mafijnych, że w tę taką swoistą próżnię próbują dostać się zagraniczne gangi
- dodał Tomasz Siemoniak.
Brutalność "nieznana polskiej przestępczości"
Minister zwrócił uwagę na rosnącą brutalność działań zagranicznych grup.
Mieliśmy w ubiegłym roku parę takich porachunków między sobą, tak, w takich porachunkach między nimi, które pokazały, że to jest skala brutalności nieznana polskiej przestępczości
- powiedział Tomasz Siemoniak.
Ekspert: nowe obszary działalności gangów
Na zmieniający się charakter przestępczości zwrócił uwagę były oficer policji Tomasz Safjański.
Wschodnia przestępczość staje się coraz trudniejsza do wykrycia. Poza brutalnymi akcjami na ulicach, o których słychać najczęściej, grupy te coraz mocniej wchodzą w cyberprzestępczość, handel ludźmi oraz skomplikowane oszustwa gospodarcze i celne
- tłumaczył Tomasz Safjański.
Szczególnie niepokoi tempo, w jakim rośnie liczba podejrzanych z Białorusi (wzrost prawie czterokrotny) oraz Armenii (wzrost dwukrotny)
- podkreślił Tomasz Safjański.
Policja: "Dusimy w zarodku"
Siemoniak zapewniał, że służby są przygotowane na walkę z tym zjawiskiem.
Strategia policji jest taka właśnie, (…) dusimy w zarodku. Nie pozwalamy na rozrost tej przestępczości i policja musi używać wszelkich środków za zgodą prokuratury i sądu, żeby skutecznie walczyć. Tyle mogę na ten temat powiedzieć
- powiedział Tomasz Siemoniak.
Minister zaznaczył, że kluczowe jest docieranie do zamkniętych środowisk przestępczych.
Trzeba przeniknąć do ludzi, którzy nie mówią po polsku, którzy funkcjonują na zupełnie innych zasadach, gdzie ta przestępczość jest znacznie bardziej brutalna
- mówił Tomasz Siemoniak.
Specjalizacje gangów ze Wschodu
Z analiz wynika, że poszczególne grupy specjalizują się w różnych rodzajach przestępczości.
Białorusini zajmują się m.in. przemytem papierosów, często wykorzystując do tego balony meteorologiczne.
Gangi gruzińskie są kojarzone głównie z włamaniami oraz kradzieżami luksusowych dóbr, takich jak zegarki czy diamenty.
Z kolei grupy ukraińskie często odpowiadają za oszustwa "na bankowca", organizując call center działające z Kijowa lub Odessy.
Tagi
Dziennikarka TVP w akcji: Polska nie wyśle do Iranu swoich… lotniskowców

Rzońca: Gdyby Ursula von der Leyen chciała, mogłaby przekazać Polsce 43 mld euro bez kredytu i warunków

Gratka dla miłośników astronomii. Nie przegap tego zjawiska
Uchwała Tuska ws. SAFE to wstęp do wrogiego przejęcia Polski

Dr Jacek Saryusz-Wolski: "Głos rozsądku z Niemiec ws. SAFE"

