Pociągi o prędkości 320 km/h. Poseł Horała: Zamówienie pójdzie w całości do zagranicznych firm

- „Architektura nowego porządku – stabilność w czasach zmian” – pod takim hasłem odbyło się w zeszłym tygodniu XXXV Forum Ekonomiczne w Karpaczu.
- Podczas wydarzenia w naszym studiu gościł poseł Marcin Horała ze Stowarzyszenia Rozwój Plus
- Z byłym pełnomocnikiem rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego nasza dziennikarka rozmawiała m.in. o Porcie Polska i planowanych w jego ramach połączeniach kolejowych.
“Nie ma czegoś takiego jak Port Polska”
Program Port Polska zakłada stworzenie nowoczesnego centralnego lotniska zlokalizowanego pomiędzy Warszawą a Łodzią, które ma obsługiwać początkowo 34 milionów pasażerów rocznie. W ramach programu ma powstać także sieć Kolei Dużych Prędkości, a priorytetem inwestycji kolejowych jest tzw. igrek. To linia KDP “Y” łącząca Warszawę oraz Łódź z Poznaniem i Wrocławiem, na której pociągi mają jeździć z prędkością 300-320 km/h. Koszt Portu Polska do 2032 roku szacowany jest na 131,7 miliardów złotych.
W rozmowie z Tygodnikiem Solidarność, poseł Marcin Horała zaznaczył, że “nie ma czegoś takiego jak Port Polska”. - To jest nazwa funkcjonująca tylko w komunikatach rządowych. Spółka jest dalej CPK, ustawa jest o CPK, pełnomocnik jest ds. CPK, więc jest to CPK - dodał na marginesie.
Podkreślił też, że obecna władza szła do wyborów z hasłem: nie dla CPK, ale ostatecznie ze względu na presję społeczną nie skasowała tego programu.
To obywatele swoją nadzwyczajną mobilizacją stworzyli taką sytuację, w której kalkulacja polityczna po stronie rządzących była taka, że choć mieli i chcieli zlikwidować CPK, to jednak tego nie zrobią, bo koszt oburzenia społecznego byłby zbyt duży. No więc robią, ale oczywiście robią dużo gorzej
- ocenił.
250 czy 320 kilometrów na godzinę?
Parlamentarzysta należący do Stowarzyszenia Rozwój Plus skrytykował też nową koncepcję połączeń kolejowych w ramach Portu Polska.
Bardzo źle, że skasowano większość de facto połączeń kolejowych. Realizowany jest tylko ten igrek, czyli połączenie Warszawa, Łódź, Wrocław, Poznań. Oczywiście rząd w międzyczasie przedstawił coś co nazywa się Zintegrowaną Siecią Kolejową, gdzie jest mnóstwo różnych połączeń, niektóre naprawdę sprawiają wrażenie pisanych flamastrem po mapie. Jakakolwiek realizacja tego programu jest zaplanowana po roku 2035. No więc to raczej jest tylko grafika. Realnie realizowany jest ten igrek
- stwierdził Marcin Horała.
Negatywnie ocenił też pomysł, by pociągi po planowanej linii “igrek” poruszały się z prędkością 320km/h zamiast planowanych przez poprzedni rząd 250 km/h.
I co najgorsze, w tej wersji 320 km/h szybciej, ktoś powie: fajnie, że szybciej – no ale to “szybciej” to jest czasem w relacji Warszawa-docelowe miasto 10-15 minut szybciej. (...) No ale kosztem jest, że ten pociąg już się nigdzie nie zatrzyma. Już na przykład na tym “igreku” nie zatrzyma się w Sieradzu, nie zatrzyma się w Kaliszu żaden. My chcieliśmy, żeby oczywiście nie każdy, ale jeden na kilka się zatrzymywał
- zaznaczył poseł.
Tłumaczył też, że koncepcja pociągów osiągających prędkość 320 km/h oznacza wykluczenie polskich firm z zamówień na tabor.
250 km/h przy tym fakcie, że obecnie polskie firmy mogą produkować pociągi o prędkości 200 km/h to był taki logiczny kolejny krok, że dostajemy zlecenie, dostajemy perspektywy finansowania, mamy kilka lat, żeby zainwestować w know-how, w rozwój technologiczny i budujemy tą zdolność. 320 km/h jest tu niemożliwością i to zamówienie pójdzie w całości do firm zagranicznych, więc my kosztem kilkunastu miliardów złotych - największego zamówienia taborowego w historii - będziemy budować siłę przemysłu i zdolności Niemiec, Francji
- ocenił poseł Horała.
Nadmienił, że jest w Polsce parę firm, które posiadają zdolności do budowy pociągów jeżdżących 200 km/h i “powinniśmy dać im szansę dojść do 250 i później stopniowo dalej”. - Można powiedzieć, że właściwie wszędzie na świecie, tam gdzie powstawała sieć linii kolei dużych prędkości, tam powstawał też krajowy producent zdolny ten tabor wyprodukować - zwracił uwagę były pełnomocnik rządu ds. CPK.
Komentarze
Komunikat UOKiK dla klientów restauracji. O tych opłatach trzeba wiedzieć przed zamówieniem

Trzęsienie ziemi w CPK. Prezes odwołany
CPK poważnie zagrożony. Dramatyczne apele do ministerstwa

Ostre spięcie posłów PiS. Płażyński żąda przeprosin
Rozbudowa połączenia kolejowego z Polską odłożona. Niemiecki rząd nie widzi takiej potrzeby








