Pociągiem w stronę chmur

- Leszek Galarowicz opisuje w tekście "Pociągiem w stronę chmur" swoją podróż koleją po Alpach.
- Tekst został opublikowany na łamach "Tygodnika Solidarność" w cyklu "Kieszonkowy atlas świata".
Pociągiem w stronę chmur
Wycieczka po słynnej trasie alpejskiej od dłuższego czasu była na liście moich podróżniczych priorytetów. Od dziecka lubiłem podróżować pociągiem, spoglądać z okna na uciekające szybko krajobrazy. Kiedyś przypadkowo natknąłem się w sieci na materiał poświęcony czerwonemu pociągowi.
Kiedy w mojej głowie narodził się pomysł wycieczki objazdowej w klimacie alpejskim, wiedziałem, że nie może w niej zabraknąć miejsca dla podróży niezwykłym pociągiem, który wjeżdża na wysokość ponad dwóch tysięcy metrów. Wybór padł nie na słynny pociąg panoramiczny Bernina Express, ale tańszą, a pod wieloma względami dużo lepszą wersję, czyli koleje regionalne.
Włoskie Tirano miało być kolejnym przystankiem objazdowej wycieczki po malowniczych alpejskich bezdrożach. To miasteczko na trasie naszej wycieczki wybrałem właśnie dlatego, że tu zaczyna się i kończy malownicza trasa alpejska. Po atrakcjach wysokogórskiej austriackiej Grossglockner Hochalpenstraße i trzech dniach spędzonych we włoskich Dolomitach przyszła kolej na przygodę po trasie, która sięga niemal chmur.
Drogi czytelniku
Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.



