Nasi goście z walczącej Ukrainy

Kobiety z dziećmi przybyły z Zaporoża. Aby dotrzeć do Torunia musiały pokonać setki kilometrów (przez Rumunię, Węgry, Słowację do Polski). Ta swoista "odyseja" wynikała z aktualnej sytuacji na froncie i tego, że dwie dzielne matki chciały chronić życie i zdrowie swoich dzieci. Udało się - są w Toruniu pod opieką NSZZ "S".
Pierwszego dnia już po zakwaterowaniu rodziny odwiedzili Tomasz Jeziorek i Ewa Kwiatkowska z naszego sekretariatu. Zaraz po zapoznaniu się z warunkami mieszkania Ewa dokonała drobnych zakupów potrzebnych rzeczy. Tymczasem cała pomoc rzeczowa organizowana przez nasze komisje zakładowe jest kierowana do transportów dużych organizacji humanitarnych, które mają oficjalnie uregulowane kwestie przewozów i pełne zaufanie, że zrobią to dobrze, a dary dotrą tam, gdzie są najbardziej potrzebne - czytamy na stronie.
Więcej na www.solidarnosc.org.pl/torun
ml
UE wstrzyma pomoc dla Ukrainy? Berliner Zeitung: Nie chodzi tylko o sprzeciw Orbana
Niemiecki raport obnaża system Ukrainy: korupcja to tylko wierzchołek góry lodowej

Dramat 8-latka w Warszawie: 24 minuty oczekiwania na karetkę

„Rosja zwiększa aktywność na froncie”. Zełenski o sytuacji na Ukrainie

Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego

