Szukaj
Konto

Niemiecki raport obnaża system Ukrainy: korupcja to tylko wierzchołek góry lodowej

02.04.2026 11:21
Wołodymyr Zełenski
Źródło: FB Wołodymyr Zełenski
Komentarzy: 0
Raport jednego z najważniejszych niemieckich think tanków pokazuje, że problem korupcji na Ukrainie jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Według analityków SWP państwo wciąż funkcjonuje w modelu oligarchicznym, który mimo wojny i reform nie został trwale przełamany.
Co musisz wiedzieć:
  • Raport niemieckiego think tanku SWP wskazuje, że korupcja na Ukrainie nie jest problemem samym w sobie, lecz skutkiem utrwalonego od lat 90. systemu oligarchicznego, łączącego politykę z wielkim biznesem.
  • Mimo reform i powołania instytucji antykorupcyjnych, mechanizmy klientelizmu i „state capture” nadal funkcjonują, a wojna jednocześnie zwiększa presję na zmiany i sprzyja nieprzejrzystości finansów.
  • Autorzy raportu podkreślają, że realna poprawa wymaga głębokiej przebudowy systemu władzy – wzmocnienia instytucji, reformy polityki i mediów oraz większego udziału niezależnych ekspertów i społeczeństwa obywatelskiego.

 

Raport niemieckiego think tanku Stiftung Wissenschaft und Politik (SWP) z marca 2026 r. autorstwa Susan Stewart jednoznacznie pokazuje, że korupcja na Ukrainie to jedynie objaw głębszego problemu, oligarchicznego systemu rządzenia, który od lat 90. XX wieku kształtuje relacje między polityką a biznesem. Mimo obiecujących reform i antykorupcyjnych instytucji (NABU, SAPO, WKR), Ukraina wciąż nie spełnia w pełni kopenhaskich kryteriów praworządności wymaganych do członkostwa w UE. SWP to jeden z najważniejszych niemieckich think tanków doradzających rządowi RFN.

Geneza oligarchicznego modelu sięga czasów prezydenta Leonida Kuczmy (1994–2005). Wówczas powstała nieprzejrzysta symbioza polityki i wielkiego biznesu: oligarchowie finansowali i medialnie wspierali elity polityczne w zamian za korzystne decyzje. System ten przetrwał, z pewnymi niuansami, pod Wiktorem Juszczenką, Wiktorem Janukowyczem i Petro Poroszenką. Nawet po Rewolucji Godności 2013/2014, która miała być przełomem w stronę demokracji i praworządności, mechanizmy klientelizmu i „state capture” pozostały silne. Jak podkreśla historyk Ricarda Vulpius w wywiadzie dla Konrad-Adenauer-Stiftung, Putin od samego początku postrzegał demokratyczną, praworządną Ukrainę jako egzystencjalne zagrożenie dla własnego autorytarnego systemu.

Z demokratyczno-praworządną Ukrainą u boku jego władza byłaby bezpośrednio zagrożona – mówi Vulpius, wskazując na próbę otrucia Juszczenki w 2004 r. i zabójstwo Nawalnego jako przykłady reakcji Kremla na alternatywne modele rządzenia w sąsiedztwie.


Systemowa oligarchia

Wolodymyr Zełenski, wybrany w 2019 r. jako „człowiek spoza systemu”, początkowo zdawał się łamać schemat. Dystansował się od swojego dawnego sponsora Ihora Kołomojskiego, doprowadził do aresztowania oligarchy i uchwalenia w 2021 r. ustawy antyoligarchicznej (definiującej oligarchów według czterech kryteriów i nakładającej ograniczenia). Wojna jednak pokazała sprzeczności. W lipcu 2025 r. parlament próbował osłabić kluczowe instytucje antykorupcyjne – dopiero masowe protesty i naciski międzynarodowe zmusiły do wycofania zmian. Skandal „Operacja Midas” wokół Energoatomu (2025) ujawnił system łapówek na najwyższych szczeblach: dymisje ministrów i rezygnacja szefa Biura Prezydenckiego Andrija Jermaka nie wynikały wyłącznie z walki z korupcją, lecz z kalkulacji lojalności, popularności i kontaktów, następcą Jermaka został Kyryło Budanow – były szef wywiadu wojskowego z dobrymi relacjami w otoczeniu Trumpa.

Gert Meißner w artykule dla gazety „ der Freitag” z 24 marca 2026 podkreśla, że decyzje personalne pod Zełenskim nie służą wcale walce z korupcją, lecz umacnianiu władzy prezydenckiej. Parlament jest marginalizowany, a prezydent ignoruje jego kontrolną rolę. Oligarchowie stracili część aktywów przez wojnę i nacjonalizację, ale model nie zniknął lecz dostosował się do nowych warunków. Wojna działa dwojako, z jednej strony zwiększa presję na reformy (pomoc Zachodu wymaga transparentności), z drugiej strony generuje gigantyczne przepływy finansowe (pomoc militarna, finansowa, humanitarna), wprowadza ograniczenia w imię bezpieczeństwa, co obniża przejrzystość i ułatwia korupcję.

 

Jak Ukraina może wyjść z uścisku korupcji

Według autorów raportu Ukraina potrzebuje nie tylko wzmocnienia instytucji antykorupcyjnych, lecz przede wszystkim głębokiej transformacji całego systemu władzy. Kluczowe znaczenie ma mieć szersze otwarcie na osoby z diaspory oraz ekspertów z zagranicy, którzy wnoszą doświadczenie innych modeli rządzenia i mogą przełamać patologiczne zależności. Nie mniej istotne jest odejście od modelu partii politycznych skoncentrowanych wokół jednej osoby na rzecz formacji programowych, co wymaga skuteczniejszego monitoringu finansowania partii i większej przejrzystości pracy posłów. Równie ważna staje się reforma kształcenia prawniczego – połączenie studiów prawniczych z silnym wymiarem etycznym i wartości demokratycznych, tak aby nowa generacja prawników nie akceptowała obecnych patologii. Nie można też pominąć roli mediów. Zamiast oligarchicznego pluralizmu potrzebne są niezależne media publiczne i regionalne, które będą w stanie prowadzić rzeczywistą debatę publiczną.

Szczególne nadzieje niemieccy analitycy wiążą z powstaniem szerszej koalicji na rzecz praworządności. Obok organizacji pozarządowych i wsparcia Unii Europejskiej coraz większą rolę powinny według nich odgrywać małe i średnie przedsiębiorstwa, które tracą na przywilejach oligarchów i naturalnie domagają się równych reguł gry. Taka „oddolna” presja mogłaby wzmocnić dotychczasową metodę „sandwich”, czyli jednoczesny nacisk ze strony społeczeństwa obywatelskiego i instytucji europejskich.

[Autor, Aleksandra Fedorska jest dziennikarką Tysol.pl oraz licznych polskich i niemieckich mediów]

[Tytuł, lead, sekcja "Co musisz wiedzieć", "Dlaczego to ważne", a także niektóre śródtytuły od Redakcji]

 

Dlaczego to ważne

Raport niemieckiego think tanku rzuca nowe światło na realne bariery stojące przed integracją Ukrainy z Unią Europejską. W kontekście planów rozszerzenia UE nie chodzi już wyłącznie o walkę z korupcją jako zjawiskiem punktowym, lecz o głęboką przebudowę całego systemu państwa.

  • Po pierwsze, spełnienie kryteriów kopenhaskich – zwłaszcza w zakresie praworządności i stabilności instytucji – jest warunkiem koniecznym akcesji. Jeśli problem ma charakter systemowy (oligarchiczny model władzy), proces integracji może znacząco się wydłużyć lub zostać obarczony wysokim ryzykiem politycznym dla samej UE.
  • Po drugie, skala wsparcia finansowego i militarnego dla Ukrainy oznacza, że brak przejrzystości systemu władzy staje się problemem nie tylko Kijowa, ale całej Europy. Państwa członkowskie będą oczekiwać gwarancji, że środki unijne nie będą podlegały mechanizmom klientelizmu czy „state capture”.
  • Po trzecie, raport wskazuje, że wojna jednocześnie przyspiesza i utrudnia reformy. Z jednej strony wzmacnia presję Zachodu na zmiany, z drugiej – centralizuje władzę i ogranicza transparentność. To napięcie będzie kluczowe dla oceny gotowości Ukrainy do członkostwa.

W praktyce oznacza to, że przyszłość Ukrainy w UE zależy nie tylko od zakończenia wojny, ale od zdolności do trwałego zerwania z oligarchicznym modelem rządzenia i zbudowania wiarygodnych, odpornych instytucji państwowych.

 

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy Ukraina rzeczywiście poczyniła postępy w walce z korupcją? Tak, powstały instytucje antykorupcyjne i wprowadzono reformy, jednak według raportu mają one ograniczoną skuteczność wobec głębszych, systemowych powiązań polityczno-biznesowych.

Na czym polega problem oligarchicznego systemu? Polega on na silnych, nieformalnych relacjach między elitami politycznymi a dużym biznesem, które wpływają na decyzje państwowe i utrudniają pełną przejrzystość życia publicznego.

Czy wojna z Rosją przyspiesza czy hamuje reformy? Działa w dwóch kierunkach – zwiększa presję Zachodu na zmiany, ale jednocześnie sprzyja centralizacji władzy i ogranicza transparentność procesów decyzyjnych.

Jak ten problem wpływa na szanse Ukrainy na wejście do UE? Systemowe słabości w zakresie praworządności mogą spowolnić proces akcesji, ponieważ Unia wymaga stabilnych i przejrzystych instytucji państwowych.

Jakie rozwiązania wskazują autorzy raportu? Podkreślają potrzebę głębokiej reformy systemu władzy, większej roli niezależnych instytucji, przejrzystości finansowania polityki oraz wzmocnienia społeczeństwa obywatelskiego.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.04.2026 11:21
Źródło: Tysol.pl