Bezcenne powstańcze pamiątki na Jasnej Górze

- Dziś przypada Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego;
- Na Jasnej Górze zanoszona jest modlitwa za rodaków walczących o wolność ojczyzny;
- W jasnogórskim sanktuarium przechowywane są wota ofiarowane przez ocalonych powstańców.
Złota róża dla Maryi od Powstańca i godło, na którym w koronie orła umieszczono kamienie ze zniszczonej monstrancji z bombardowanego kościoła sióstr sakramentek – to jedne z najbardziej wymownych darów wotywnych ofiarowanych na Jasną Górę przez ocalonych.
Niech przemówią wota…
Złotą różę, szczególne wotum za uratowanie życia w czasie Powstania Warszawskiego złożył na Jasnej Górze w 2008 roku Marian Lewandowski, jeden z uczestników walk 1944 r. Róża została umieszczona w Muzeum 600-lecia. - To jest to, co można było dać z serca – mówił wówczas wzruszony sędziwy Powstaniec. Było to podziękowanie dla Matki Bożej za uratowane nie tylko jego życia, ale i wszystkich, którymi dowodził. Lewandowski służył w Zgrupowaniu „Waligóra”. - Przy wykonywaniu mojego rozkazu przez całe Powstanie Warszawskie nie zginął ani jeden żołnierz. Ale szkopom zadawali duże straty. Ja byłem ranny, ale przeżyłem. Jestem tutaj z obowiązku wdzięczności dla Matki Bożej i Pana Jezusa- wyznał. To było zgrupowanie ‘Waligóry’, najpierw na Woli, potem w Śródmieściu – opowiadał wówczas.
Na wprost wejścia do skarbca można zobaczyć wiszące godło. To wotum mieszkańców Warszawy powstałe z ich osobistych ocalałych pamiątek. Umieszczone w koronie orła kamienie, pochodzą ze zniszczonej monstrancji z bombardowanego kościoła sióstr sakramentek. Na rewersie napis: Starówka – serce Warszawy. Najświętszej Maryi Pannie Królowej Polski, Matce Narodu Polskiego 15.08.1946 r. Historię ryngrafu odkryto w 2020r., kiedy pod kierownictwem konserwatora czyszczono dary wotywne.
S. Faustyna Masin podkreśla, że skarbiec to nie tylko pamiątki, wota i biżuteria, ale przede wszystkim dar i historia ludzkich serc. - Męstwo naszych przodków z XX w. daje nam nadzieję na lepszą przyszłość naszego narodu, że nie zabraknie w naszym narodzie ludzi tak oddanych ojczyźnie, że swoje serca, są w stanie złożyć w darze dla Polski, która jest silna dzięki wierze i dzięki wielkiej więzi z Jasną Górą – mówi przewodniczka.
„Szła wierna Warszawa”
Przez cały okres okupacji, nawet w czasie Powstania Warszawskiego, kontynuowana była Warszawska Pielgrzymka Piesza. W latach wojennych tworzyła ją każdorazowo niewielka grupa: od 60 do 80 osób. Wyruszali niezależnie od siebie i bez wzajemnego kontaktu. Wędrowano z trudnościami, z krzyżem ukrytym pod ubraniami, ale nigdy, przez cały okres okupacji, nikogo nie aresztowano. Grupami w latach 1940-1943 kierował Stanisław Żaboklicki. W 1944r. uczestniczył w powstaniu.
W pamiętnym sierpniu małe grupy pątników przedzierały się – od Lasu Sękocińskiego czy Tarczyna, a inne przez Puszczę Mariańską i Smardzewice do Częstochowy. Na Jasnej Górze nie było oficjalnego powitania. Paulini wiedzieli, ze przyszła pielgrzymka warszawska, o. Justyn rozdawał pątnikom pamiątkowe obrazki Matki Bożej.
Mieszkańcy Częstochowy od początku wybuchu Powstania Warszawskiego interesowali się jego losami. Za wsparcie dla walczącej Warszawy 6 sierpnia 1944 r. Niemcy wydali rozkaz na mocy którego miano aresztować i wymordować niemal 10 tys. mieszkańców Częstochowy.
Częstochowianie dzielili się z nimi wszystkim, co mieli. Nie było domu i rodziny, która nie przyjęłaby warszawiaków wysiedlanych ze stolicy. Pomagali także tym, którzy uciekali z transportów do Rzeszy, bo warszawskie transporty ludności cywilnej i powstańców wywożonych do Niemiec szły właśnie przez Częstochowę. Ludzie uciekali, gdy pociągi stały na bocznicy. Najpierw pomagali kolejarze. Przynosili wodę, jedzenie. Potem w miasto poszła wiadomość: "Przyjechała Warszawa". Zabierali Warszawiaków do swoich domów, pomocy udzielali też paulini z Jasnej Góry.
Komentarze
Prezydent Nawrocki do powstańców: Jesteście żywym pomnikiem naszej narodowej egzystencji

Historia arcypolska. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"

Leon XIV: Łączę się z polskimi wiernymi zgromadzonymi przed Ikoną Jasnogórską

Pierwszy szczyt pielgrzymkowy, czyli lipcowe pielgrzymowanie na Jasną Górę

Zmarła płk Urszula Tauer ps. „Ala", miała 105 lat






