Piotr Duda na Jasnej Górze: Pielgrzymka Ludzi Pracy łączy ludzi. Ona jest wyjątkowa, jedyna

- W Częstochowie dobiegła dziś końca 44. Ogólnopolska Pielgrzymka Ludzi Pracy.
- Do pątników zebranych na jasnogórskich błoniach przemawiał dziś przewodniczący Solidarności.
- - Jesteśmy tutaj, aby prosić jasnogórską Panią o to, aby nauczyła nas kochać Kościół. Kościół, który jest naszym domem. Tak, naszym domem, bo Kościół to nie mury, Kościół to wierni, Kościół to my, ale Kościół to też nasi księża, nasi kapelani, którzy są zawsze z nami - mówił Piotr Duda.
"Pielgrzymka ludzi pracy łączy ludzi"
Piotr Duda przypomniał na początku swojego wystąpienia pierwszą z pielgrzymek ludzi pracy, które w 1983 roku zapoczątkował bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Wtedy ze swoim kapelanem przyjechali do Częstochowy pracownicy Huty Warszawy. Towarzyszyli im także górnicy czy stoczniowcy.
Przyjechali tu na Jasna Górę, aby poczuć się wolnymi. Przyjechali tu, na ten skrawek wolności, aby poczuć się jak to jest być podmiotem, a nie przedmiotem
- zaznaczył szef Solidarności.
Mówił też, że pielgrzymka ludzi pracy "łączy ludzi".
Ona jest wyjątkowa, ona jest jedyna. To nie pielgrzymka jednej branży, jednego zawodu, to pielgrzymka wszystkich ludzi pracy i ich rodzin. Dlatego tak bardzo na niej zależało księdzu Jerzemu. Żebyśmy byli razem, solidarni. Nie osobno nauczyciele, nie osobno górnicy, hutnicy, tylko, żebyśmy byli razem. Tak jak jesteśmy razem w związku zawodowym Solidarność
- podkreślił lider Solidarności.
Piotr Duda powiedział, że dziś, Solidarność - już po raz czterdziesty czwarty - przyjechała do Jasnogórskiej Pani, by podziękować za dobrą i bezpieczną pracę, modlić się "za nasz ukochany związek zawodowy", a także by złożyć u stóp Matki Bożej swoje prywatne intencje. Prosił też o modlitwę za tych, którzy odeszli w ostatnim czasie do wieczności i byli związani z Solidarnością: Kazimierza Grajcarka, Henryka Nakoniecznego, Zdzisława Maszkiewicza, Aleksandra Piwońskiego i ks. Stanisława Małkowskiego.

"Kościół to nie mury, Kościół to wierni"
Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "S" odniósł się także do hasła tegorocznej pielgrzymki, które brzmi "Jasnogórska Matko, naucz nas kochać Kościół, który jest naszym domem". - Jesteśmy tutaj, aby prosić Jasnogórską Panią o to, aby nauczyła nas kochać Kościół. Kościół, który jest naszym domem. Tak, naszym domem, bo Kościół to nie mury, Kościół to wierni, Kościół to my, ale Kościół to też nasi księża, nasi kapelani, którzy są zawsze z nami - ciągnął Piotr Duda po czym przypomniał o pomocy jaką nieśli duchowni opozycji w latach 80-tych i o cenie, jaką niektórzy z nich za to zapłacili.
Dlatego mając takiego patrona, który został zamordowany za wolną Polskę i Solidarność, musimy także pamiętać o wielu innych księżach, którzy oddali życie za wolną Polskę i Solidarność
- zaznaczył Piotr Duda wskazując na ks. Romana Kotlarza, ks. Stanisława Suchowolca, ks. Stefana Niedzielaka czy ks. Sylwestra Zycha.
Chcę dzisiaj szczególnie wspomnieć jeszcze jednego kapelana Solidarności. Kapelana, który był pomysłodawcą naszego sztandaru Solidarności. Wtedy w sierpniu jeszcze nie Solidarności, tylko MKS-u - śp. prałata ks. Henryka Jankowskiego, który dwa dni temu został oczyszczony przez sąd z nieprawdziwych zarzutów.
- dodał.
Dlatego to jest tak dla nas bardzo ważne, aby mówić prawdę. Tego uczył nas tez ksiądz Jerzy. Bo prawda jest niezmienna, prawdy nie można zmienić ta lub inna uchwałą, ta lub inna ustawa, i my ludzie Solidarności o tym wiemy. Dlatego przybywamy na Jasną Górę po raz czterdziesty czwarty z wiarą, nadzieją i miłością dla Polski. Tak jak to jest wyszyte na naszym historycznym sztandarze
- zaznaczył.
"Nic nam się nie udało"
W dalszej częściej wystąpienia Piotr Duda chciał powiedzieć zgromadzonym, co dobrego Solidarność zrealizowała w tym roku dla pracowników i członków Związku.
Powiem wam szczerze, że po raz pierwszy musze powiedzieć: nic nam się nie udało. Nie z tego powodu ze nam się nie chce, tylko z tego powodu, że odebrano nam najważniejsze narzędzie, jakim jest dialog społeczny
- oświadczył Piotr Duda.
Przewodniczący stwierdził, że dziś "strona rządowa zamknięta jest na jakiekolwiek rozmowy z drugą stroną, ze strona społeczną" i nie słucha związkowców z Solidarności - ani w kwestii podwyżek dla budżetówki, ani w kwestii stawki minimalnego wynagrodzenia na przyszły rok.
Ale my tego dialogu będziemy się domagać
- podkreślił Piotr Duda i podziękował osobom, które przybyły w maju do Warszawy na manifestację w sprawie rozpisania referendum klimatycznego i odrzucenia Zielonego Ładu.
Zachęcał też wszystkich do złożenia podpisu pod obywatelskim wnioskiem o referendum w tej sprawie.

Protest głodowy
W swoim przemówieniu Piotr Duda wspomniał tez o trwających w siedzibie częstochowskiej Solidarności proteście głodowym prowadzonym przez Jana Karandzieja i Stanisława Oronia. Dziś mija 13 dzień ich głodówki.
Są dzisiaj tutaj z nami, na nasze zaproszenie. Janie, Stanisławie - jesteście cudowni, jesteście bohaterami nie tylko naszych czasów, dziękujemy za to, co robicie. Wczoraj mi powiedzieli, że zdaja sobie sprawę, ze nikt z rządu do nich nie przyjedzie, że może ta walka ich jest przegrana, ale chcemy, aby Polacy otworzyli oczy i zobaczyli co się dzieje w polskiej edukacji, jakie są złe przyjmowane ustawy, jak Ministerstwo walczy z lekcją religii w szkołach. Bo przecież o to też walczyli robotnicy Poznańskiego Czerwca w 56 roku wychodząc na ulice z transparentami: my chcemy chleba, Boga i lekcji religii w szkołach
- zwracał uwagę Piotr Duda.
Na koniec przewodniczący Solidarności zaapelował do wszystkich uczestników pielgrzymki ludzi pracy:
Pielęgnujemy ten wspaniały testament ks. Jerzego Popiełuszki i módlmy się o jego rychła kanonizację. Szczęść wam Boże
- pozdrowił pielgrzymów szef Solidarności.


Tagi
Komentarze
Ponowienie Ślubów Jasnogórskich. Prymas: one wciąż wzywają do życia zgodnego z Ewangelią

Uroczystość NMP Częstochowskiej i 70. rocznica Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego

Dziś jubileusz 70-lecia oraz uroczyste ponowienie Jasnogórskich Ślubów Narodu

„Kiedy Polska śpi – energetycy czuwają”. Za nami 41. Pielgrzymka Energetyków, Elektryków i Elektroników na Jasną Górę

Ze Szczecina do Częstochowy na rowerach. Energetycy pielgrzymują na Jasną Górę







