Szukaj
Konto

Zełenski: Rosja przygotowuje się na kolejny rok wojny

Wołodymyr Zełenski
Źródło: fot. PAP/EPA/REMKO DE WAAL
Komentarzy: 0
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzega, że z Moskwy płyną sygnały o kolejnym "roku wojny".
Co musisz wiedzieć
  • Zełenski mówi o sygnałach z Moskwy, że przyszły rok ma być "rokiem wojny".
  • Putin deklaruje, że Rosja osiągnie cele "drogą dyplomatyczną lub militarną".
  • Wypowiedzi dotyczą także "strefy buforowej" oraz narracji o "historycznych ziemiach".
  • W tle pojawia się też ostry język wobec Zachodu i zapowiedzi dotyczące działań armii.

 

Zełenski: Z Moskwy płyną sygnały o "roku wojny"

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł w środę, że Rosja przygotowuje się na kolejny "rok wojny". W przemówieniu wideo opublikowanym w komunikatorze Telegram oświadczył, że "dzisiaj otrzymaliśmy kolejne sygnały z Moskwy, że przyszły rok będzie rokiem wojny".

- Nie są to sygnały skierowane wyłącznie do nas. Ważne jest, aby nasi partnerzy to dostrzegli. Ważne jest, aby nie tylko to dostrzegli, ale także zareagowali, w szczególności partnerzy z USA, którzy często twierdzą, że Rosja rzekomo chce zakończyć wojnę. Ale z Rosji dochodzą zupełnie inne sygnały, inna retoryka - i to w postaci oficjalnych rozkazów dla ich armii - powiedział.

O co chodzi Rosji według Zełenskiego?

Ukraiński prezydent podkreślił, że należy "dostrzegać i reagować" na takie nastawienie Rosji. Oskarżył Moskwę o to, że ukrywa "pragnienie zniszczenia Ukrainy i Ukraińców", a także o chęć doprowadzenia do "legitymizacji kradzieży naszych ziem, a dalej - innych krajów w Europie, które ktoś w Rosji może kiedyś nazwać rzekomo swoimi historycznymi ziemiami".

Według Zełenskiego Ukrainie potrzebne są rozwiązania w zakresie bezpieczeństwa oraz finansów, w szczególności dotyczące rosyjskich aktywów. - Potrzebna jest też odwaga wszystkich naszych partnerów, aby dostrzegać prawdę, uznawać ją i działać zgodnie z nią - podkreślił.

Putin: Cele zostaną osiągnięte

Wcześniej tego dnia rosyjski przywódca Władimir Putin na naradzie w ministerstwie obrony oznajmił, że jego kraj osiągnie swoje cele na Ukrainie środkami dyplomatycznymi lub wojskowymi i będzie dążyć do rozszerzenia tam "strefy buforowej".

- Po pierwsze, cele specjalnej operacji wojskowej [tak Rosja nazywa inwazję na Ukrainę - przyp. red.] niewątpliwie zostaną osiągnięte. Wolelibyśmy osiągnąć to i usunąć przyczyny konfliktu środkami dyplomatycznymi - powiedział Putin.

Dodał, że "jeśli strona przeciwna i jej zagraniczni patroni odmówią podjęcia merytorycznych rozmów, Rosja doprowadzi do wyzwolenia swoich historycznych ziem środkami wojskowymi". - Zadanie utworzenia i rozszerzenia buforowej strefy bezpieczeństwa również będzie konsekwentnie realizowane - zapowiedział.

Putin nazwał sojuszników USA "prosiakami"

Według rosyjskich mediów Putin użył też obraźliwego określenia pod adresem europejskich sojuszników USA. - Stany Zjednoczone i europejskie prosiaki były przekonane, że w krótkim czasie zniszczą Rosję. (…) Kalkulacje te okazały się bezpodstawne - cytuje Putina rosyjska, internetowa agencja informacyjna URA.

W tekście przypomniano, że wcześniej terminu "prosiaki" w odniesieniu do państw europejskich niejednokrotnie używał wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, a w przeszłości prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.12.2025 22:29
Źródło: PAP