Zełenski: Rosja przygotowuje się na kolejny rok wojny

- Zełenski mówi o sygnałach z Moskwy, że przyszły rok ma być "rokiem wojny".
- Putin deklaruje, że Rosja osiągnie cele "drogą dyplomatyczną lub militarną".
- Wypowiedzi dotyczą także "strefy buforowej" oraz narracji o "historycznych ziemiach".
- W tle pojawia się też ostry język wobec Zachodu i zapowiedzi dotyczące działań armii.
Zełenski: Z Moskwy płyną sygnały o "roku wojny"
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł w środę, że Rosja przygotowuje się na kolejny "rok wojny". W przemówieniu wideo opublikowanym w komunikatorze Telegram oświadczył, że "dzisiaj otrzymaliśmy kolejne sygnały z Moskwy, że przyszły rok będzie rokiem wojny".
- Nie są to sygnały skierowane wyłącznie do nas. Ważne jest, aby nasi partnerzy to dostrzegli. Ważne jest, aby nie tylko to dostrzegli, ale także zareagowali, w szczególności partnerzy z USA, którzy często twierdzą, że Rosja rzekomo chce zakończyć wojnę. Ale z Rosji dochodzą zupełnie inne sygnały, inna retoryka - i to w postaci oficjalnych rozkazów dla ich armii - powiedział.
O co chodzi Rosji według Zełenskiego?
Ukraiński prezydent podkreślił, że należy "dostrzegać i reagować" na takie nastawienie Rosji. Oskarżył Moskwę o to, że ukrywa "pragnienie zniszczenia Ukrainy i Ukraińców", a także o chęć doprowadzenia do "legitymizacji kradzieży naszych ziem, a dalej - innych krajów w Europie, które ktoś w Rosji może kiedyś nazwać rzekomo swoimi historycznymi ziemiami".
Według Zełenskiego Ukrainie potrzebne są rozwiązania w zakresie bezpieczeństwa oraz finansów, w szczególności dotyczące rosyjskich aktywów. - Potrzebna jest też odwaga wszystkich naszych partnerów, aby dostrzegać prawdę, uznawać ją i działać zgodnie z nią - podkreślił.
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Polska w pierwszej dwudziestce świata, miliony w nędzy. Druga strona gospodarczego sukcesu
- Ważny komunikat dla mieszkańców Krakowa
- Krakowskie sądy mają kłopot ze sprawą byłej pary prawników
- Spotkanie Nawrocki-Zełenski. Ujawniono najważniejsze tematy rozmów
Putin: Cele zostaną osiągnięte
Wcześniej tego dnia rosyjski przywódca Władimir Putin na naradzie w ministerstwie obrony oznajmił, że jego kraj osiągnie swoje cele na Ukrainie środkami dyplomatycznymi lub wojskowymi i będzie dążyć do rozszerzenia tam "strefy buforowej".
- Po pierwsze, cele specjalnej operacji wojskowej [tak Rosja nazywa inwazję na Ukrainę - przyp. red.] niewątpliwie zostaną osiągnięte. Wolelibyśmy osiągnąć to i usunąć przyczyny konfliktu środkami dyplomatycznymi - powiedział Putin.
Dodał, że "jeśli strona przeciwna i jej zagraniczni patroni odmówią podjęcia merytorycznych rozmów, Rosja doprowadzi do wyzwolenia swoich historycznych ziem środkami wojskowymi". - Zadanie utworzenia i rozszerzenia buforowej strefy bezpieczeństwa również będzie konsekwentnie realizowane - zapowiedział.
Putin nazwał sojuszników USA "prosiakami"
Według rosyjskich mediów Putin użył też obraźliwego określenia pod adresem europejskich sojuszników USA. - Stany Zjednoczone i europejskie prosiaki były przekonane, że w krótkim czasie zniszczą Rosję. (…) Kalkulacje te okazały się bezpodstawne - cytuje Putina rosyjska, internetowa agencja informacyjna URA.
W tekście przypomniano, że wcześniej terminu "prosiaki" w odniesieniu do państw europejskich niejednokrotnie używał wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, a w przeszłości prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.
Unijna polityka klimatyczna wyklucza produkcję uzbrojenia
Szef FBI: Związani z Rosją hakerzy atakują użytkowników komunikatorów, w tym polityków
Piotr Skwieciński: To nie ideologia, lecz interesy decydują, czy Zachód nam pomoże




