„wSieci”: Sikorski nie mówi prawdy. Brał udział w organizacji wizyty prezydenta Kaczyńskiego do Katynia

- piszą Marek Pyza i Marcin Wikło."Ówczesny szef MSZ był na każdym etapie informowany o ustaleniach dotyczących wyjazdu. Co więcej, zaledwie dwa dni po katastrofie, gdy Polska pogrążona była w żałobie, kierowane przez niego MSZ cieszyło się ze »szczególnego klimatu« w dwustronnych relacjach z Rosją. Pismo o skandalicznej treści parafował Sikorski"
Dziennikarze tygodnika "wSieci" dotarli do korespondencji, którą prowadziło MSZ ze stroną rosyjską oraz kancelarią prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Według "wSieci" Sikorski był zaangażowany w dyplomatyczne przygotowanie wizyty w Katyniu zarówno ówczesnego premiera Donalda Tuska, jak i prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
- czytamy."23 lutego Andrzej Kremer prosi Władysława Stasiaka (ówczesnego szefa kancelarii prezydenta - przyp. red.) o pilną deklarację, czy prezydent będzie w Katyniu 10 kwietnia. Szef jego kancelarii natychmiast potwierdza gotowość Pana Prezydenta RP do uczestnictwa w tych uroczystościach i przewodniczenia delegacji polskiej. [...] Stasiak nie wie jeszcze, że uroczystości będą dwie. Jego kancelaria nie ma żadnych informacji z rządu, że Tusk z Putinem umówili się już na 7 kwietnia. [...] O zwłokę w tej sprawie pytał Sikorskiego sąd. Były minister kluczył, zasłaniał się niewypełnianiem poleceń przez podwładnych, a wreszcie tłumaczył, że wcześniejsze informacje, jakie otrzymywał, były nieoficjalne. To nieprawda. Istnieją dwa jak najbardziej oficjalne pisma z Kancelarii Prezydenta zapowiadające wyjazd Lecha Kaczyńskiego do Katynia - z 27 stycznia i 23 lutego. Nie wiadomo, dlaczego Sikorski ewidentnie grał w tej sprawie na zwłokę"
/ Źródło: wSieci

Tȟašúŋke Witkó: Armia z brukselskiego sufitu

Prokuratura częściowo umorzyła śledztwo ws. tzw. zdrady dyplomatycznej dotyczącej katastrofy smoleńskiej



