Szukaj
Konto

Unia Europejska jest organizacją nielegalną

07.08.2025 17:50
Flaga UE
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Została ustanowiona w wyniku zamachu stanu przeciwko europejskim narodom i ich konstytucjom.
Co musisz wiedzieć
  • W 2009 roku wszedł w życie Traktat Lizboński, który ustanowił Unię Europejską
  • Ratyfikacja Traktatu Lizbońskiego odbyła się z pogwałceniem zasad konstytucyjnych państw członkowskich i z pominięciem głosu obywateli
  • Daniel Foubert uważa, że Unia Europejska jest instytucją nielegalną

 

"Konstytucja Europejska"

W 2005 roku projekt "Konstytucji Europejskiej" został odrzucony w referendach we Francji i w Holandii — a następnie niemal w całości ponownie wprowadzony poprzez Traktat Lizboński, z pominięciem demokratycznych konsultacji.

Frekwencja była wysoka, a wynik jednoznaczny: 55% przeciw we Francji, 61% w Holandii. Powody były różne: jedni sprzeciwiali się utracie suwerenności narodowej, inni obawiali się liberalizacji gospodarki, jeszcze inni odrzucali nieprzejrzysty i technokratyczny charakter unijnych instytucji. Jednak przekaz był jasny: ta wizja Europy została odrzucona.

Traktat Lizboński

Instytucje UE nie porzuciły jednak projektu. Został on przeformułowany. W 2007 roku, za prezydencji niemieckiej, opracowano Traktat Lizboński, który zawierał większość treści odrzuconej wcześniej konstytucji — lecz tym razem pozbawiono go symbolicznego języka i konstytucyjnych odniesień. Nie nazwano go konstytucją. Nie zawierał hymnu, nie wspominał flagi, nie było wstępu mówiącego o narodzie europejskim. Ale pod względem merytorycznym był niemal identyczny. Analitycy szacują, że ponad 90% przepisów Traktatu Lizbońskiego pochodziło bezpośrednio z projektu Konstytucji Europejskiej.

Obejście procedur konstytucyjnych

Tym razem we Francji ani w Holandii nie przeprowadzono już referendów. Ratyfikacji dokonano przez parlamenty. Tylko Irlandia, której konstytucja wymagała głosowania ludowego, przeprowadziła referendum — i w 2008 roku Traktat Lizboński został tam odrzucony. Irlandczyków zmuszono jednak do ponownego głosowania po presji dyplomatycznej i przedstawieniu szeregu drugorzędnych "gwarancji prawnych". Drugie głosowanie zakończyło się przyjęciem traktatu.

Ten proces ujawnił fundamentalną zasadę integracji europejskiej: gdy zawodzi ratyfikacja ludowa, następuje ratyfikacja instytucjonalna. To, co zostaje odrzucone w referendum, może zostać przeforsowane traktatem. To, czego obywatele odmawiają wprost, może zostać wdrożone pośrednio. Konstytucja Europejska zginęła w sposób demokratyczny.

Ratyfikacja Traktatu Lizbońskiego była obejściem procedur konstytucyjnych i norm demokratycznych w wielu państwach członkowskich UE.

Elity ignorują obywateli

Traktat Lizboński wprowadził zmiany o wyraźnie konstytucyjnym charakterze. Nadał Unii Europejskiej osobowość prawną, rozszerzył głosowanie większością kwalifikowaną w Radzie UE, uczynił Kartę Praw Podstawowych prawnie wiążącą i powołał nowe instytucje — stałego przewodniczącego Rady Europejskiej i wysokiego przedstawiciela ds. polityki zagranicznej.

Nie były to techniczne poprawki — zmieniały one równowagę sił między państwami członkowskimi a Unią, przekształcały wewnętrzne procedury legislacyjne i przekazywały kluczowe elementy suwerenności narodowej instytucjom ponadnarodowym. W normalnych warunkach krajowych takie zmiany wymagałyby zmian konstytucji lub przeprowadzenia referendum. Traktowanie ich jako zwykłych spraw traktatowych było politycznym i prawnym obejściem tych wymogów.

Zmiana porządku ustrojowego bez zgody obywateli

We Francji zmieniono konstytucję z 1958 roku specjalnie po to, aby możliwa była ratyfikacja Traktatu Lizbońskiego bez potrzeby przeprowadzania referendum. W Irlandii — jedynym państwie, w którym konstytucja nakazywała głosowanie powszechne — traktat został początkowo odrzucony, a następnie narzucono ponowne głosowanie po intensywnej presji politycznej i kosmetycznych zmianach.

Wykorzystując prawo traktatowe do przeprowadzenia konstytucyjnej transformacji, Unia Europejska i rządy państw członkowskich stworzyły precedens, zgodnie z którym elity wykonawcze i parlamentarne mogą obchodzić konstytucyjne zabezpieczenia i zmieniać podstawowy porządek ustrojowy bez zgody obywateli. W praktyce Traktat Lizboński osłabił weto narodowe, zreorganizował system głosowania i wzmocnił władzę instytucji unijnych, prezentując te zmiany jako kontynuację istniejącego porządku prawnego. Zatarło to granicę między umową międzynarodową a zmianą konstytucyjną, podważając zarówno suwerenność państw, jak i przejrzystość prawną.

Z punktu widzenia prawa, proces lizboński ujawnił zasadniczy defekt modelu integracji europejskiej: brak wyraźnej granicy między współpracą traktatową a władzą konstytucyjną. Instytucje unijne mogą redefiniować ustrój konstytucyjny bez formalnych procedur konstytucyjnych.

[Daniel Foubert - francusko-polski geoekonomista, urodzony w rodzinie związanej z oboma krajami od początku XX wieku]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.08.2025 17:50
Źródło: tysol.pl