Ukraina umywa ręce ws. Wołodymyra Ż.

- Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar oświadczył, że Kijów nie będzie interweniował w sprawie Wołodymyra Ż., uznając temat za "sprawę sądową".
- Ekspert ds. międzynarodowych dr Michał Kuź ocenił, że Ukraina "umywa ręce", chcąc utrzymać dobre relacje z Berlinem, i zasugerował, że Niemcy nie gwarantują Wołodymyrowi Ż. uczciwego procesu.
- Wołodymyr Ż. został zatrzymany 30 września w Pruszkowie na podstawie europejskiego nakazu aresztowania i pozostanie w areszcie do 9 listopada; decyzję o jego ewentualnym wydaniu Niemcom podejmie sąd w Warszawie.
Stanowisko Ukrainy ws. Wołodymyra Ż.
W rozmowie z RMF FM ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar został zapytany, czy ta kwestia wpłynie na stosunki polsko-ukraińskie.
W naszym interesie należy bronić naszego obywatela, a wszystko zależy od praworządności. Nie wtrącamy się, to sprawa sądowa. Możemy tylko pokazywać, jak się bronić
- skomentował Wasyl Bodnar. Dodał, że w tej sprawie doradzają mu konsulowie.
Jako ambasador będę bronił każdego obywatela Ukrainy
- podsumował.
- Komunikat dla mieszkańców woj. lubelskiego
- Kto otruł Baszara al-Asada? Możliwości są cztery
- Wyłączenia prądu w Wielkopolsce. Jest komunikat
- Komunikat Warszawskiego Zoo: "Trupię główki" w ogrodzie
- Wojsko ostrzega przed atakami na WhatsApp. Pilny komunikat
- Jachira: Zostałam zawieszona w prawach członka klubu KO
Ekspert komentuje
Wypowiedź Wasyla Bodnara skomentował dr Michał Kuź, ekspert ds. stosunków międzynarodowych, doktor nauk politycznych i publicysta.
Kijów na ołtarzu dobrej współpracy z Berlinem składa sprawę Wołodymyra Ż. Ambasador Bodnar umywa ręce. Im więcej się jednak o działaniach Niemców dowiaduję, tym bardziej mam przekonanie, że my właśnie teraz powinniśmy stwierdzić, że wobec zmowy milczenia i politycznej korupcji wokół powstania Nord Stream 2 Niemcy nie gwarantują uczciwego procesu i Wołodymyr Ż. nie zostanie wydany
- skomentował Michał Kuź.
Areszt Wołodymyra Ż.
Wołodymyr Ż. jest poszukiwany europejskim nakazem aresztowania wydanym przez Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe w związku z podejrzeniem sabotażu konstytucyjnego, zniszczeniem mienia oraz zniszczeniem rurociągu Nord Stream 2. Został zatrzymany 30 września w miejscu swojego zamieszkania - w podwarszawskim Pruszkowie.
W poniedziałek warszawski sąd okręgowy przedłużył areszt do 9 listopada, tj. na 40 dni od daty zatrzymania Ukraińca.
O jego ewentualnym wydaniu Niemcom będzie decydował sąd. Wcześniej musi się on zapoznać z dokumentacją. Ma na to 100 dni. Prokuratura poinformowała w piątek, że materiały dotyczące ściganego ENA mężczyzny zostały już przesłane mailem przez stronę niemiecką. Z kolei rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Anna Ptaszek przekazała w poniedziałek, że sędzia referent niebawem wyznaczy termin rozprawy w tej kwestii.
Węgierski parlament odrzucił członkostwo Ukrainy w UE

Partia Orbana proponuje ustawę o zatrzymaniu skonfiskowanej ukraińskiej gotówki i złota

Ukrainiec wiózł plakaty propagujące nazizm. Szybka akcja Policji
Ukrainiec z fałszywymi dokumentami i dziesiątkami tysięcy euro. W sieci wrze po decyzji prokuratury
Szef węgierskiego MSZ: Możliwe powiązania zatrzymanego konwoju z ukraińską mafią wojenną


